Szukam nowej pracy i mam kilka istotnych pytań


(Darek Dziuba) #1

Witam

Na wstępie powiem, że mam 25 lat, pracuję jako pracownik fizyczny, mam umowę na stałe, zarobki nie najgorsze, ale brak jakichkolwiek możliwości rozwoju. W minionym roku zdobyłem tytuł magistra. Ocena na dyplomie nie byle jaka bo 5. Kształciłem się w kierunku branży nieruchomości i w tym kierunku chciałbym znaleźć nowe zatrudnienie. Mam jednak kilka pytań:

1) jak najefektywniej poszukiwać nowej pracy? Rozsyłać CV gdziekolwiek popadnie i czekać na jakikolwiek odzew z drugiej strony?

2) CV najlepiej rozsyłać mailowo czy osobiście odwiedzać firmy z CV w ręku? Ma to jakiekolwiek znaczenie dla pracodawcy? Np na postrzeganie mojej osoby?

3) Jeżeli już pracodawca wykaże zainteresowanie i zaproponuje rozmowę kwalifikacyjną, którą przebiegnie prawidłowo. Zostaną mi przedstawione warunki zatrudnienia, wynagrodzenie, itp. Które jednak nie będą mnie satysfakcjonowały i nie przyjmę propozycji pracy, rozstaniemy się. Czy w przyszłości będę się mógł ubiegać się o stanowisko w tej firmie (mam tutaj na myśli nastawienie pracodawcy do mojej osoby w drugim podejściu) ?

Liczę na waszą pomoc:)

Pozdrawiam


(Starchris) #2

To jest nachalność. Pracodawcy tego nie lubią. Zobaczą, że wysyłasz wszędzie swoje CV i jesteś spalony. Potraktują cie nie poważnie i jako osobę, której nie zależy gdzie będzie pracować, byle tylko pracować, a jak powiesz im w takim wypadku, że chcesz się rozwijać i awansować to Cię wyśmieją. Musisz ograniczyć wysyłanie CV tylko do tych pracodawców, w których widzisz szanse rozwoju.

Każdy sposób jest dobry na znalezienie pracy. Wątpię, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie dla pracodawcy czy wysyłasz to mailem czy przychodzisz osobiście, tutaj i tak dajesz sekretarce CV i idziesz do domu. Takich CV jest setki, więc nie licz, że zapadniesz jakoś w pamięć pracodawcy. Tutaj bardziej się będzie liczyło to co masz w CV.

Były kilka razy w Polsce opisane przykłady znajdowania pracy poprzez wywieszenie wielkiego plakatu na ruchliwej drodze czy ulicy z ofertą pracy. Koszt w większym mieście takiego bilboardu to jakieś 600 zł miesięcznie (albo tygodniowo, nie pamiętam). W każdym przypadku szukający pracy nie mógł opędzić sie od dzwoniących do niego pracodawców z niemal że gwarantowaną pracą.

Zależy jak to rozegrasz, ale w mojej ocenie ubiegając się o to samo stanowisko jeszcze raz możesz być potraktowany nie poważnie i zostaniesz od razu odrzucony. Wszystko w sumie zależy, że tak powiem od nastawienia społecznego ludzi tworzących daną firmę.


(eddie71) #3

Co do ostatniej kwestii.Jeżeli odmówisz kulturalnie ze względów finansowych czy innych to nie powinno być problemów z kolejnym podejściem do tego samego pracodawcy.


(Darek Dziuba) #4

Postanowiłem, że tam gdzie będę w stanie, sam, osobiście dostarczę CV z uwagi na fakt, iż w mniejszych firmach mogę mieć bezpośrednio do czynienia z właścicielem, a nie sekretarką.

Mam jednak jeszcze dodatkowe dwa pytania:

  1. Jak prawidłowo ubrać się zanosząc CV ? Wydaje mi się, że garnitur na tym etapie jest zbędny i wystarczą jeansy i bardziej elegancka koszula… jak Wy sądzicie ?

  2. Kiedy powinienem do CV dołączyć list motywacyjny? Zawsze czy tylko na wyraźną prośbę pracodawcy?

  3. Czy po przedstawieniu przez pracodawcę ostatecznej propozycji, decyzję muszę podjąć “na miejscu” czy mogę prosić o 2-3 dni na podjęcie decyzji i późniejsze skontaktowanie się z przełożonym we wskazanym terminie? Czy raczej czegoś takiego nie stosować?


(Starchris) #5

W mniejszych firmach jest to prawdopodobne.

Sam powiedziałeś, że będziesz dostarczał gdzie tylko mógł CV ręcznie, więc będziesz miał kontakt bezpośrednio z pracodawcą i chcesz mu się pokazać w dżinsach i koszuli. No to powodzenia. A pomyślałeś o tym, że może się zdarzyć tak, że od razu Cię pracodawca weźmie na rozmowę (bo w małych firmach jest to właśnie prawdopodobne) i co będziesz z nim gadał w koszuli i w dżinsach. Idziesz zanieść CV, to ubierz się w garnitur bez krawata, koszula nie zapięta na ostatni u góry guzik, lub jak już nie możesz to dżinsy, ale reszta, tak jak wcześniej pisałem. Idź w dowolnym stroju tylko tam, gdzie masz pewność, że tylko CV zostawisz i wrócisz do domu.

Jeśli umiesz pisać list motywacyjny, to go dołącz, jak nie umiesz, to nawet nie ryzykuj, bo to jest częsty gwóźdź do trumny w poszukiwaniu pracy. Jeśli pracodawca sobie zażyczy, to wiadomo, że musisz dołączyć.

Ty na pewno masz na myśli dzisiejszą Polskę ? Aktualnie jest bardzo trudno o dobrą pracę, a Ty sobie chcesz takie jaja z pracodawcą robić. Napór pracowników na jedno miejsce pracy jest teraz tak ogromne, że pracodawca może sobie o tobie jak najgorzej pomyśleć, dając Ci pracę, a ty mu powiesz, że się musisz zastanowić, bo nie jesteś pewny. Załóżmy 100 osób aplikowało na Twoje stanowisko i ty wygrałeś, a ty jeszcze będziesz marudzić. No to jak ma o Tobie pomyśleć pracodawca.

Z drugiej strony masz do tego pełne prawo by powiedzieć pracodawcy, że chcesz się zastanowić, ale nie kilka dni, tylko najwyżej jeden dzień. Np. 100 osób aplikowało na to miejsce pracy i następnego dnia dany pracownik mógłby już działać dla tej firmy, a ty chciałbyś się zastanawiać kilka dni. Działając w ten sposób tylko się ośmieszysz. Z mojego doświadczenia tak postąpić możesz tylko w dwóch wypadkach. Kiedy na rynku pracy jest trudno o pracownika np. jest niesamowicie małe bezrobocie oraz gdy Ty sam jesteś na tyle wart i masz takie doświadczenie, że możesz stawiać warunki, bo pracodawca wie, że drugiego takiego jak Ty długo nie znajdzie.


(Darek Dziuba) #6

W odniesieniu do ostatniego pytania dotyczącego przemyślenia oferty - pytam ponieważ, tak jak wcześniej wspomniałem - mam prace, nie najgorzej płatną, na czas nieokreślony. Powiedzmy, że zarabiam 2500 zł netto, powiedzmy, że nowy pracodawca zaproponuje mi 1500zł netto i umowę zlecenie czyli w obu kwestiach dysproporcje ogromne. W takiej sytuacji chciałbym na spokojnie wszystko sobie przemyśleć. Tylko z uwagi na to zadałem to pytanie… gdybym pracował fizycznie za najniższą krajową to na pewno bym brał bez zastanowienia inna pracę “za biurkiem”. Dlatego w obecnej sytuacji nie chciałbym podejmować pochopnych, nieprzemyślanych kroków, których później mógłbym żałować…


(RyleC) #7

Ja bym CV nie zanosił osobiście. Powód prosty - jeżeli zainteresujesz potencjalnego pracodawcę swoim CV/ LM to Cię i tak zaprosi i sobie porozmawiasz. Natomiast jeżeli pojawisz sie osobiście to wcale nie jest powiedziane, że znajdzie dla Ciebie czas w danej chwili. Powód drugi - nie w każdej firmie jest stanowisko sekretarki, zwłaszcza w tych mniejszych możesz odrywać od pracy jakiegoś innego pracownika, tylko po to żeby zabrał od Ciebie papier…

a Co do wynagrodzenia, czasem warto wziąć mniej, jeżeli dzięki stanowisku będziesz miał szanse się sprawidzć/ rozwinąć w interesującej Cię dziedzinie. Natomiast należy wziąć też pod uwagę, iż w obecnych czasach o podwyżkę nie jest łatwo i możliwe, że pieniądze jakie teraz “wytargujesz” będą musiały Ci starczyć na 2-3 lata…


(Kilonek) #8

Obecnie jak szukasz po ofertach pracy, to wszędzie aplikuje się przez stronę, albo wysyła maila. Zawsze dobrze napisać list motywacyjny. Tam można w paru słowach się opisać i przedstawić swoje zalety. Szukaj ofert pracy, ale również zostawiaj swoje aplikacje w firmach o wymaganym przez Ciebie profilu. Nic nie tracisz na tym. Jeśli po rozmowie pracodawca daje niesatysfakconujące warunki, to oczywiście dziękujesz ładnie i tyle.


(antiferno) #9

Mysle że jeśli chodzi o biznesy z taka fizyczna robota to lepiej iść osobiście niż wysyłać cv na maile. Też ostatnio miałem obchód z cv i powiem Ci taka mala rade odemnie nie baw sie w gadki z sekretarkami tylko od razu pytaj o szefa :wink:


(zeki) #10

sekretarka w firmie jest po to żeby szef nie musiał z każdy co się nawinie rozmawiać. Żalu o to mieć nie można.

Jak mała firma można trafić na brak sekretarki i wtedy z szefem pogadasz. W dużej z kolei może trafić do działu kadr/zasobów ludzkich i tam osobiste stawiennictwo mogą docenić.

Z problemem finansowym musisz sobie sam odpowiedzieć czy Ci pasuje taka stawka czy nie. Zmusić do roboty nikt nikogo nie zmusi a za kilka lat raczej nikt nie będzie Cię pamiętał, że kiedyś tam starałeś się o robotę. W dużej firmie to nawet mogą zupełnie inni ludzie pracować przy rekrutacji.