"Wieczny" stan wstrzymania, a potem już nie podniósł się


(faron erathel) #1

Wydaje mi się, że spalił mi się zasilacz albo coś się stało z płytą główną ew bateryjką biosu. Najbardziej prawdopodobne wg mnie jest to pierwsze, ale nie poczułem spalenizny. Pierw opisze sytuacje, a potem tylko poczekam na potwierdzenie czy dobrze określiłem swój problem.

Otóż wprowadziłem swój komputer w stan wstrzymania za pomocą klawisza sleep. Po powrocie (nie myślałem, że to co robiłem będzie trwać tak długo - ok 2-3h ;D) okazało się, że komputer nie reagował na ruchy myszki, walenie w klawiature, ani nawet na przycisk power na obudowie, ale słyszałem działanie dysku twardego. Stwierdziłem (być może mylnie), że pomoże mu twardy reset :evil: Po tej śpiączce już nigdy się nie obudził i nie świci się dioda na płycie głównej sygnalizująca dopływ prądu. Czy już mam szykować kasę na nowy zasilacz?

Specyfikacja komputera:

Zasilacz 350 W

Płyta główna ASUS K8N

Procesor AMD Sempron 2800+

Karta graficzna (można się śmiać, ale to prezent był xD) ATI Radeon 3650

Dysk twardy Samsung 250GB

Na takiej konfiguracji komputer działał przez ponad 3 miesiące.


(Tompyk) #2

Próbowałeś wyłączyć go całkowicie z prądu aby troszkę odsapnął od jakiegokolwiek napięcia.

Co do zasilacza - może na moment pożycz od kolegi wtedy na pewno się wyjaśni, i nie będziesz miał żadnych wątpliwości.


(faron erathel) #3

Spróbuję z tym co mi doradziłeś, ale dopiero wieczorem jak wrócę do domu. Co do pożyczania zasilacz od kolegi to hmmm nie mam chyba takich świetnych kolegów, bym mógł sprawdzić na ich zasilaczu, bo obawiali by się o swój komputer :twisted: Jeśl ijednak porzyczę to sprawdzę na innym zasilaczu.


(faron erathel) #4

Kupiłem zasilacz Tracer 400 W i okazało się, że dzieje się to co opisałem na początku. Nowy zasilacz rozwiazal problem, ale tylko czesciowo. Komputer jakby się włącza i słyszę działanie dysku twardego, ale nic innego się nie dzieje (nie włącza się nawet bios). Co to oznacza? Czy będę zmuszony do kupna nowej płyty głównej?

PS Przepraszam za pisanie posta pod postem, ale stwierdziłem, że ten post ma duże znaczenie w tym wątku i zrobiłem jak widać. Postaram się nie zrobić tego nigdy więcej.


(Tompyk) #5

Zapewne karta graficzna jest na AGP. A te karty bardzo nie lubią zmian sprzętu. Spróbuj coś takiego. Wyłącz komputer całkowicie z zasilania. Wyjmij wszystkie karty rozszerzeń ze slotów. Następnie włóż kartę graficzną a potem pozostałe. Może coś to pomoże.


(faron erathel) #6

Zrobiłem jak poradziłeś, ale nic to nie pomogło. Pisałem, że dzieje się wszystko jak opisalem w czesci 1 posta. Od razu tylko po podlaczeniu do prad słyszę działanie wiatraczkow (nie jak myslalem dysku twardego), zapala sie dioda oznaczajaca, ze komputer jest wlaczony, dioda sygnalizujaca dopływ prądu też się świeci (taka na płycie głównej), ale komputer nie reaguje na przyciskanie przycisku reset ani power, tylko na doplyw pradu. Wydaje mi sie, ze cos musialo sie kopsnac w biose albo na plycie glownej, bo jesli bylby problem z dyskiem twardym to by sie komputer wlaczal chociaz do biosu, a jesli z karta graficzna to raczej cos z wyswietlaniem, a nie ogolnym dzialaniem komputera, a ze dziala chocaz w taki sposob w jaki prawie dziala to stwierdzilem, ze zasilacz odpada.

Przed chwila zauwazylem, ze bateryjka biosu cos nie moze byc docisnieta do konca, jestem wrecz pewien, ze to to :confused:

edit: to musi byc cos wg mnie z bateryjka biosu, bo jak wyjalem to nic sie nie zmienilo. Kupie nowa, bo w sumie płytę główną mam 3,5 roku albo doplace kilkanascie zloty i od kumpla odkupie lepsza z procem ^^