Tania cyfrówka dla dziecka na komunie


(Grzesiek82) #1

http://sklep.vobis.pl/oferta/fotografia ... ebrny.aspx

http://sklep.vobis.pl/oferta/fotografia ... mieci.aspx

myślałem o tych dwóch czy Waszym zdaniem nie ma sensu kupować czegoś takiego jak ten nikon. robi on w miare dobre zdjęcia czy to zwykła szmira jak za 444zł?


(Ogryz21) #2

Według mnie cyfrówka to dobry pomysł, jako prezent na komunię! Polecałbym Canona! Jego zalety to głównie to, że jest bardzo prosty w obsłudze, solidny i ma świetne parametry jak na aparat tej klasy! Poza tym Canon to solidna firma, która gwarantuje serwis na całym świecie. Nikon robi dobre aparaty, ale w wyższej klasie!

Jak miałbym doradzać to Canon! Sam jestem posiadaczem Canona Power Shot S2 IS. Ten aparat jest zdecydowanie droższy i posiada szereg ciekawych funkcji i kręci filmy jak kamera- ale to inna klasa i na komunię to by się nie nadawał dla dziecka bo jest dość duży.

Polecam znaleźć ciekawą ofertę np. na allegro. Jest kilka solidnych firm, które oferują zestawy z ładowarką i akumulatorkami, kartami SD. Sam kupiłem po bardzo(!) korzystnej cenie swój aparat z całym zestawem. Ładowarka świetna, gdyż 4 akumulatory 3200 mAh ładuje w nieco ponad godzinkę.

Jeśli potrzebujesz pomocy, chętnie pomogę wybrać ciekawą ofertę aparatu!

Pozdrawiam!! :slight_smile:


(Monczkin) #3

grzesiek82 pyta chyba o konkretną rzecz, a nie o to, co kto by kupił. Proszę trzymać sie tematu. Oty --> kosmos


(Airborn) #4

to akurat nie jest pozytywny efekt :wink:

ale faktycznie i ja polecę Canona


(Ogryz21) #5

Nie wiem dlaczego sądzisz, że nie jest to pozytywny efekt, bo ładowarka jest duża i posiada wentylator do chłodzenia. Nie wiem czym jest umotywowana Twoja wypowiedź...


(Airborn) #6

OGRYZ żeby naładować taki akumulator w ciągu godziny trzeba go potraktować prądem ładowania o wysokim natężeniu. to jest źródłem problemu, akumulatory nagrzewają bardziej niż przy małym prądzie, nawet wentylator nie jest w stanie równomiernie odprowadzić ciepła z całego akumulatora (nawet jeśli jest, to wentylator chłodzi tylko jego zewnętrzną część). im większy prąd ładowania tym łatwiej uszkodzić akumulator i tym mniejsza jego żywotność.


(Grzesiek82) #7

poczytałem troszkę i chyba ten canon a 460 jest lepszy


(Ogryz21) #8

Szczerze mówiąc to nie zależy mi na długiej żywotności tych akumulatorków, bo w zasadzie nie są na dzień dzisiejszy takie drogie. Wolę szybko naładować akumulatorki zanim zapasowe sie wyładują, a starą ładowarką ładowałbym ok 24h! Dlatego wolę czekać godzinkę, bo i tak wiadomo, że akumulatorki nie są wieczne.

Złączono Posta : 23.05.2007 (Sro) 21:51

Dobry wybór. Zdecyduj sie na jakąś ciekawa ofertę i ciesz się nowa cyfrówką (a raczej niech dzieciaczek sie cieszy)! Miłej zabawy przy robieniu i oglądaniu zdjęć!

Pozdrawiam!


(Jbviuhvbvui) #9

Canon A450 jest tańszy i wcale nie gorszy. Na jakiejś ulotce widziałem go za 399 zł.

A460 to następca A450.


(Ogryz21) #10

Zgadzam się. W zasadzie są podobne. A460+ dobry zestaw powinien kosztować w granicach 520-600zł


(Crealive) #11

Canon to dobra solidna i porządna firma

POLECAM


(Zwolan) #12

To zależy od dziecka. Jeżeli jest dojrzałe to możesz kupić nawet lustrzankę cyfrową za 6000 zł, a po 3 latach będzie jak nowa. A jeżeli dziecko zachowuje się jak w przedszkolu to na pewno nawet lustrzanka z tytanu po miesiącu będzie w koszu na śmieci. Wybierz aparat, który bardziej pasuje do charakteru dziecka.


(Ogryz21) #13

Czy Ty przypadkiem nie przesadzasz z lustrzanką na komunię za 6000zł?? :o Może być nie wiem jak dojrzałe i odpowiedzialne dziecko to 6000zł za lustrzankę?? :glupek2:

grzesiek82 pragnie zaopatrzyć dziecko w niezbyt drogi aparat, który będzie funkcjonalny i prosty w obsłudze,a jednocześnie solidny, żeby nie wyrzucić pieniędzy w błoto (jak się domyślam).

grzesiek82 chyba ma dylemat pomiędzy aparatami w taj samej klasie i nie oszalał jeszcze do tego stopnia żeby kupować tak drogi prezent na komunię! Sorry, ale wydaje mi się, za tę kwotę to można kupić naprawdę świetny komputer lub zupełnie inaczej je spożytkować, a nie wydać na sprzęt, o którym niektóre zakłady fotograficzne mogą pomarzyć.