@bachus Nawet opisywałem jedną tego typu (Air blower fan) na moim blogu, działa ale na innej zasadzie niż turbina na cpu.
@LORDEK Każdy silnik elektryczny może być prądnicą, więc każdy wentylator może być wiatrakiem 
Racja, MOŻE, ale budowa wentylatora komputerowego na łożysku ślizgowym nie za bardzo na to pozwala - chyba, że odpowiednio to przerobisz. Ogólnie wiem o co Ci chodzi i się z tym w pewnym stopniu zgadzam.
Szczerze to nigdy się nie zastanawiałem nad tym nazewnictwem wcześniej i chyba sam nieświadomie mieszałem oba pojęcia
Forum bawi, forum uczy 
Nie, to nie tylko współpraca z wrogiem. Jak już wspomniałem wcześniej, język sięga głębiej niż czasów wojny. Nie wszystkie słowa, używane poprawnie lub nie, muszą być kojarzone (jak przez Ciebie błędnie) z językiem angielskim. Nie zawsze pomyłka wywodzi się ze “spolszczonej angielszczyzny”. To właśnie takie podejście do języka powoduje, że stajemy się wyczuleni na pewne określenia, krzywiąc niepotrzebnie usta. Niejednokrotnie tłumaczył to już (o ile się nie mylę) @januszek. Nawiązując do tematu, przekonywanie kogoś do swojego, to jak walka z wiatrakami.
https://sjp.pwn.pl/sjp/kolaboracja;2563829.html
Bardzo wiele słów KIEDYŚ miało inne znaczenie. Niestety, przyszli tacy “śmeszni i mądrzy” i wymyślili inne słowa, znaczenia, mowa się przez lata zmieniła i tak wyszło. Kolaboracja to dzisiaj współpraca z wrogiem i choćbyś się zes**ł to tego nie zmienisz. Nikt nie musi nikogo do czegoś przekonywać, skoro definicje są podane jak na tacy w przeróżnych słownikach. Kiedyś nie istniało takie słowo jak klawiatura, głośnik, światło i mnóstwo innych.
Mylisz się, a to dlatego, że podobnie jak “moje kiedyś” tak i “Twoje kiedyś” nie istnieje. Skoro mój termin nie jest aktualny, to Twój wybór tym bardziej. Chyba, że trwa jakaś okupacja, o której nie wiem.
Kolaborant kojarzy mi się wyłącznie pejoratywnie, ale np. wielu ludzi się oburza na nazywanie napastnika w piłce nożnej snajperem, a minie akurat to nie razi.
Czemu na siłę chcesz zmieniać znaczenie słów i definicje słownikowe? I nie musi trwać okupacja by z kimś kolaborować. Wystarczy, że pracownik jakiejś firmy współpracuje z konkurencją sprzedając jej tajemnice. Nie używa się słów mając na myśli dawne znaczenie, bo z tego rodzą się dzisiaj nieporozumienia. Najprostszy przykład:
Dzisiaj za “ale masz ku**sa” mandat 100 polskich, nowych złotych… nie tych starych…
Ludzie używają słów, których znaczenia nie rozumieją, a potem się jeszcze wykłócają, że mają rację. Nie, nie maja. Kolaboracja to współpraca z nieprzyjacielem czy okupantem i koniec. Dziś nie ma innego znaczenia.
Ale takich słów jest dość sporo. Choćby “spolegliwy”. Ileż to razy słyszałem to w kontekście pejoratywnym, a to przecież bardzo pozytywne określenie. 
To “gorsze” znaczenie to jako synonim “uległy”? Nie przypominam sobie bym kiedykolwiek słyszał to słowo. Nawet niespecjalnie przypominam sobie bym słyszał to w poprawnym znaczeniu.
wentylator zaopatrzony w obracające się skrzydła
https://sjp.pwn.pl/sjp/wiatrak;2535605.html
ps. W laptopach stosuje się wentylatory z obracającymi się skrzydłami, czyli: wiatraki 
Wiatrak to najstarszy silnik wiatrowy. Przetwarza energię wiatru na energię kinetyczną w ruchu obrotowym. Wiatrak wynaleziono około roku 107 p.n.e… Jest poprzednikiem turbiny wiatrowej, którą czasami również nazywa się wiatrakiem. Dawniej powszechnie stosowany do napędu młynów mielących i pomp odwadniających, a aktualnie w elektrowniach wiatrowych.
Podoba mi się ten tok myślenia. Łatwo go odwrócić i wtedy kontekstem naszych rozważań będzie urządzenie, które przetwarza energię elektryczną na wiatr, czyli: wiatrak 
Don Kichot walczył z wiatrakiem. Chichot z wentylatorem…
Diabełek kręcił piaskiem, wirnik paskiem.
Reszta, to dancehall i nietrafione nazewnictwo…
Zakręceni 4 
Poprawnie powinno być raczej łopatki. Problem z wiatrakiem i wentylatorem wziął się chyba z tego, że ludzie stosują te słowa zamiennie.
https://sjp.pwn.pl/szukaj/wentylator.html
Na holenderskie wiatraki chyba nikt nie powie wentylatory…
W pewnym sensie rozumiem zamysł autora hasła ze słownika, bo wentylator pozbawiony silnika staje się niejako wiatrakiem, bo w tym momencie jego budowa nie pozwala na generowanie ruchu powietrza. Pokrętne to, ale wiatrak to jedno, a wentylator drugie. Trochę dziwi mnie, że jest z tym taki problem, choć zakładam, ze jak w sklepie powiesz “poproszę wiatrak 120 mm” to chyba każdy zrozumie o co chodzi.
Nie bardzo bo łopatka jest elementem skrzydła wiatraka
Inaczej mówiąc skrzydło wiatraka zbudowane jest z łopatek 
Łopatki macie też na plecu (tak archaizm).

