Twardy dysk - znikające dane


(Jbm1) #1

Witam wszystkich,

Mam dość powazny problem z dyskiem 160 GB, posiadam do od około roku.

Na dysku mam kilka dużych (po kilka - kilkanaście GB) folderów, zawierających zdjęcia, dokumenty, programiki itp.

Nie mam pojęcia jak się to dzieje, ale niektóre z tych folederów nagle zamieniły mi się w 32kb dziwne małe pliki, z którymi nie da się nic zrobić. Po prostu nagle wszystkie dane w nich zawarte znikają. Taka sytuacja zdarzyła się już 3 raz w przeciągu kilku m-cy.

Dodam, że dysk ma 1 partycję, nie jest dyskiem systemowym. Płyta główna nalezy do tych nieco przedpotopowych (dopiero po ugradzie biosa widac 160 GB).

Jak ktoś mi pomoże to chyba flachę mu postawię, pytałam już dwóch kumpli po informatyce i nie umieli m odpowiedzieć :frowning:

Złączono Posta : 16.02.2007 (Pią) 14:42

Dodam jeszcze, że mam też problemy z wyłączeniam kompa, czasem wyłącza się normalnie, a czasem... wszystko się zamyka itd, na koniec na monitorze czarny obraz, a w komputerze dalej świeci dioda sygnalizująca włączenie i słychać wiatraki i dyski chyba też... Muszę go wyłączać przytrzymując POWERa kilka sekund, a potem po uruchomieniu zawsze się skanuje. Czy może to być związane w jakikolwiek sposb z utratą danych?


(Tomasz Paziewski) #2

Ja miałem coś takiego, gdy używałem oczyszczania dysku wbudowanego w Windows'a. Używasz go czasem?


(Jbm1) #3

Nie, nie używam.

Dane zniknęły mi po raz kolejny wczoraj, zauważyłam to chwilę po odpaleniu kompa, a dzień wcześniej jedyne co robiłam to tabelki w excelu. Jedyne co "niestandartowego" się zdarzyło to mój częsty problem z wyłączaniem kompa opisany powyżej...


(DexKI) #4

Nietety to jest bardzo prawdopodobne. Gdy komuter nie zostaje poprawnie wyłączony nie zostają "odłączone ścieżki dostępowe" do dysku co w rezultacie (w połączeniu z"rewelacyjnym" scandiskiem może doprowadzić do utraty danych"


(Bartlomiej Kwiatkowski) #5

Martynax , której wersji Windows używasz i czy masz zainstalowane proprawki z Windows Update?


(Jbm1) #6

Niestety :wink: używam windowsa millenium, a jeżeli chodzi o jakiekolwiek poprawki to nie instalowałam.

Dziwi mnie to, że problem ten występuje zawsze na jednym i tym samym dysku, z drugim - na którym jest system i w sumie częściej komputer traktuje go scandisciem nigdy nic akiego się nie stało. A może to z dyskiem jest coś nie tak?


(Kpc21) #7

wejdź na http://www.windowsupdate.com i zainstaluj wszystkie poprawki


(Jbm1) #8

Wczoraj ściągnęłam wszystkie poprawki, mam nadzieję że to pomoże...

Dziękuje za pomoc.

A tak z innej beczki trochę, czy może znacie jakieś skuteczne programy do odzyskiwania danych? Staram się odzyskac tyle ile się da z mojego nieszczęsnego dysku. Jak do tej pory użwywam dość fajnego i prostego w obsłudze programiku - Handy Recovery - nietety jego wadą jest to, że wysypuje się jak napotka jakiś błąd przy odzyskiwaniu. Może macie doświadczenia z lepszymi?

I jeszcze jedno, jak najlepiej w domowych warunkach chronic dane przed utratą; kupić dodatkowy dysk, kopiowac na płyty, z mojego skromnego doświadczenia wynika, że chyba ani jedno ani drugie nie jest tak naprawdę w 100% skuteczne...


(Slav) #9

a jakim cudem na WINME masz tylko jedną partycję 160 GB ? FAT32 i taka pojemność partycji nigdy nie szły ze sobą w parze. Windows począwszy od 98, a skończywszy na XP, poprawnie obsługują partycję FAT do wielkości 32GB, jeśli chcesz mieć większą partycję użyj innego systemu plików (co w przypadku WINME jest rzeczą raczej nie do wykonania). W przeciwnym wypadku z Twoimi plikami będą działy się różne rzeczy :). I żadne poprawki microsoftu tutaj nie pomogą. Jeśli chodzi o odzysk danych używałem EASY RECOVERY (super program) niestety nie zrobisz odzysku na jednym dysku, musisz mieć drugi żeby przerzucić na niego odzyskane dane, (wersja DEMO) pokaże Ci tylko dane, które można odzyskać natomiast ich nie przywróci.


(el polaco) #10

Polecam Pc inspector file recovery bardzo dobry i darmowy. warunkiem odzyskania utraconych danych jest to, że po ich utraceniu nic nie wgrywałeś na dysk czyli ich nie nadpisałeś :smiley:


(Jbm1) #11

No właśnie w przypadku Windowsa ME nie udało mi się zrobić NTFS mimo usilnych prób :wink: Dlatego mam chcąc nie chcąc FAT32.

Jakim cudem mam jedną partycję 160GB? Fakt, faktem, od poczatku były problemy z dużym dyskiem i taką wielkość komp zobaczył dopiero po uprgadzie BIOSa.

Co do odzysku to spoko, mam drugi dysk do do przerzucenia danych, nawet nie próbowałabym tego robić na tym samym :slight_smile: żeby nie nadpisać danych.


(Slav) #12

Martynax , jak już odzyskasz dane, podziel dysk na partycje :), teoria mówi, że najwiekszą partycją jaką obsługuje FAT32 jest 128GB, ale praktyka mówi, że powyżej 32GB się sypie.


(Jbm1) #13

Nasuwa mi się jeszcze takie pytanie...

Czy ktoś z Was używał może takiego adaptera do dysku USB - ATA, z własnym zasilaniem? Działa to po prostu jak podłącznie dysku na USB.

Sprawdzałam to na windowsie ME i 98 - w obu przypadkach na płytach głównych starszego typu, gdzie normalnie ma kłopoty z "widzeniem" dużych dysków, a i jak z powyżych postów wynika również z traceniem danych...

Jak podłączę takowym adapterem dysk do komputera to bez żadnych "ale" widzi mi i dysk 160 GB i dysk 250 GB.

Tak mnie to zastanawia, czy jak taki duży dysk jest podłączony na USB, a jest nie podzielony na partycje to czy mój komp też będzie miał z nim problemy? Czy podłącznie przez USB może w ogóle coś zmienić?