Węgiel z Czech

witam wszystkich…:slight_smile:
W zwiazku braku wegla na składach? w Polsce przyszedł mi do głowy pewnien pomysł…czy dało by zamówić np tone wegla z czech? tak mi wpadło do głowy…i czy było by to opłacalne?

Dziękuje za odpowiedzi…

Z tego co pamiętam w Czechach funkcjonuje tylko jedna kopalnia węgla kamiennego. Nie jestem do końca w temacie, więc to co piszę może nie być w 100% pewne, ale ten czeski węgiel oferowany w PL to prawdopodobnie węgiel rosyjski. UE zakazała importu węgla z Rosji od sierpnia, dając sobie trochę czasu na przygotowanie się. Za to Polaki - duraki zakazali importu z dnia na dzień i teraz mają rządzący ból tylnej części ciała w strachu przed wyborcami. Tak więc z „węglem z Czech” też trzeba się będzie niebawem pożegnać :slight_smile:

Wegiel z Rosji to 20%. Do zimy jeszcze daleko.

Widzę opcję na dobry biznes: zamiast minubusa wywrotką wyjazdówka do klinik aborcyjnych a wracając węgla do pełna. Gorzej, że nie opłaci się ze względu na koszt transoprtu :wink:

Kup po prostu inny opał zamiast węgla. W zależności od gatunku 3-4 metry drewna to odpowiednik tony węgla.
Grab np. ma świetną kaloryczność, zaletą jest też znacznie mniejsza ilość popiołu i o wiele mniej dymu, oraz mniejsza agresywność spalin. Wadą konieczność połupania na mniejsze kawałki, jeśli piec jest na węgiel, zwykle ma małą komorę, i konieczność częstszego załadunku.

Tak bedzie trzeba zrobić…Dziękuje za odpowiedzi…

W temacie drewna - pamiętaj że musi być wysuszone, taki dąb czy buk połupany musi leżeć ze 2 sezony zanim w pełni nada się na opał. Polecam brzozę - szybko schnie, pali się też niewysuszona. Unikaj iglaków oraz topoli.

Drewno drewnem…a ktoś z państwa palił brykietem w piecu kaflowym.?. jeżeli tak to jak to wyglada?

W sensie brykietem z odpadów drzewnych (wiórów) czy brykietem węglowym (prasowanym miałem węglowym)?

Chodzi o brykiet z( odpadów drzewnych, wiórów) w formie kostek…lub walców taki brykiet jest dostępny w mojej okolicy…całe życie paliłem węglem…nigdy brykietem, wiec pytam z czym to sie je…:slight_smile:

Używałem takiego do pieca kaflowego głównie przy rozpalaniu. Dużo zależy od ich jakości, są takie które palą się średnio i szybko się kruszą (widać często w opakowaniu jeszcze że to sprasowany pył a nie juz nawet trociny). Inne, np z Barlinka, bardzo dobrze wspominam. Natomiast tak jak mówiłem, dla mnie to był pierwszy wsad zaraz po rozpalce. Jak to się ładnie rozpaliło, dopiero wrzucałem po parę grudek węgla, żeby nie spalać go w zbyt niskiej temperaturze