Super lekka dystrybucja do oglądania YouTube?

Witam, mam terminal Dell Wyse o parametrach: AMD G-T48E 2x1.4 GHz + HD 6250 / 4GB RAM SODIMM 1600MHz / SSD 64GB Sandisk. Ten sprzęt ma służyć tylko do oglądania Youtube. Postawiłem na tym Windows 10, ale po uruchomieniu przeglądarki jest dramat (obojętnie jakiej) są przycięcia i zawieszki, jak już film odpali to działa normalnie 720p (monitor hd ready). Co tam postawić ? LXLE ? Lubuntu ?

Czarno to widzę.

P.S. Temat już był na DB

1lajk

Coś z xfce, i powyłączać wszelkie zamulacze, cienie pod oknami itp.

Bez sprzętowego wsparcia kodowania żaden system nie pomoże ci odpalić yt w wyższej rozdzielczości.

Wbrew pozorom obecny Youtube ma spore wymagania, zwłaszcza jak popatrzymy na filmy 60kl/s czy wyższe rozdzielczości. Jeżeli w grę wchodzi użycie alternatywnego programu, to możesz spróbować VLC, MPC lub SmPlayer. Ten ostatni ma nawet alternatywny interfejs do przeglądania Youtube - SMTube.

Takie programy potrafią odtwarzać filmy z Youtube bardziej wydajnie niż przeglądarka i często obsługują przeciąganie na nie linków z YT. Oczywiście trzeba się z nimi zapoznać, np pogrzebać w opcjach żeby znaleźć ustawienie domyślnej jakości jaką program ma odtwarzać.

Ciężko jednak będzie przeskoczyć ograniczenia procesora, który powstał do trochę innych zastosowań.

1lajk

Spróbuj pobrać przez sklep z aplikacjami Windows program myTube. Świetny klient YT. Korzystałem z niego w czasach Windows Phone. Nadal jest chyba rozwijany?

Postawiony Lubuntu + SMTube i wszystko działa jak szalone. Nie potrzeba więcej niż 720p to i tak odtwarza tylko bajki i nic więcej.

Fajnie że działa :slight_smile: YouTube raz na jakiś czas rozbudowuje czy zmienia sposób swojego działania. Wtedy może okazać się, że SMTube/SMPlayer przestanie odtwarzać niektóre lub wszystkie filmy. W takim przypadku należy zrobić aktualizację systemu. Twórcy SMPlayer zazwyczaj szybko rozwiązują takie problemy.

Ale jak ma to zrobić skoro chcę korzystać z linuxa a nie z windowsa. Najlepiej używać nie zależnie od dystrybucji linuxa , lub od windowsa można z korzystać z vlc player .

sprawdź może jak to lata pod Androidem X86 - miałem jakiś czas temu taką tanią ‘zabawkę’ z dotykowym ekranem (domyślnie katorga z Win10) wrzuciłem tam Androida, akurat padło na BlissOS i nawet przyjemnie działało. Masz dedykowane aplikacje (również alternatywne np. znane z telewizora, co ułatwia obsługę pilotem - AirMouse kosztuje kilka dolców)
EDIT: możesz odpalić jako LiveUSB

W przypadku, gdybyś chciał przez przeglądarkę, jest takie rozszerzenie h264ify, które wymusza na YT inny kodek zamiast domyślnego.

To jest rozwiązanie tymczasowe zanim nie wróci płyta główna z serwisu, normalnie ten terminal siedzi w automacie arcade pod Lakka Linux.

Jak tymczasowo to przetestuj http://puppylinux.com/. Lżej już nie ma co schodzić, ale marnie to widzę :wink:

Taka ciekawostka jak YT stał się ciężki:

Na moim retro kompie (Celeron 2.4GHz (jednordzeniowy) 2GB RAM. YT nawet się nie odpala w całości. Wczytuje się tylko okienko z filmem. Na łączu 35Mb/s mija około minuty zanim film 480p się zbuforuje i zacznie odtwarzać. Potem już leci jakoś. O 720p na takiej konfiguracji można zapomnieć. Filmy nawet się nie uruchamiają (przez przeglądarkę oczywiście bo w oddzielnym odtwarzaczu film odtwarzany jest bez problemu)/.

to raczej już zapewne wina przeglądarki coraz bardziej robią sie zasobożerne…
coraz więcej różnorodnego mieszanego kodu napisanego w wielu językach programistycznych przetwarza abyśmy osoby po 2 stronę kabla mogli to wszystko razem widzieć…
Co gorsza mało kto to ręcznie optymalizuje każdy używa jakiś dziwnych programów z góry z przedefiniowanym kodem który został stworzony przez inny wcześniejszy program do tworzenia innych algorytmów przez co robi sie po prostu syf i mętlik w kodzie który potem to wszystko musi przemielić nasz komputer/system operacyjny.

Dodatkowo co gorsza prawie nikt tego nie pilnuje lub daje złudne poczucie przez co przeglądarka jest funbkcyjna ale za razem tak niebezpieczna i w ówczesnych czasach stanowi źródło nr 1 do bycia zainfekowanym(pośredniczeniu/byciu narzędziem do zainfekowania danej osoby/osób)

Dlatego korzystanie piaskownicy czy nawet pełnej wirtualizacji by w niej uruchomić przeglądarkę dla mnie jest czymś normalnym oraz ograniczeniu dostępu do systemu po przez nałożenie pewnych ograniczeń i restrykcji “SRP”…

A ty sie dziwisz że ci filmy się bardziej dławią w przeglądarce niż w prostym odtwarzaczu video.

A gdyby uruchomić mobilna wersje przegladarki na kompie?

Można, tylko po co?

Bedzie mniej zasobozerne?

Zasoby zżerają strony internetowe, a nie przeglądarki.

No to mobilna wersja strony powinna sprostać wyzwaniom… Albo rozszerzenie jakies bylo, ktore zmienialo kodek filmow na YT i chodziły płynnie.

EDIT

1lajk