Nie ma wymogu uruchamiania OTL na pulpicie. W tej lokalizacji, w której umieścimy ten program, powstają pliki logów, bądź to w dokumentach, a nawet w folderze na drugim nawet dysku. Uruchamiałem OTL na laptopie win7 x64 i na XP na pc. Robiłem to z rożnych folderów, gdzie umieściłem ten program. W pierwszym przypiętym temacie działu bezpieczeństwo, jest tylko sugestia, że jeśli uruchamia się OTL na pulpicie, to na pulpicie pojawią się logi.
Zapis błędu nie jest w tym przypadku spowodowany lokalizacją OTL. Pulpit jest dobrym miejscem na OTL, o ile nie jest przeładowany i explorer.exe nie sypie błędami nawet przy skrótach na pulpicie, co się zdarza, ani w folderach, gdzie występują problemy choćby z zabezpieczeniami, czy uprawnieniami.
Powinno to być jakoś ujęte w zasadach używania OTL w przypiętym temacie. Chyba, że to nie ma istotnego znaczenia, jednak czasami występują błędy użycia OTL.
Jak teraz tę datę zmienić?, próbowałem zastąpić plik 10308110400.000 przez ppm —> przywróć poprzednie wersje—> wybrałem wersję pliku sprzed kilku dni z aktualną datą, ale po zamianie i tak zostaje data 4-11-2559 :(.
Trochę dziwi też komunikat OTL odwołujący się do daty 2099r. a nie 2559r., - skąd się wzięła ta kosmiczna data?.
Proszę korzystać z przycisku Edytuj , zamiast pisać post pod postem.
Może to niejeden taki “kosmiczny” plik u Ciebie. U mnie na win7 w tej dokładnie lokalizacji - folder jest pusty. 0 bajtow i jak czwarty rok chodzi laptop, to widzę, że jest wyczyszczona zawartość Diagnostics. Proponuję usunąć zawartość folderu do kosza, potem zrobić restart. W razie czego, gdyby system się o tą zawartość upominał, to przywrócisz, ale wątpię. W necie można wyczytać o usunięciu tego folderu, ale ja nie polecam, bo być może system przywróci pusty, ale lepiej zostawić, a zawartość usunąć.
Raz na kilka miesięcy odchudzam Windowsa. Mam coś takiego, jak plik wsadowy - czyszczenie dziennika zdarzeń, który pobrałem gotowy, rozpakowałem i wyświetliło się okienko cmd, gdzie z prędkością… dużą posprzątało mi wpisy. Właśnie, o ten zapis błędów potyka się pewnie OTL.
Nikt za Ciebie nie podejmie decyzji o działaniach sugerowanych w poradach. Nawet nie można przewidzieć zachowania systemu, gdzie są szkodniki i występują błędy. Jak to brać na siebie odpowiedzialność? Rozumiem Twoje obawy, ale przyjmij intencje pomocy, jako szczere.
Wczoraj wypróbowałem program kaspersky virus removal tool, pobrałem z programosy.pl, zainstalowałem i zaznaczyłem mu automatyczne skanowanie pamięci, rozruchu, dysku E, dysku systemowego C, i kliknąłem skanowanie. Nie mam zbyt przeładowanego systemu, ale paręnaście minut to trwało. Wyświetlił mi tylko, że mam problem z instalacyjną wersją wise program uninstaller, że jest zahasłowany i broni dostępu. Reszta - czysto. Po odinstalowaniu kasperskyego, bo taka opcja się pojawiła podczas wyłączenia programu, był restart i sprawdziłem, że dokładnie się usunął. Może u Ciebie też posprząta? Dobry! Odinstalowałem WPU i pozostał mi WPU portable, do którego Kasper nie miał zastrzeżeń.
To jest tak - nigdzie nie ma napisane w necie, że usunięcie zawartości tego folderu, jest niebezpieczne. Ja czyszczę dzienniki zdarzeń i jest OK. Problem jest z nieprawidłową datą. Na Twoim miejscu usunąłbym.
Napisze więcej, - możesz nawet śmiało wejść w usługi i całkowicie wyłączyć podgląd zdarzeń, czyli we właściwościach ustawić na wyłączony, potem usunąć ten folder i wtedy dopiero zrobić reset komputera. Po resecie komputera wejdź w usługi i ponownie uruchom na tryb automatyczny tą usługę. Wtedy znowu robisz restart i prawdopodobnie przywróci się prawidłowa funkcja tej usługi. Tak robi się podczas problemów z innymi systemowymi usługami.
Fixita użyłem dzisiaj rano, - znalazł błąd drukarki a konkretnie com1, może pamiętasz drukarka fiksowała. Nawet nie wiedziałem, że teraz nie działa wcale :(
Usunąłem zawartość katalogu “diagnostic” i teraz najważniejsze, on jest pusty a OTL zatrzymuje się dalej na nim z informacją jak wczesniej - 2099r.
Zamierzam nadpisać system, szczerze nie mam już siły, za długo to trwa a z kazdym dniem jest gorzej ,zwalnia, długo otwiera strony, itd…
Po pierwsze, nie rezygnuj z naprawy. Usuń ten feralny folder. Od razu spróbuj OTL. Użyj tego skanera kaspersky virus removal tool.
Tylko nie nakładka. Takie reinstalowanie nie zapewnia, że dalej szkodniki nie będą tkwiły w systemie. Na pewno zapiszą się w folderach .old, a ponadto pozostaną w sektorze rozruchowym i takie tam. No, nie masz gwarancji, że uwolnisz się od problemów.
Jedynie czysta instalacja usuwa wszystko, czyli od nowa format partycji, ustawienie rozmiarów partycji, itd. Wpierw trzeba sobie zgrać dokumenty i inne potrzebne rzeczy, choćby na dysk drive, czy na płyty/pendrive. No, ja miałem kiedyś niewiele i potrzebne, czyli dokumenty i obrazy wysłałem sobie na drugie konto gmaila, ale to było prawie 4 lata temu.
Kasperky virus removal pracuje już od 1 h i mam dopiero 2%, mam nadzieje, że dzisiaj skończy . Pare dni wcześniej sprawdzałem Kasperski z płyty bootowanej i nic nie znalazł.
Uważasz, że komputer będzie zainfekowany, a nie błąd systemu, rejestru czy coś w tym stylu?.
Gdyby jednak nakładka, foldery windows.old usuwa się po tej operacji.
Kaspersky pracował prawie 6 godz. z rezultatem ok 63%, znalazł kilka plików zabezpieczonych hasłem i nic poza tym.