Stan dysku po upadku


(Jtkmalinowski) #1

Ostatnio przez przypadek przewrócił mi się komputer podczas pracy (jedna nóżka obudowy była źle ustawiona). :oops: Na szczęście oparł się na podstawce biurka, dlatego nie uderzył całą powierzchnią obudowy o podłogę. Po upadku nadal pracował, nie zawiesił się ani nic takiego. Nie ma żadnych dziwnych dźwięków z dysków twardych, ale obawiam się że mogły się jednak uszkodzić. Ostatnio na przykład napisało mi, że nie ma Boot Managera. Po restarcie problem ustąpił, ale boję się, że mogą się pojawić nowe. Dlatego zamieszczam screeny z HD Tune. Martwię się szczególnie dyskiem Samsunga, bo wcześniej w benchmark nie było takich wahań. Nie wiem czy to istotne, ale na dysku Samsung znajdują się partycje Linuxa (100 GB).

Samsung:

WD:


(Adirucio96) #2

Wszystko jest raczej dobrze, tylko dziwi mnie czemu na dysku Samsunga między 20% a 40% i 65% a 90% są takie duże spadki prędkości (ok 1-2 MB/s).

Przetestuj w linuksie program:

smartctl

Jak nie wiesz jak go użyć to wpisz:

man smartctl

(Mmiszczuk) #3

Może jakiś program używał w tym czasie tego dysku. Chyba, że wyniki są powtarzalne - wtedy można dumać dlaczego tak się dzieje.


(Guiness) #4

Jeśli dysk zalicza upadek to i tak trzeba go zacząć traktować jako "do wymiany" zwłaszcza jak się na nim trzyma ważne dane. No chyba, że to jakiś model ze specjalnymi zabezpieczeniami. Zawsze jest spore ryzyko, że talerzom dostało się od głowicy (zwłaszcza, gdy coś akurat zapisywała). Póki co będzie sobie wymieniać uszkodzone sektory na rezerwowe. Ale i tak powinieneś nasłuchiwać czy za jakiś czas nie zaczynają się wydobywać z któregoś dysku stuki.

Nie chcę cię straszyć. Po prostu z doświadczenia wiem, że dyski traktowane delikatnie pracują raczej długo, a te uderzone, nawet słabo, za jakiś czas zaczynają dawać o sobie znać stukaniem i chwilowymi zawieszeniami. Upadek to jednak spory wstrząs, więc musisz być przygotowany na wszystko, zwłaszcza jak masz jakieś ważne dane.

Póki co powinieneś też sprawdzić kable i połączenia wewnątrz. Wstrząs mógł je trochę poluzować. To też może być dodatkową przyczyną tych innych charakterystyk.


(Mmiszczuk) #5

@guiness

Nie przesadzasz? Dyski (np. seagate) wytrzymują w stanie pracy ~60G, a w stanie spoczynku nawet 300 G. Przy takim upadku można mówić o pojedynczym G.


(Jtkmalinowski) #6

Żadnych super ważnych danych nie mam. Ten komputer służy głównie do gier, a backup save'ów trzymam na pendrivie. Czyli muszę po prostu obserwować odczyty S.M.A.R.T. i patrzeć czy dyski nie zaczynają dziwnie hałasować?

@guiness, qwerty01

A może się zdarzyć, że jednak dyski nie uległy uszkodzeniu podczas upadku? Szczególnie mi zależy na dysku WD, bo to nowy dysk, ma jakieś dwa miesiące.

Upadek chyba nie był szczególnie mocny. Nie wiem czy to coś zmienia, ale obudowę mam markową i całkiem solidnie wykonaną, dyski są montowane w poprzek, nie za pomocą śrub, tylko plastikowych podkładek szybkiego montażu. Może przez to dyski były lepiej chronione?

Powtórzyłem test Samsunga z wyłączonym antywirusem:


(Mmiszczuk) #7

Przy takim zdarzeniu co opisujesz to masz większe szanse wygrać w lotto, niż uszkodzić dysk. Zdarzało mi się upuścić dysk podczas pracy z wysokości ~1m i nic mu nie stawało.

Te spadki transferu po ponownym teście to naturalna rzecz - czasami system coś mieli i musi wtedy transfer spaść. Wystarczy, że co pewien czas będziesz sprawdzał smart i nasłuchiwał czy nie ma niepokojących stuków. Jak tak to odpalasz program diagnostyczny od producenta i jak coś wykaże to od razu zanosisz do serwisu/sklepu.


(Jtkmalinowski) #8

Ok, dziękuję wszystkim za pomoc. :slight_smile: