Steam i usunięcie gier


(Qhuertez) #1

Cześć. Czy wam też usunęło na steamie Całą bibliotekę? ( Mam szczęście , że nie było na tym gta v czy cs:go) - Pisałem do supportu i nic nie chcą zrobić … Poprostu olewają bo konto było warte tylko 200zł … Krew zalewa…


(Veers) #2

Nie usunęło.


(lordjahu) #3

U mnie też nic nie usunęło.


(Mark7) #4

Grę kupowałeś bezpośrednio na Steamie albo sklepie komputerowym czy też może na Allegro a tam było napisane, że do aktywacji gry potrzeba połączenia VPN ?


#5

Często tak robią, gdy wykryją jakieś wałki z kontem lub grami/programami.
Jak wyżej wspomniano, używanie VPN’ów do obejścia blokad regionalnych, kupowanie kont/gier z dziwnych źródeł itp.
Bez powodu nie wykopują całych bibliotek.


(Domker) #6

Szyli kolejny powód, żeby mieć grę fizycznie na nośniku i doinstalowywać tylko uaktualnienia lub jak na GOG.com - można sobie pobrać całą aktualną instalkę wykupionej gry.


#7

Owszem, przynajmniej jeden z dobrych powodów. Poza tym Steam nie sprzedaje gier, oni jedynie dzierżawią Ci możliwość gania. Było swego czasu dość głośno o tym, przy okazji zmian w ich TOS.
Miałam nawet linka do bardzo ciekawego arta, w którym gość opisywał dlaczego przestał tam kupować.
Ps. gog mimo możliwości pobrania z niego instalek też ma możliwość wykopania konta i zawartości biblioteki.
Tylko oni podchodzą do tematu bardziej po ludzku.
Edit: Znalazłam… poczytaj sobie :wink:


(Domker) #8

Ale jak już masz instalkę to przynajmniej nie mogą Ci zablokować możliwości grania, bo gry nie mają DRM.
Raz siostrze udostępniłem Wieśka 1, żeby sobie pograła, bo nabrała chęci to normalnie wystarczy instalator i niezainstalowany GOG Galaxy i gra nie ma komunikacji z kontem, a grać można.
Normalnie gra poprzez plik DLL (gog-xxxxxxxx.dll), komunikuje się z usługą GOG Galaxy i przekazuje informacje, czas gry, postęp, osiągnięcia itd. - na tym tylko polega integracja z GOG.


#9

No tego nie mogą zrobić. W tym plus gog’a :wink:
Galay nie znam, bo nie używam… z resztą linuksowego jeszcze nie ma i raczej długo nie będzie.
Poza tym nie lubię tego typu apek… Jak gram, to odpalam grę, a nie pierdyliard zbędnych do grania rzeczy.
I to mnie właśnie wnerwia w steam’ie, że niektórych nie da się bez tego koszmarnego klienta w tle odpalić.
Tęsknię za czasami, gdzie grę wrzucałam z płytki, ewentualnie wirtualnego napędu i było po sprawie. Komu to kurka przeszkadzało?


(Domker) #10

Ja z GOG Galaxy korzystam zazwyczaj do aktualizacji gier, bo robi aktualizację delta - nie pobiera zbędnych plików tylko same różnicówki, a że czasami aktualizacje są robione często to bardzo się przydaje.
Zawsze mogę go prosto wyłączyć:

sc config “GalaxyClientService” start= disabled
sc stop "GalaxyClientService"
sc config “GalaxyCommunication” start= disabled
sc stop “GalaxyCommunication”


(JesteKokse) #11

Miałem coś podobnego ale usuwało mi tylko gry z biblioteki i musze je od nowa instalować


#12

A widzisz… to dobra sprawa jest. Inaczej trzeba zasysać tony danych. W moim TESO mnie to właśnie drażni, że za każdym razem leci po 50 giga z hakiem.


(Qhuertez) #13

4mies temu kupiłem wszystko na g2a ( Połowę , a drugą połowę na steamie bezpośrednio - płaciłem psc i mam dowody na e-mailu lecz głupi steam nie odda … ). Więc to przestroga - Nigdy nie kupować wersji cyfrowych… Pudełkowe chociaż zostaną do końca


(pocolog) #14

Niekoniecznie. Jeśli zarejestrowałeś klucze z wersji pudełkowej w steam i steam Ci je zablokuje, to pewnie drugi raz ich już nie zarejestrujesz, a więc nie pograsz mimo posiadania nośnika :wink: Steam to Steam :wink:


#15

g2a to szara strefa i wałkarze. Znajomy dev (którego notabene wyciulali grubo na programie partnerskim) mnie ostrzegał jakiś czas temu, by tam nic nie kupować, bo Ubi i EA będą wycofywać jakieś klucze, które trafiły niewiadomymi drogami na ten portal i zostały tam sprzedane.
Pewnie Parówka czyści też jakieś “śmieci” od nich, bo nie chcą mieć kłopotów.
Szlag wie… Nauczka, by nie kupować podejrzanie tanich rzeczy.
Z resztą nawet na redicie ludki piszą:
"G2A is actually a grey-market key dealer. The keys they sell can be of questionable origin, and can be deactivated at the buyer’s expense if they’re found to have been acquired illegitimately by the seller."
I jakby nie patrzeć to się zgadza.