Trochę luźnego wrzasku na temat telefonii GSM


#1

Pamiętam chwile w której powstawał cyfrowe GSM. Huku było po uszy. Nowsze telefony, przede wszystkim lżejsze i mniejsze. Nastawał koniec analogu (NMT450 czyli Centertela, późniejsza IDEA, teraźniejszy Orange). Wszystko zapowiadało się na ogromny PLUS (nie mylić z Polkomtelem). Wreszcie Polacy dostali możliwość odwiecznie wyczekiwanego kontaktu. Na początku (1995-1996) nie było aż tak różowo jeśli chodzi o zasięg cyfrówek. Dopiero na przełomie 1997-1998 zaczęło jakoś to działać a tak naprawdę dobrym zasięgiem możemy chwalić się dopiero od końca 1999. Cztery lata tacy jak PTC (była Era, dzisiejsze T-Mobile) i Polkomtel (Plus) budowali sieć GSM900, później DCS1800. W między czasie i analogowemu Centertelowi dostało się ochłapy w postaci resztek pasm w górnym GSM (DCS1800) i udało się ze startem byłej IDEI. Do póki IDEA miała koncesję jedynie na DCS działała praktycznie tylko i wyłącznie w większych miastach ina kilku krajowych trasach. Jakoś w 1999 wszystko się zmieniło i zarówno Era jak i Plus z IDEĄ dostały komplety częstotliwości 900/1800 i dopiero wtedy zaczęły masowo znikać takie stawki jak 3,16zł/MIN w TAKTAKu (dzisiejsze T-Mobile na kartę) lub 2,95zł/min z Simplusie (dzisiejszy Plus na kartę). Pojawił się tzw POP w Idei i pociachał trochę rynku.
Dziwi mnie jednak jedna rzecz bo GSM znam od samego początku łącznie z NMT. O NMT nie będę się wypowiadał bo to temat zakończony. Analog od lat nie istnieje więc szkoda paluchów na klepanie po klawiaturze. GSM w Polsce działa od 1995r (papiery) a w praktyce jakoś od 1996. Na początku zasięg sieci był katastrofalny i wynosił około 60% kraju. Rosło to latami i … no właśnie, i??
I nie urosło do dziś!
Bory Tucholskie - masa dziur
Tereny przygraniczne na wschodzie Polski - masa dziur
Góry nasze śliczne - masa dziur
Bieszczady - masa dziur

Nie mam tu na myśli internetu, MMSów i innych lecz podstawowego GSM. Trochę to wstyd dzwonić z Polskich gór - z polski do polski przez Czeskiego T-Mobila bo … naszego brak!
To samo na granicach wschodnich. Dzwonię do Polski z MTSa Rosyjskiego będąc w Polsce bo… polskie sieci (ani jedna!) nie działają! Takich sytuacji jest setki!
Dziwi mnie to bardzo mocno! Dlaczego Polscy operatorzy nigdy nie kończą roboty???
Było GSM 900 - nie skończyli w 100% kryć kraju - wzięli się za GSM1800 by poprawiać pojemność!
Nie dokończyli GSM1800 i przyszła pora na pierwsze UMTS.
UMTS też sobie podzielili na kilka pasm (900/2100) i ??
No właśnie, i??
I nic. Jak było a było tak że nie ma tak nie ma dalej.
Nie dokończyli UMTS dając ludziom internet w całej Polsce - wzięli się za kolejne odmiany UMTSu
nazywając to ślicznie 3G, 3G+ i tak dalej.
3G+ (HSPA+ oraz HSPA+DC) nie działa wszędzie a oni wzięli się za LTE!
I tu też poprawka z rozrywki - podzielili sobie to ślicznie na kolejne odmiany i historii ruszył nawrót!
Mieliśmy LTE1800, później doszły LTE800/2300 i 2600.
Oczywiście jak na Polskę przystało - nie dokończyli i teraz biorą się za Ultra LTE.

Nie wiem jak inni użytkownicy forum to wszystko odbierają ale jak dla mnie to szkoda kasy.
Osobiście wolał bym HSPA+DC (do 48MBps) z pełnym 48MBps w całym kraju z mega przepustowością jak kulejące LTE w miastach i wydawanie kasy na technologię i pozwolenia które i tak skończą tak samo jak EDGE którego także było jak kot napłakał.

Zastanawiam się po co i dla kogo to wszystko…
Czy nie lepiej było by przeznaczyć te miliardy wpakowane w mitycznie szybkie LTE w naprawdę działające HSPA?
Powiedzcie sami - co mi po LTE które działa z prędkością 8-12Mbps w szczycie?
Co mi po pasmach posiłkowych (2600,2300,800) jeśli tam od samego początku prędkości downloadu są na poziomie od 6 do 12Mbps i nigdy więcej?

Jadę w góry - mam 3G i 386kB/s!
Jestem na Mazurach nad jeziorkiem - mam LTE 1800 i 5Mbps!
Jestem w górach - dzwonię przez Czechów…
Stoję na granicy i dzwonię przez Ruskich bo własna sieć pokazuje mi: BRAK DOSTĘPU
Jadę na wiochę - mam 3G!

Po co to wszystko? Dla kogo?

Dla przykładu - jestem na wakacjach we Włoszech. Mam zamontowaną kartę sieci TRE.
Góry nie góry, lasy nie lasy = zasięg 80>100% a downloady za pomocą modemu E3372 = 25>35Mbps!
Można?


(Kpc21) #2

Są miejsca, gdzie abonentów jest na tyle mało, że zapewnianie tam zasięgu jest nieopłacalne.

Tu mógłby zadziałać, ewentualnie, rząd, no ale nie zadziałał.

Jak to co ci po LTE z 10 Mb/s? Przecież to przyzwoite łącze, wręcz super jak na połączenie mobilne… Ja po kablu nie mogę mieć więcej niż 6 Mb/s, a nie mieszkam w jakiejś dziurze.


#3

Łącze 6Mbps? Nigdy bym się nie zgodził na coś takiego.

Jeszcze 2,3 miesiące temu miałem 60-70Mbps, teraz coś wykombinowali i spadło o połowę.
Na łącza rzędu 1-10Mbps to nie wydał bym ani złotówki ze względu na te śliczne reklamy w TV gdzie każdy się prześciga i zwabia klientów na coś czego nie ma.

Mówi kolega że są w kraju miejsca w których nie opłacalne jest stawianie nadajników. Jak ma się ta wypowiedź w stosunku do France Telecom, włoskiego TIM, niemieckiego D1 TMobile i wielu wielu innych ot by była TELIA w Szwecji? Północne Włochy i praktycznie całe środkowe to góry. Zasięg od góry na dół zawsze 3,4,5 kresek. To samo w Szwecji na północ w kierunku Norwegii. Nie ma co ukrywać. Pustkowia, lasy i góry za zasięg byłej TELII zawsze na maxa. To samo u niemców. Alpy wcale nie małe a zasięg wszędzie. Co najlepsze mówię także o internecie 3G+.
Mam wrażenie że nasi operatorzy to tylko na $$$ ustawieni a klient i jakość nie istnieją.
Dlaczego ani jeden prokurator w tym kraju niby Prawa i Sprawiedliwości jeszcze za te machloje reklamowe się nie wziął? Reklamują 100-200MBps a dają 10-20% tego. Jak długo to jeszcze będzie istnieć takie wałkowanie ludzi?
Mi z aukcji allegro usunęli ostatnio przedmioty. Dlaczego?
Napisałem że czas realizacji wynosi od 7 do 14dni ponieważ zamawiam towar w hurtowni po otrzymaniu wpłaty i dopiero wysyłam. Aukcje mi usunęli dopisując:
"Według panującego prawa nie można handlować czymś czego się fizycznie nie posiada"
zatem jakim cudem operator GSM handluje internetem 150Mbps jeśli takowego nie posiada???


(Kpc21) #4

Być może tam państwo wymaga od operatorów, by zasięg był także w “nieopłacalnych” rejonach. Może nawet to dofinansowuje.

Mówię ci, że niczego szybszego po kablu tu nie można mieć, i myślę że większość Polski lepiej nie ma.

A na łącze mobilne wykorzystywane jako stacjonarne tym bardziej bym się nie zgodził.

Przecież ostatnio się wziął. Nie czytałeś ostatnich doniesień o karach za reklamy “nołlimitów”, które wcale no-limitami nie były?

zatem jakim cudem operator GSM handluje internetem 150Mbps jeśli takowego nie posiada???

Po pierwsze to nie jest handel, tylko usługa. Po drugie operator nie sprzedaje usługi internetu 150 Mb/s, tylko do 150 Mb/s. W przypadku łącza mobilnego może to być nawet mniej niż 1 Mb/s i nie masz prawa narzekać - technologie mobilne tak mają, tam nikt ci nigdy żadnej prędkości nie gwarantuje. Co innego w przypadku łączy stacjonarnych - tam cena uzależniona jest od przepustowości. A więc gdy płacisz np. za łącze “do 20 Mb/s”, tymczasem za ofertę “do 10 Mb/s” cena jest niższa, a twoje łącze osiąga jedynie 6 Mb/s (a więc mieścisz się w zakresie “do 10 Mb/s”), narzekać masz prawo.


#5

Dlaczego? W PLAY od ponad 3 lat jest taryfa noLimit. Płacisz 45zł miesięcznie i ściągasz ile chcesz.
Mam te taryfę od właśnie lat trzech. I co najważniejsze - na kartę :slight_smile:
W regulaminie w prawdzie piszą że w przypadkach indywidualnych mogą przyciąć prędkość pobierania do 4Mbps ale mi się trafiło to tylko raz gdy przeholowałem 450GB transferu i to pierwszego miesiąca jak testowałem te noLimit. Ogólnie mówiąc miesiąc w miesiąc mam od 40 do 100GB. Bywało zimą że było 200.Jak dla mnie super oferta i będę ją miał tak długo jak tylko będzie istnieć.

Akurat nie słyszałem nic na ten temat i chyba Play’a to nie dotyczyło, co?
Z tego co wiem po rodzinie to najwięcej w kulki wali Plus.

Dokładnie. Pominąłem najważniejsze. Te DO to super sprawa. Jeszcze z 50lat takiej polityki w kraju i na dystrybutorach w stacjach paliw pojawi się DO tylu LITRÓW ci zalejemy…
Z tym tez powinni zrobić porządek. Specjaliści twierdzą że się nie da a ja twierdzę że się da.
Wystarczy namazać w regulaminie kilka punktów:

  1. użytkownik ma znajdować się w odległości niewiększej jak 2km od nadajnika
  2. RSSI ma być na konkretnym poziomie
  3. zewnętrzna antena skierowana na nadajnik
  4. USB3.0 w celu zapewnienie modemowi odpowiedniego zasilania (więcej jak 500mA)
    i wtedy można wymagać zniknięcia zapisku DO
    ale nikt na to nie pójdzie bo jakość usług nikogo nie obchodzi.

Mnie najbardziej wnerwia tylko to że się chwalą tym mega szybkim LTE, wprowadzają jeszcze szybsze Ultra LTE a tak naprawdę nic z tego nie działa. Na odcinku lat trzech tylko raz w życiu udało mi się nocą wykosić około 88Mbps ale tak szczerze mówiąc tyle jest nie potrzebne.
Gdyby zawsze o każdej porze dnia i nocy było na poziomie 40Mbps było by super tyle że Play to chyba obecnie naj naj większa sieć w Polsce. Chodzi o abonentów internetowych. U mnie 80% rodziny i 90% znajomych siedzi w Play i tak szczerze wszyscy są online wiecznie ze smartfonami więc zjadają te pasma i pojemność sieci. No z tym się liczę że operator nie spodziewał się takiej klienteli i jest mu ciężko to pomieścić dlatego tylko skromnie ujadam.
No i nadal podtrzymuję zdanie że bez sensu te wszystkie nowinki technologiczne.
Gdyby wszyscy rozwijali HSPA+DC w którym technologicznie jest do chyba 48Mbps max. to dzisiaj to tak by działało. HSPA+ porzucili na rzecz LTE a te LTE niestety kuleje. Gdyby nie pasmo 2600 w mojej okolicy to tak z ręką na sercu - z LTE nie dało by się korzystać!

Na chwilę obecną u mnie HSPA+ DC 2100 działa tak:

HSPA+ 900 natomiast tak:

Jeśli chodzi o LTE1800 to:

Ping z kosmosu a mamy niespełna 7 rano!

LTE2600 hula w miarę ok:

Problem polega w tym że tylko nieliczny sprzęt ma możliwość przełączania i ustawiania pasm na sztywno. Gdy przełączę się ręcznie do LTE2600 to modem nawet pomimo braku zasięgu nie przełączy się w inne pasma. Współczuję tym którzy mają zwykłe modemy nie HiLinkowe bez możliwości ręcznego wyboru pasma bo zauważyłem na innym Huawei E3372 że tamten loguje się non stop po sile sygnału a że LTE1800 ma tu najmocniejsze to siedzi tylko w LTE1800. Bez sensu to!

Ostatnia już sprawa to to że testy wyżej wykonane na antenie zewnętrznej i to praktycznie w na obrzeżach centrum Warszawy. Bez anteny jest znacznie gorzej. To ma być internet w wielkim mieście?

By był jednak komplet testów to dorzucę jeszcze:

LTE800

oraz LTE2100:

LTE900(brak zasięgu) i LTE2300 nie wiem bo modem nie widzi tej częstotliwości.

Jeśli jest na forum ktoś z Warszawy i ma możliwość przetestowania Ultra LTE w Play to proszę o jakieś speedtesty.


Wracając do tematu pokrycia zasięgiem GSM900/1800 to dlaczego Czesi mają tak silny sygnał w górach na terenie Polski?
Oni mogą a my nie?
Tego właśnie nie rozumiem!


(Kpc21) #6

U żadnego operatora mobilnego nie ma tak naprawdę taryfy “no limit”. W Playu ten “no limit” i tak jest dosyć przyzwoity, bo po przekroczeniu limitu łącze spada do 1 Mb/s - ale pisałeś, że ty nawet 6 Mb/s nie akceptujesz, więc co tu mówić tu o 1 Mb/s :slight_smile: U innych operatorów (Polsat?) jest tak, że po przekroczeniu limitu spada do takiej przepustowości, że nie da się w ogóle przeglądać stron internetowych.

Wygląda na to, że chodziło o Plusa/Polsat: https://komorkomat.pl/uokik-40-mln-zl-kary-plus-lte-nielimitowane/ - ale Playa też się czepiali: http://gsmonline.pl/artykuly/lte-bez-limitu-z-limitem

A co jak stacja bazowa (nadajnikiem jest także telefon) jest przeciążona, bo nagle w jej okolicy znajdzie się dużo więcej abonentów niż zwykle? Można, niby, reagować na takie sytuacje, uruchamiając dodatkowe mobilne stacje bazowe w miejscu zgromadzenia, ale nie każdy taki przypadek można przewidzieć.

Cóż, życie.

Nie są bez sensu. Jeszcze z 5 lat temu szczytem możliwości były przepustowości do 10 Mb/s, a teraz nawet mobilnie możesz mieć po kilkadziesiąt Mb/s.

I co ci da narzekanie na forum? Jak chcesz coś zmienić, to pisz skargi do operatorów, pisz skargi do UKE.

Wielkie miasto ma to do siebie, że jest tam duże zagęszczenie stacji mobilnych (telefonów, modemów). Więc stacje bazowe są bardziej obciążone.

Może dlatego, że fale radiowe nie znają granic politycznych czy administracyjnych wyznaczonych przez człowieka. Pewnie są miejsca w Czechach, gdzie łatwiej złapać polską sieć niż czeską.


#7

Akurat często podróżuję i jest jednak mocno ale w drugą mankę. Plus i Play (TMOBILE) ledwie zipią a Czesi na fulla. Po drugiej stronie granicy tylko Czeskie sieci. To samo na północy Polski. Granica w Mamonowie. Extel i MTS na full zasięgu w Polsce a nasze sieci ledwie do granicy dolatują z 2 kreskami na zewnątrz a wewnątrz zero a to tylko 6-7km od Braniewa gdzie z ciul UMTSów i innych stoi.

Dlaczego lamentuję na forum? :slight_smile: Ano ciekawią mnie te tematy. Lubie tego typu gadki a ze skargami do UOKiK i innych to jak z kasą do ZUS. Tylko w jedną stronę :slight_smile: więc nawet nie zaczynam.