Ubuntu jako 2 system obok Win7


(Deejay85) #1

Witam

Chciałbym zainstalować sobie oprócz Windowsa 7, Ubuntu jako 2 system by przetestować czy spodoba mi się Linux. Nie chciałbym pozbywać się WIn7 jako że działają na nim niezbędne mi programy. Czy da się zainstalować Ubuntu tak by podczas włączania komputera był wyświetlany ekran z wyborem systemu tak jak np. Jest z WinXP i Win7? Drugie pytanie dotyczy usuwania Ubuntu. Jeśli system jednak mi się nie spodoba to czy jest możliwość by go odinstalować tak by nie pozostały na dysku żadne ślady i śmieci po nim?


(sadaj72) #2

tak


(Depedro70) #3

Linuxa Ubuntu nie musisz instalować,na początek możesz przetestować ten system normalnie z płytki jako Live CD. Będziesz wtedy mógł normalnie korzystać z internetu.


(rumot59) #4

Tak można zainstalować żeby podczas włączania był wybór systemu.

Osobiście odradzam sprawdzanie z płytki ze względu na powolną pracę (opóźnienia spowodowane czytaniem danych z płytki może cię zniechęcić).

Możesz zainstalować , a jak ci nie będzie odpowiadać to odinstalujesz.


(SilberPunkt) #5

Jeśli na dysku jest ukryta partycja recovery to po instalacji Linuksa stracisz możliwość jej uruchomienia.

:roll:


(rumot59) #6

Możesz odinstalować tak żeby nie było śladów na komp.


(M4TEVUS) #7

Zainstaluj Ununtu przez Wubi w środku Windowsa. Nie tracisz na wydajności, masz wybór systemu podczas uruchamiania komputera a odinstalowanie go później to 2 kliknięcia w dodaj/usuń programy.


(reos) #8

Jeżeli wykonasz pełną instalację, obok Win 7, nie będzie możliwości odinstalowania Ubuntu.

Jedynym rozwiązaniem, jest usunięcie dysków Ubuntu, zewnętrznym programem typu GParted.

Wtedy pojawi się problem z bootloaderem, czyli nie uruchomisz Win 7, ponieważ Grub z Ubuntu przejmie

kontrolę nad uruchomianiem komputera.

Trzeba będzie przywrócić bootloader Windowsa, mały problem, jeżeli masz płytę z systemem.

I jak napisał @SilberPunkt, w zależności od podziału dysku w tej chwili, możesz nie uruchomić Recovery,

o ile posiadasz.

Dobrze radzi @depedro, skorzystaj z live CD/DVD Ubuntu i zobacz ,czy taki system Ci odpowiada.

Po zainstalowaniu Ubuntu na dysku, trzeba nastawić się na dłuższe z niego korzystanie, tak tylko

zobaczyć, mija się z celem, to nie jest program tylko system.


(Deejay85) #9

Niestety przy próbie odpalenia z płyty co chwile coś doczytuje się z płyty i nie da się płynnie pracować. Dlatego chciałem zainstalować Ubuntu na dysk.

Jak to jest z tym ubuntu w końcu bo się pogubiłem? Poprzednicy twierdzą że się da bez problemu a z twojego postu wynika co innego i że nie jest to łatwe.


(M4TEVUS) #10

Tu masz chyba najprostszy przewodnik do instalacji ubuntu przez wubi. http://linuxiarze.pl/ubuntu2/. Sam instalowałem tak ubuntu na swoim laptopie i jak dotąd nie narzekam. Jak pisałem wczesniej tak zainstalowany system nie ingeruje nic w windowsa a jak sie nie spodoba to usuwasz jak zwykły program.


(Profesorek9) #11
  • Witam. Skoro chcesz się zapoznać z dystrybucją Linux - a, to może Fedora, albo Mandriva ?? Coś prostszego ??

Nie będzie wtedy problemu z odinstalowaniem. Miałem Linux - a Fedora, całkiem fajny system i bez problemu go odinstalowałem,

i zainstalowałem spowrotem XP ( na poprzednim sprzęcie ). - Podejrzewam, że Windows 7, jak i mój XP nie będą widziały Linux - a podczas startu systemu,

i będzie musiał klikać ( któryś z F ), żeby pokazał się Linux.

  • Przynajmniej ja tak miałem, jak miałem XP na osobnej partycji. I on też pewnie będzie tak miał, bo wątpię, żeby Microsoft wrzucał pliki do Windows,

aby wykrywały inne systemy operacyjne niż inne wersje Windows. Pozdrawiam.


(reos) #12

Twoja wola, co zrobisz.

Nie ma problemu z instalacją Linuksa, ale bez pewnego doświadczenia problemy mogą pojawić się przy jego usuwaniu.

Nie chciałem Cię zniechęcać do instalacji Ubuntu.

Zwracam tylko uwagę, na pewne konsekwencje.

Jak piszesz," poprzednicy twierdzą, że się da....",oczywiście to prawda, instalacja przez Wubi daje możliwość umieszczenia Ubuntu

wewnątrz Windowsa, na takiej zasadzie, jak instalacja innych programów, osobiście nie jestem zwolennikiem tej metody.

Wiadomo, nie przekonasz się, póki sam nie spróbujesz.