Windows nie uruchamia się komunikat "Checking media"

Witam

Laptop Lenovo nie uruchamia się do końca. Na chwile pojawia się logo Lenowo a następnie na czarnym tle jest wyświetlany komunikat “Checking media” po czym sam się restartuje i w koło to samo. Bios wykrywa dysk. Odpaliłem Linuksa z płyty by zrobić kopię danych i wszystkie partycje mogę zamontować oprócz systemowej. Stwierdziłem, ze zrobię przywracanie do ustawień fabrycznych (bez odzyskiwania plików) opcją dostępną pod przyciskiem uruchamianym igłą. Niestety po wybraniu tej opcji laptop uruchamia się ponownie i na nowo komunikat “Checking media”.

Podłączyłem pendriwie z instalką Windows 10 i zacząłem proces czystej instalacji niestety skończyło się to jak na obrazku poniżej.


Czyli wybrałem partycję (1), kliknąłem Dalej (2), pojawił się komunikat który zatwierdziłem OK (3), po tym pojawiła się informacja na dole że nie można utworzyć partycji (4). I na tym koniec.

Na YT znalazłem film co pozmieniać w Biosie by rozwiązać ten problem ale nie rozwiądał mojego problemu tylko dodatkowo pojawia mi się teraz taki komunikat przy uruchamianiu.

Co jeszcze można zrobić?

Pokaż spod Linuksa smart tego dysku, być może padł?

W narzędziu GSmartControl wybrałem dysk a następnie w zakładce “Perform test” klikam na “wykonaj”. Pojawia się komunikat “Cannot run Short Self test Sending command failed.” A może z innej zakładki podać informacje. Tylko z której?

Nie wiem czy ta dystrybucja ma pakiet smartmontools. Jeśli nie to doinstaluj i wykonaj polecenie:

sudo smartctl -a /dev/sda > /root/smart_sda.txt

Następnie wrzuć ten plik smart_sda.txt na forum.

:thinking: Tak sobie myślę, że warto na początek, w BIOS-ie wyłączyć bootowanie z sieci -
PXE boot to LAN (czy podobnie) ustawić na Disabled
edit
patrz foto nr 2

BIOS to najlepiej niech przywróci do ustawień fabrycznych, bo szkoda dochodzić co tam poprzestawiał z poradników internetowych :wink:

Tak, widziałem to, ale wcześniej już miał problem z dyskiem.

"“BIOS to najlepiej niech przywróci do ustawień fabrycznych, …”

oczywiście, że tak, jest to dobry pomysł jeżeli ktoś “gmerał” wcześniej w BIOSie.

Jednakże, pomijając powyższe, w tym przypadku, warto od razu zablokować bootowanie z sieci, choćby, w celu zaoszczędzenia czasu.
W skrócie, jeżeli BIOS nie znajduje dysku startowego, to przechodzi do startu z sieci (co trochę trwa), pojawia się komunikat “Checking media”, a ponieważ nie znajduje “medium startowego” to wywala błąd.
Podobnie, jak na tym filmie.
Jeżeli wyeliminujemy niepotrzebne, bądź fałszywe błędy, to możemy wtedy przystąpić do poważniejszych działań.
Tak sobie głośno myślę. :wink:

Nie do końca wiem jak zainstalować pakiet smartmontool. Jednak udał mi się zapisać taki plik ADATA_SU700_2H2420081376_2021-02-05.txt (4,5 KB) Może o to chodziło.

ADATA nawet w swoich dokumentach nie wyjaśnia co oznaczają poszczególne parametry raportu :joy: https://www.adata.com/AppStore/ADATA%20SSD%20Toolbox_UserGuide_V10_EN.pdf
Niemniej jednak 911 wolnych rezerwowych bloków odczytuję jako dobrą monetę, więc dysk powinien być sprawny.
Przywróć ustawienia fabryczne BIOS. I spróbuj z płyty instalacyjnej wykonać sprawdzanie dysku. Powinna być opcja naprawy systemu, albo jakiś tryb konsoli (cmd https://docs.microsoft.com/en-us/windows-server/administration/windows-commands/chkdsk)

Bios przywrócony. Uruchomiłem z pendrive z instalką Win10, opcja naprawy nie działa, uruchomiłem więc wiersz poleceń i przechodząc po partycjach zlokalizowałem systemową jako D.
Uruchomiłem polecenie “chkdsk d: /f” po zakończeniu sprawdzania i naprawy problem nadal występuje.

Mam w związku z tym następujące pytania

  1. Gdybym założył drugi dysk i zainstalował Windows nie znając klucza licencji jak go aktywować (konto Microsoft nie było tworzone)?
  2. Da się jeszcze coś zrobić by uratować ten dysk?

Jaki system był tam wcześniej? Win7 nie zapisywał chyba swojego klucza w BIOS, więc musisz go znać, żeby ponownie wykorzystać i aktywować Win10.

A dysk możesz użyć ten sam, tylko wpierw usuń partycje, a najlepiej utwórz nową tablicę partycji GPT

Windows 10 był od początku. Niestety nie znam klucza.

Jest przypisany do BIOS.

To jak zainstaluje Windows 10 na nowo podłączonym dysku będzie działał?

Będzie działał. Nawet jakbyś nie miał klucza też by działał.

Czekaj, czekaj. Bo ja się już teraz zakręciłem…

Jeśli tam masz Windows 10, to po co wrzucasz instalator Windowsa 7?! (pierwszy zrzut ekranu)
Wrzuć pendrive z Windowsem 10 i wybierz naprawianie systemu.

Na Linuksie nie mogłeś zamontować partycji systemowej prawdopodobnie dlatego, że ma ustawiony brudny bit przez nieprawidłowe zamknięcie systemu, lub włączony tryb hybrydowego startu. Możesz wymusić jej zamontowanie (najlepiej w trybie RO) i skopiować z niej pliki w razie potrzeby.

1lajk

To jest instalator Windows 10 i wygląda jak na zrzucie. Funkcja naprawy systemu nie działa, również z instalatora na pendrive.

Aha. No to jeśli chcesz coś uratować z tej partycji, to pod linuksem:
mount -t ntfs-3g /dev/sda2 /mnt -o force
Jak już skopiujesz dane to otwórz np. gparted i utwórz nową tablicę partycji GPT. Klucz będzie w biosie i system nie powinien o niego nawet pytać, jeśli będzie pytał to pomiń ten krok, a po instalacji normalnie powinien się aktywować.

Czy zacząłeś procedurę “czystej” instalacji od przycisku uruchamianego igłą? Wybierając następnie tzw. Boot Menu i tam Twojego pendrajwa?

Nie wiem o czym te rozmowy. walnięty dysk. A Linux Live ładuje się do RAM. Inna bajka.