Win32 trojan-gen other


(system) #1

Witam.

Do spółki z trzema kolegami gramy w sieci w grę(w jaką to chyba nie ważne).

By mieć te same ustawienia uaktualniliśmy grę tym samym patchem,którego mieliśmy na "penie".

U kolegów w momęcie włożenia do usb odrazu wyskoczył alarm,że dyskjest zawirusowany trojanem "win32 trojan-gen other" (używają oni avasta),natomiast u mnie nie było żadnego komunikatu o zagrożeniu a ja używam "norton internet security".

Moje pytanko: -czy Norton poprostu nie widzi tego wirusa i go wpuścił,czy jest tak dobry,że zablokował go odrazu nie dając znać o jego istnieniu na penie?:slight_smile:

P.s:pytam,bo komp ma ostatnio problemy z otwieraniem różnych stron,t.zn. często muszę nacisnąć odswież by "umiał"otworzyć jakąś stronę bo za pierwszym razem wyświetla mi się że nie można otworzyć strony....


(huber2t) #2

Podaj log z Combofix

Logi dajesz na http://wklej.eu lub na http://wklej.org a w poście dajesz tylko link


(system) #3

http://wklej.org/id/44933/


(jessica) #4

Nie ma tu nic podejrzanego.

jessi


(system) #5

Wielkie dzięki i pozdrawiam:)