Spór na allegro


(Paluch Ti) #1

Witam, mój kolega ma problem otóż. sprzedał coś na allegro i tego nie wysłał. ale koleś nie wpłacił mu żadnej kasy ale nawet wystawił mu komentarz pozytywny a po miesiącu pisze że chce dostać towar. i zgłosił coś do allegro że kumpel dostałem maila z jakims sporem który będzie trwał 90dni. kto ma szanse wygrać. i co będzie jak np spór przegra mój kolega.i na czym to polega. czekam na odpowiedź kogoś kto miał z tym do czynienia. pozdrawiam


(Cedar) #2

http://allegro.pl/help.php?tid=268&tids=3_268&zoom=N


(Wiktor 1996 96) #3

Kupujący nie wpłacił pieniędzy więc sprzedający miał prawo nie wysłać towaru. :smiley:


(Kpc21) #4

Jeśli kupujący nie napisał do kolegi maila lub nie wpisał w polu opcji zamówienia, że chce wysyłkę paczką przy odbiorze - nie ma podstaw żebyś miał mu wysłać paczkę.

Jeśli natomiast w ogóle nie oferujesz możliwości wysyłki paczką przy odbiorze to także nie ma podstaw do tego.


(fiesta) #5

Kpc21 sednem sprawy jest to że kupujący nie wpłacił pieniędzy na konto sprzedającego pomimo zawarcia umowy kupna sprzedaży (wygrana licytacja). W tym momencie z definicji kupujący jest na pozycji przegranej, a sprzedający może się od niego domagać zwrotu prowizji którą zapłacił Allegro po zakończeniu aukcji. Inne aspekty nie mają większego znaczenia.

:slight_smile:


(welll1) #6

Poza tym kupno na allegro do niczego nie zobowiązuję, tak samo jak sprzedaż.

Jedyne co może dostać to negatywa lub ostrzeżenie. Inna sprawa gdy jest już dokonana wpłata, a wysyłki nie ma. Możesz wystawić coś, ktoś to kupi i możesz wysłać mu maila że nie sprzedaż mu tego, jedyne co może zrobić to dać Ci negatywa, lub ugadać się o pozytywne zakończenie aukcji. Bo jak niby ma Cię zmusić do sprzedaży?

Dla tego na dobrą sprawę allegro działa w ogromnej części na uczciwości użytkowników. Bo nie jest to tak jak ktoś napisał umowa kupna/sprzedaży. Dodatkowo nawet taka spisana umowa może zostać rozwiązana do 30 dni jeśli wartość usługi/produktu przekracza jakiś tam pułap dla przykładu kupno samochodu. Inna bajka to już dochodzenie sądownie swoich praw.


(fiesta) #7

:stuck_out_tongue:

Ma takie samo znaczenie jak każda umowa kupna sprzedaży.


(welll1) #8

W sensie prawnym nie ma !!

Nie mówiąc już o tym, że jeśli już została dokonana zapłata i towar został wysłany to otrzymujesz 30 dni na reklamację.


(fiesta) #9

A sędzia się nie zna na prawie:

http://www.wysokieobroty.pl/auto/1,48316,3900671.html


(welll1) #10

To ciekawe. Nic tylko szukać aukcji za grosze i sądownie się o nie starać.

Ostatnio była głośna sprawa dotycząca kupna działki ale z tego co czytam faktycznie to co innego bo trzeba do tego mieć akt notarialny. Dla tego gość wygrał sprawę nie sprzedając działki.