Vista OEM nieużywana przez rok


(Pchlaaoa) #1

Witam mam takie pytanie:

3 lata temu kupiłem komputer z Windowsem Vistą w wersji OEM. System zaktywowałem, w międzyczasie ze 2 formaty, po nich również aktywacja przez internet. Po około pół roku do roku stwierdziłem że mi ten system nie odpowiada, więc wróciłem do XP. W międzyczasie robiłem upgrade kompa - wymieniłem wszystko, oprócz obudowy bo nie było trzeba :wink:

I tu nasuwa się moje pytanie - tak, znam postanowienia licencji OEM, czyli że jest przypisana do płyty głównej i system będę miał prawnie nielegalny - czy po około roku - dwóch nieużywania Visty, zaktywuje się ona na tej nowej maszynie ? Widziałem że po roku nieużywania to przypisanie jakby się resetuje.

Czekam na odpowiedzi.


(Ziomfromhell) #2

Powinna się aktywować bez problemu. Zawsze może nastąpić usterka płyty i będziesz zmuszony wymienić. Jeśli nie przejdzie aktywacji przez net to zadzwoń na infolinie i tam już powinni Tobie wygenerować poprawny klucz.


(Pablo79) #3

No w świetle prawa to jeżeli wymieniłeś w tym czasie płytę główną, no to nie, nie możesz przenieść licencji OEM na nową płytę główną, ponieważ tak jak słusznie zauważyłeś została ona przypisana do ówczesnej płyty głównej podczas aktywcji systemu.

Możesz spróbować przez telefon, podająć przyczynę wymiany płyty głównej, np z powodu jej awarii. Podobno przynosi to pozytywny skutek, ale ja nie wiem, bo nie musiałem jak na razie korzystać z takich procedur.


(Cedar) #4

Zacytuj przepis prawa , który podaje takie brednie.

Nie myli "prawa" z "licencją" (licencja musi być zgodna z prawem jednak ona nie stanowi prawa.)

Jeśli już, to złamał zapisy licencji.


(Pablo79) #5

@Cedar

A co zapisy licencyjne nie są inaczej prawem użytkowania danego oprogramowania, w tym przypadku systemu Windows :?:


(Cedar) #6

Nie, licencja nie jest prawem. Prawo jest ponad licencją.

Licencja najwyżej podaje szczegółowe zasady użytkowania oprogramowania, które to zapisy nie mogą być niezgodne z prawem np. danego państwa.

MS nie jest (jeszcze) organem mającym możliwość tworzenia prawa :wink:


(SilberPunkt) #7

Z moich doświadczeń wynika, że powinna się aktywować bez problemu przez neta, będzie przechodzić kontrolę legalności i będzie się aktualizować. Oczywiście jak sam zauważyłeś - zgodnie z licencją system ten będzie nielegalny.

:roll:


(Naatuch) #8

kolejny bzdet, system nie przypisywany jest do MOBO lecz do konfiguracji...

SilberPunkt , kusisz by piracić... :x


(Pablo79) #9

Bzdety to ty wpypisujesz. W ramach licencji OEM wszystko możesz wymienić, prócz jednej rzeczy i nie ważne czy to jest laptop, bądź desktop - płyty głównej. Windows oparty na licencji OEM, przypisuje się właśnie do płyty głównej.


(SilberPunkt) #10

Niestety nie masz racji. Licencja przypisywana jest do konfiguracji całego komputera. Każdy element ma swoją "wagę". "Najcięższa" jest właśnie płyta główna i wymiana samej płyty skutkuje koniecznością ponownej aktywacji systemu. Pozostałe komponenty są "lżejsze" i do pewnego stopnia można je w miarę swobodnie wymieniać. Jednak po przekroczeniu pewnego progu i tak najprawdopodobniej pojawi się komunikat o konieczności ponownej aktywacji. Ciężko tu wskazać jakieś reguły, bo zdarzało mi się, że po przeniesieniu systemu na nowy dysk twardy konieczna była aktywacja (reszta części bez zmian).

:roll:


(Pablo79) #11

Zgoda, owszem wymiana niektórych poszczególnych elementów wymaga nieraz ponownej aktywacji, ale nie powoduje to utraty licencji na taki system. Dopiero wymiana płyty głównej powoduje wedle zapisów licencyjnych utratę licencji.

Podczas aktywacji na serwery aktywacyjne Microsoftu jest wysyłany unikatowy numer płyty głównej komputera, na którym został zainstalowany i aktywowany system Windows oparty na licencji OEM.


(Pchlaaoa) #12

A czy dalej jest coś takiego że po pewnym okresie nie używania systemu to przypisanie się kasuje czy jest to tylko wymysł ludzi ?;]


(fiesta) #13

Nigdy czegoś takiego nie było jeśli chodzi o wersję OEM, w momencie instalacji i aktywacji system jest powiązany z konkretnym sprzętem i żadnej kasacji nie ma.


(Naatuch) #14

Pablo79 , w takim razie wskaż mi owy zapis w EULA...

system przypisywany jest co całej konfiguracji !!

trzymając się ściśle licencji nawet dołożenie pamięci RAM to nowa konfiguracja, trzeba aktywowac ponownie a za którymś razem zadzwonić i owa pani/pan na infolinii ma pełne prawo odmówić Ci aktywacji systemu.


(Pablo79) #15

Oto zapisy EULA

2. Prawa do instalacji i użytkowania

a) Jedna kopia na komputer Licencja na oprogramowanie jest na stałe przypisana do komputera, z którym to oprogramowanie jest rozpowszechniane. Komputer ten jest wówczas "licencjonowanym komputerem".


(Naatuch) #16

dalej nie widze by było napisane że chodzi o płyte główną, no chyba ze mnie polski system szkolnictwa czytać nie nauczył...

a mi sprawę wyjaśnia ten fragment:


(SilberPunkt) #17

Z informacji uzyskanych swego czasu na polskiej infolinii Microsoftu oraz na szkoleniach i bezpośrednich spotkaniach z pracownikami Microsoftu w Polsce wynikało, że modyfikacje polegające na rozbudowie (czyli dokładaniu dodatkowych elementów, np.: tunera TV, dodatkowej pamięci, dodatkowego napędu optycznego, dodatkowego dysku twardego itd.) nie mają w ogóle wpływu na legalność systemu bo nie modyfikują pierwotnej konfiguracji komputera. I przekłada się to na moją praktykę - nie przypominam sobie bym przez ostatnie 10 lat musiał ponownie aktywować jakiś system po dołożeniu pamięci czy drugiego dysku.

O modyfikacjach pierwotnej konfiguracji pisałem powyżej: jest pewna granica, której przekroczenie skutkuje koniecznością ponownej aktywacji.

Aby zaistniała konieczność telefonicznego połączenia z konsultantem Microsoftu trzeba sporo namieszać w konfiguracji sprzętu. Kiedyś zdarzało się to częściej. Teraz praktycznie nawet w sytuacjach gdy mam do czynienia z zupełnie nową konfiguracją wystarcza aktywacja przez internet. Wynika to pewnie ze zliberalizowania polityki antypirackiej Microsoftu na świecie: w czasach coraz śmielej poczynających sobie darmowych konkurentów spod znaku Linuksa zbyt rygorystyczne podejście do legalności byłoby strzałem w kolano! Teraz pewnie zdaniem Microsoftu lepszy piracki Windows niż legalny Linux, bo przyzwyczajony user w końcu kiedyś kupi legalną kopię systemu...

:roll: