Usunięty filmik z YT


(Damianek439) #1

Straciłem nadzieję. Przy okazji jest [ciach]

Mianowicie, zrobiłem sobie mega, hiper, [ciach] playlistę z kilkunastoma AMV, i co ? I wyparował jeden filmik z powodu bla bla bla... 

A początek tytułu (kto wpadł na tak głupi pomysł by dawać tylko początek?!) mówi mi tyle co nic. 

Jest jakiś sposób odzyskania go ? Czy czeka mnie przelecenie zasobów YT... 

Ps. Czy dodawanie notatek do filmów, pomoże  mi w przyszłości? Tj. Będę mógł z notatki odczytać co to było... 

Wygwiazdkowanie kilku liter nie czyni z wulgaryzmu pięknego słowa.


(drunkula) #2

…to zapewne naruszenie prawa autorskiego, co tu odzyskiwać? Ukraść ponownie? Naruszenie innych zasad YT? I tak znowu usuną.

Bez powodu nikt Ci filmu nie skasuje.


(Damianek439) #3

Oj i z tym bym się kłócił… I hate copyrights

Ps. Dzięki za ostrzeżenie, ale nie skorzystam ^^


(drunkula) #4

Prawo to prawo, nie masz go lubić tylko przestrzegać.

Proponuje Ci jeszcze znielubić bezkarkowców wychodzących z siłowni i równie bezpośrednio to manifestować, panie anonimowy przekozaku.


(system) #5

Akurat tu się zgadzam, YT potrafi zablokować filmik bo gdzieśtam w tle poleci fragment muzyki. To jest głupota jakaś. 

Prawo zostało stworzone przez wielkich, żeby mniejsi go przestrzegali, bo najwięksi (korpo, rządy) i tak mają go gdzieś. Sztuką jest tak go omijać, żeby nie ponosić konsekwencji. 

Jedyne prawo którego przestrzegam to żyj i daj żyć innym. Resztę olewam, bo jakbym miał go przestrzegać to bym wegetował a nie żył, a zanim bym coś zrobił to zastanawiałbym się czy to zgodne z jakimśtam kodeksem :smiley:

Wystarczy że wyhoduję sobie roślinę, używam tradycyjnej żarówki i już nie przestrzegam dwóch przepisów. A komukolwiek to szkodzi? No nie, chyba że ktoś lubi wtrącać się w życie innych. 

Co dalej? Weź kredyt, idź do roboty do korpo, zrób sobie dzieci i wegetuj? Buhahahaha, bo co niby? 

Mam jedno życie i przeżyję go, tak jak JA chcę a nie jak chce społeczeństwo i jakaś banda garniturowców.