Windows 8 brak internetu-ograniczona łączność


(Piotrekk280) #1

Witam.

Dziś rano przyszedł do mnie mój battlefield.Zabrałem się do instalacji.Po pierwsze-padła mi nagrywarka.Pojechałem kupić nową.Po przyjeździe, i w połowie instalacji, moja karta umarła-krzaki na pulpicie.Użyłem sposobu z youtuba-wypiekanie w piekarniku, i odziwo działa.ok przejdźmy do rzeczy-wszystko pięknie, zaktualizowało się, chce grac na multi a tu się okazuje że nie mam połączenia z siecia-mam kreski z takim zółtym trójkąckiem.Ok zrestartowałem kompa i dalej to samo-objawiasię to na dwa sposoby-albo jest połączenie, ale z tym trójkącikiem, albo jest normalne bez, ale jak w nie klikne to pisze ze ograniczona łaćzność.Wcześniej wszytsko śmigało, tyko dzisiaj zaliczyłem tego combo :smiley: .Może jutro coś bedzie-oczekam i zobacze.Aha i mam liveboxa tp 10mb.Na dwóch pozostałych laptopach wszystko śmiga.Pisze teraz z tego kompa, gdzie nie działa net, ale przełączyłem sie na windows xp, bo odziwo internet na nim działa, a na windows 8 nie :frowning:

-- Dodane 06.05.2012 (N) 17:58 --

koledzy-problem sie rozwiazał, ale nie do końca-teraz jest internet, ale od czasu do czasu, a właściwie nie-co 20 minut schodzi mi na 3 paski, co sprawia, ze nie mam neta.Takie zerwanie trwa do chwili, do kiedy, nie połącze sie z siecia jeszcze raz.Normalnie, w ogladaniu filmikow lub przegladaniu internetu mi to nie przeszkadza, ale np. w battlefieldzie na multiplayer, rozłacza mnie pod pretekstem, ze utracilem polaczenie,co uniemozliwia mi zdobycie dobrych stat i w dodatku denerwuje :evil:


(Piotrkijak) #2

Ja też miałem problem z internetem. Jeżeli masz w domu router, to problem powinno rozwiązać przypisanie komputerowi na stałe jakiegoś IP z puli routera.


(Sergiusz Olszewski) #3

Przepraszam, że odświeżam temat, ale jest on pierwszy w wynikach wyszukiwania Google, więc warto, aby pojawiła się w nim odpowiedź. Najprawdopodobniej masz zainstalowane Hamachi. Na Windows 8 ogranicza on dostęp do Internetu. Należy je odinstalować wraz z ustawieniami użytkownika. Pozdrawiam, Sergiusz