Street view w Niemczech


(neomatrix1) #1

Dlaczego w Niemczech street view jest tylko w największych miastach ? Dołączam widok tego.


(Kpc21) #2

Nawet tam, gdzie StreetView jest, bardzo dużo budynków jest pozamazywanych.

Po prostu dla Niemców robienie zdjęć ulic jest już naruszeniem ich prywatności. Dla mnie to dziwne - ale to inna kultura, tak po prostu jest, nie trzeba próbować tego zrozumieć, bo tego się nie zrozumie.


(lordjahu) #3

(neomatrix1) #4

Dzięki za odpowiedzi. Teraz wszystko jasne.


#5

U Niemców było publiczne głosowanie, takie mini referendum dot. tego czy Niemcy chcą być widoczni w StreetView. W referendum byli na NIE! Fakt, nie jednego szlak to trafia. Tacy otwarci na przybyszów a w internecie się schowali. Ale nie tylko oni. Mój wujo wymazał sobie z SV swój domek. Miał do tego prawo.
Teraz jedziesz ulicą na której jest domek a domek jest przeźroczysty. Zresztą, w USA np. w ok. MIAMI w bogatych dzielnicach willowych takich przykładów jest po uszy.

A czemu Niemcy nie chcą?
Bo są mądrzejsi od reszty EU!

Jednak to dzięki drobiazgowości niemieckich regulatorów wyszło na jaw,
że robiąc zdjęcia do Street View, auta Google’a **rejestrowały też inne **
**dane: nazwę sieci wi-fi, jej lokalizację, adresy urządzeń (np. routera **
czy laptopa). A jeśli użytkownik nie zabezpieczył dostępu do sieci
hasłem, Google w niektórych przypadkach ściągał nawet treść e-maili.
Rozpętała się wielka afera. W wielu krajach władze nakazały koncernowi
usuwać dane w obecności audytorów. Władze we Francji nałożyły nawet na koncern grzywnę 100 tys. euro.
http://wyborcza.pl/1,155287,9417761,Google_nie_bedzie_fotografowal_Niemiec.html?disableRedirects=true

Z jednej strony ludzie mają rację. To wszystko prowadzi tylko do jednego. Do stworzenia z Ziemi jednego wielkiego więzienia w którym za 30,40lat babcia siedząca w USA ze smartfonem w łapie będzie wiedziała czy wnuczek w Polsce aktualnie robi kupę, jakie ma tempo, ciśnienie i humor.
Wiem że to śmiesznie brzmi ale dowody osobiste z chipami już są.
Jeszcze 30,40lat i nie ruszysz tyłka z domu bo wszyscy o wszystkim będą wiedzieć.
Dobrze że mnie najprawdopodobniej za 40lat już nie będzie. Te wszystkie usługi które USA montuje na świecie doprowadzą do globalnej niewoli - nawet pomimo tego że na dzień dzisiejszy są fajne i wszystkim wszystko pasi.


#6

A co mnie to interesuje? W Szwecji nawet zobaczysz kto ile zarabia w zeznaniu podatkowym i nikt z tego wielkiego halo nie robi.

A jak myślisz, że masz jakąś prywatność to wiedz, że jej nie masz.


#7

Ale to wszystko jest dla ludzi a nie Polaków z wrodzoną bardzo dziwną nietolerancją. W takiej Szwecji wiele osób będzie miało w “pupie” to ile zarabiasz, czym jeździsz i ile kaszanki na kolację wcinasz.
U nas mentalność jest całkiem inna. Znasz porzekadło "gdy oczy nie widzą to głowa nie boli?"
Prywatność mamy taką jaką sobie sami wyprodukujemy!
Mało to ludzi w rodzinach morduje się emocjonalnie w podzięce za szczere i dosadne galerie z fotami na fejsach??? A Ty chcesz jeszcze zeznania podatkowe “odkodować”? he he
Przecie w takiej krainie nad Wisłą to by się wtedy wszyscy masowo mordować zaczęli!
Mało Ci wojen ludzko-ludzkich?
Mamy masę “głąbów” w kraju co śpią spokojnie tylko dlatego że wszystkiego nie wiedzą!
Dzisiaj szef Ci powie że się nie da z podwyżką po nie ma… i życie płynie - muza gra.
Inaczej by było gdybyś wlazł na stronę US i wylukał po NIPie firmy że szefo przytulił w ub. roku bańkę w suchym! Po co Ci to kolego, po co :slight_smile: Nerwy zjadać? he he
Im mniej wiesz tym lepiej sypiasz.
Pojechał byś TIRem na łysych laczkach do Norwegii wiedząc że szefo Twój przytulił w suchym tyle i tyle i jest z pięcioma zerami na plusie i ciągle świruje że “nie ma”??! No widzisz.

Jadąc z google street przez Hamburg wylukał byś niepotrzebnie że na jakiejś tam Bremenstrasse pod numerem takim i takim gdzie Twój “brejdak” się buduje właśnie wymienili dach, robią elewację a pod garażem stoi kilku letnie E320 na polskich blachach i wysiadł byś z siodła bo przecież wczoraj z braciakiem gadałeś, chciałeś pożyczyć tyle i tyle na tamto a on Ci powiedział że bida, że nie ma…
Ehhh tam. Street View ma plusy ale ma też minusy i dobrze że zdjęcia są stare bo by ludzie skakali sobie w ślipia no bo jak to - oszukali mnie? - wujo mówił że bida a tam u niego od roku na podjeździe non stop google fotografuje nowego Passata a obok widać że wujo basen właśnie kopie.
O kufffaaaa! I panele ma na dachu!
Jaka bida?
A jechać z nim :slight_smile:

Street Viwe jest genialne jeśli chodzi o naukę topografii i zwiedzanie miejsc w które nie chce się nam jechać bądź nigdy tam nie pojedziemy ($$$). To akurat jest fajne i jestem za ale u nas najczęściej takowa usługa wykorzystywana jest do niczego innego jak do podglądania znajomych, znajomych znajomych itd. tak jak by to miało coś w naszym życiu zmienić.
Należy też wspomnieć że samo StreetViwe nie jest jeszcze tak niebezpieczne jak choć by Facebook i nasza głupota. Problem w tym wszystkim jest jeden. Lubimy się chwalić i lubimy zazdrościć. Wtedy rodzi się tzw. wrogość.

A Niemcy? Niemcy to Niemcy. Mieli do tego prawo i skorzystali. I wiesz co?
Źle na tym nie wyszli.


(MXP) #8

Takie przepisy. NIe wszędzie można monitorować przestrzeń publiczną.
Była o tym mowa przy okazji zamachu polską ciężarówką w Berlinie. Brakowało wtedy miejskiego monitoringu, bo tam takie przepisy.

Taka ciekawostka że problemy można mieć nawet z kamerką samochodową: http://www.auto-swiat.pl/prawo/kamera-w-aucie-za-granica-nie-zawsze-legalna-mandat-to-nawet-25-tys-euro/cvgcpp