Sprzedaż na allegro - rzekomo uszkodzony towar


(Cyba91) #1

Witam, sprzedałem komputer na allegro. W PEŁNI SPRAWNY, wszystko działało jak należy i nie miałem z nim nigdy kompletnie żadnych problemów. Towar wysłałem pocztą polską, paczkę naturalnie ubezpieczyłem żeby była traktowana 'łagodnie', sam towar był dobrze zapakowany, w oryginalny styropian i karton. Dziś facet mi pisze że komputer dostał, ale uszkodzony, bo wyłącza mu się po minucie :expressionless: Napisał że sprawa pójdzie do allegro a później na policję, że jest to zwykłe oszustwo. Komputer był wart 500zł. Może sam go uszkodził czy co? Co robić w takiej sytuacji ?


(Mieciel82) #2

ja na twoim miejscu zgłosił bym się sam do allegro i powiedział bym jak moja wysyłka wyglądała itd a po zaq tym nie wiem czy gość nie włączył od razu kompa i go po prostu przepalił a i jeszcze jedno zostaje sprawa rzeczoznawcy który potwierdzi życzę powodzenia


(Groldominika) #3

Napisz na grupie dyskusyjnej Allegro lub poszukaj w historii takich wątków było już pełno. Przedmówca może też mieć rację co do tego że komputer od razu włączył. Przy temperaturach o tej porze roku mogła się skroplić woda i spowodować jakieś uszkodzenie. Ja gdy zamówiłam dysk twardy przyszedł do mnie strasznie zimny. Dopiero na drugi dzień go uruchomiłam gdy temperatury się wyrównały.


(ra-v) #4

Fikcja.

Tzw zimny styk, pewnie coś się poluzowało albo za szybko po otwarciu paczki włączył (wilgoć, zimno, skok temperatury)

Spór na allegro - niestety dla mnie skończył się po Negatywie. Czasem ludzie są dziwni - żeby nie powiedzieć inaczej.

EDIT: poniedziałek, 10 styczeń 2011 20:32

widzę że użytkownik wyżej myśli podobnie co do stanu technicznego


(Groldominika) #5

Ubezpieczona nieubezpieczona, żadna różnica. Spójrz na to:


(Cyba91) #6

Napisał, że komp niby nabrał temperatury pokojowej i nie był włączany od razu. Co do tych przesyłek to faktycznie, chyba tylko 'ubezpieczenie' jest z nazwy, a chodzi o to żeby więcej kasy ściągnąć. Nie wiem, jeśli skończyłoby się na negatywie to pół biedy, ponieważ pieniędzy nie mam żeby mu oddać, zresztą nie ja tu zawiniłem i mam czyste sumienie. Może pasta termoprzewodząca pod wpływem zimna straciła swoje właściwości i procesor mu się przegrzewa a później wyłącza, ale też w to wątpię, bo nie smarowałem procesora nigdy silikonówą za 7zł... Gość robi aferę, a wątpię żeby coś poważnego się stało, zasilacz miałem nowy, kondensatory na płycie głównej sprawne :wink: Napisał że posprawdza wszystkie podzespoły i da jutro znać.


(system) #7

Poszukaj najświeższych świadków, którzy zechcą potwierdzić, że komputer był sprawny przed samą wysyłką oraz potwierdzą twoją uczciwość i wtedy możesz mieć w nosie opinię faceta. Nic ci wtedy nie zrobi :slight_smile: najwyżej negatywa wystawi, zrewanżujesz się tym samym :slight_smile: warunek, że komputer rzeczywiście był sprawny przed wysyłką. Manipulacje nie opłacają się