Ubuntu popsuło mi kartę graficzną


#1

Witam. Zdarzyła mi się dość dziwna sytuacja i nie wiem co o tym myśleć. Chciałem wypróbować Ubuntu na mojej nowej karcie graficznej, do poprzedniej w ogóle nie istniały sterowniki więc postanowiłem, niestety, spróbować. Instalacja poszła gładko i standardowo, tzn. po tym jak dowiedziałem się że jednak nie da rady z pendriva, czyli trzeba zużyć płytkę, ale ok, system jest sprawny i gotowy. Pierwsze uruchomienie, zainstalowałem kilka pakietów, ładnie chodzi. Nagle wyskoczyło okienko że dostępne są nowe sterowniki otwarte :o Ok, instaluję. Trzeba zrestartować komputer, no problem. Po restarcie jednak po wyborze systemu widać tylko czarny ekran i brak reakcji. Po wyborze XP podobnie. Pomyślałem że zreinstaluję normalnie windowsa i będzie ok. Po reinstalacji wszystko ok, do momentu zainstalowania sterowników, na ekran wywaliło stado artefaktów, a sam system odmówił już uruchomienia się. Wymieniłem kartę na starą i na razie działa. Chciałbym się zapytać czy jest to możliwe aby software od Ubuntu uszkodził mi kartę graficzną?


(sadaj72) #2

Jeżeli sterownik może kontrolować np. napięcie gpu, czy mocno przetaktować pamięć to mógł uszkodzić kartę, problem w tym że ubuntu domyślnie proponuje sterowniki zamknięte od producenta, które nie powinny sprawiać żadnych problemów.


#3

Nie pamiętam już co to mi proponowało, w każdym razie wiem że już nie będę się bawił w linuxa, minął lata zanim ten system będziękonkurował z windowsem


(L2m1k3) #4

niedobry linux. a co to za kartę ci popalił jeśli można wiedzieć? i jaki zasilacz posiadasz?


#5

GF9300 GS chyba, zasilacz od Della Dimension 8300 350W


(L2m1k3) #6

z tego co widziałem to fabrycznie w dellu montowane było psu 250 w albo 305w. karta wiele nie pobiera, jednak wiek robi swoje i może jakieś przepięcie poszło czy coś w ten deseń.. fabrycznie nową kupiłeś?