Windows 10, a dodatkowy antywirus

Cześć, chciałem się podpytać jak to jest z W10 w kontekście antywirusa:

  1. AV jest niepotrzebny, Windows Defender wystarczy
  2. Koniecznie trzeba mieć też AV
  3. AV nie jest wymagany, ale dobrze go mieć jako uzupełnienie do WD

Osobiście waham się pomiędzy 1 a 3. Trochę mam wrażenie, że WD jest nieco ograniczony funkcjonalnie i zastanawiam się czy nie uzupełnić komputerów dodatkowo właśnie o jakiś choćby darmowy AV.

Do normalnych zastosowań WD wystarczy.
Jak trzymasz na kompie dane rządowe, pliki o charakterze pornograficznym i dane logowania do bomb termojądrowych, to warto mieć coś zewnętrznego.

Ja od 5 lat jadę na samym WD.

3 polubienia

Ja też właśnie się tak waham. Z moich obserwacji wynika, że WD jest trochę za bardzo agresywny. Często krzyczy bez powodu. Jeżeli się jest niepewnym, polecam skorzystać z virustotal.com.

Ad 1. WD absolutnie wystarcza. Używam od początku Win10, czyli od 6 lat bez problemów, ale warto go ustawić „pod siebie”.

2 polubienia

Jest odwrotnie :slight_smile:
Wytyczne rządowo-wojskowe DISA MIL STIG certyfikują na Windowsy tylko dwa antywirusy. McAfee oraz Defender ^^

1 polubienie

WD spokojnie wystarcza i alternatywa/dodatkowy AV nie jest potrzebny. Wystarczy z głową korzystać z komputera a nie klikać we wszystko co się wyświetla i pobierać nie wiadomo co i skąd.

1 polubienie

Obejdzie się i bez WD.

1 polubienie

Dodam, że nie na wszystkich komputerach pracuję tylko i wyłącznie ja. Po prostu w domu robię spory upgrade systemów na wszystkim co się da. W7 coraz więcej sprawia problemów i zaczyna wymagać kombinowania, a mi się nie chce tracić czasu na walkę ze środowiskiem. Stąd decyzja o upgrade do w10, ale zastanawiam się jak jest właśnie z AV. O ile na swoim sprzęcie raczej zostanę z samym WD, to zastanawiam się jak z laptopem który głównie będzie użytkowała moja mama, zastanawiam się nad jakimś właśnie dodatkowym darmowym AV.

PS. Dzięki wielkie za odpowiedzi :slight_smile:

Nie ma DODATKOWEGO, jest zawsze tylko jeden.

Nawet mam nic nie popsuje! Moja sąsiadka ma ponad 70 lat i WD jej całkowicie wystarcza, jak i wielu innym moim starszym znajomym na laptopach z Win10.

WD to muł. Moja prywatna opinia, nikt niem musi się ze mną zgadzać. Wyłączyłem go i zainstalowałem Kaspersky Free. System odżył.

Osobiście ze 20 lat nie korzystałem z antywirusa i nie widziałem u siebie zagrożenia, bo podstawą są odpowiednie praktyki i higiena pracy. Wykorzystywanie narzędzi oficjalnych zamiast zastępowanie wszystkiego garażowymi samorobkami pobranymi z losowych miejsc internetu, praca zawsze na koncie z maksymalnie obniżonymi uprawnieniami, zawsze aktualne wersje systemu i programów, blokowanie reklam w przeglądarce, zminimalizowanie ilości wykorzystywanego dodatkowego oprogramowania i ograniczenie się tylko do tego popularnego, a najlepiej jeszcze OpenSource.

Jeśli jest to komputer na którym pracuje osoba niereformowalna z jakiegokolwiek powodu, choćby wieku, to dla spokoju instaluję Linuksa.

Wydaje mi się jednak, że edukacji nic nie zastapi, bo dziś nie wirusy są największym zagrożeniem tylko różne metody socjotechniczne pozwalające wyłudzić dane lub namawiające użytkownika żeby sobie wirusa zainstalował sam jak tego niegdysiejszego słynnego wirusa afgańskiego :wink:

A tymczasem reguły łańcuchów zaufania mówią, że im więcej dostawców jest odpowiedzialnych za ich integralność, tym mniej są bezpieczne :slight_smile:

Słabością systemów aktualizowanych przez Microsoft są sterowniki porzucane przez vendora i stary firmware. Nikt za nie nie odpowiada. Dorzucając zewnętrznego antywirusa, mamy Microsoft, AV i producentów sprzętu.

1 polubienie

Jeżeli chodzisz normalnie po internecie to pewnie wd wystarczy.

Ja nie ufam bezpłatnym antywirusom i korzystam z eseta.

Aczkolwiek jeżeli inni mną korzystać to pamietam historie jak na firmowym wd nie wytrzymał po 3 dniach.