Windows Server jako wirtualna maszyna w VMware


(henryk.k) #1

Cześć, ponieważ serwer w biurze lada moment wyzionie ducha, planuję jego wymianę.
Wymagań nie mam dużych - tak więc myślę o prostym serwerze Dell PowerEdge R230 z jednym procesorem (4 rdzenie) i 16 GB RAMu (co i tak będzie skokiem wydajności biorąc pod uwagę stary serwer)
Wiele ofert jest z Windows Server 2012 R2 lub 2016 (Foundation lub Essentials) - jednak z informacją, że licencja jest przypisana do sprzętu.

Myślę jednak o tym, żeby Windows Server kupić osobno. Na samym serwerze zainstalować darmowy VMware vSphere Hypervisor i postawić na nim dwa wirtualne systemy.
Pierwszym byłby właśnie kupiony osobno Windows Server (np. 2012 R2 Foundation) - i tak jak na starym serwerze byłyby na nim zainstalowane aplikacje, z których korzystają pracownicy przez RDP (pamiętam oczywiście o koniczności zakupu odpowiednich licencji dla RDP).
Drugim systemem byłby Linuks.

Rozumiem, że w przypadku zakupu serwera z preinstalowanym Windows Server nie mogę go zainstalować jako wirtualny system działający pod VMware (bo jak wcześniej napisałem, licencja jest przypisana do sprzętu)? Zakładając powyższe rozwiązanie, pozostaje jedynie kupno osobno samego systemu i wtedy bez problemy mogę z niego korzystać na VMware Hypervisor?

Pozdr.


(bachus) #2

Ilu masz użytkowników?


(roobal) #3

To zależy co znaczy przypisany do sprzętu. Jeśli to zwykły OEM, to spokojnie zainstalujesz, ale jest jeszcze inna niespodzianka, o tym później. Jeśli to brandowany Windows, np. dla serwerów Dell, to nie zainstalujesz na niczym innym, niż sprzęcie Della.

Jeśli chodzi o niespodziankę, to nie potrzebujesz VMware, ktory w wersji darmowej jest bardzo mocno ograniczony i przez te, jak dla mnie, zbyt duże ograniczenia odradzam VMWare, chociażby z tego względu, że licencja WS pozawala Ci na wirtualizowanie Windowsa, na Windowsie zainstalowanym na fizycznej maszynie z wykorzystaniem hyper-v.

Stawiasz zwyczajnie WS na serwerze, stawiasz drugi na tej samej licencji jako VM w Hyper-V.

Skok wydajności może i bedziesz miał, ale przy wirtualizacji systemy będą się dusiły. Szczególnie jak będą na tych systemach pracowali ludzie, ktorzy będą uruchamiali aplikacje.

Radzę zainwestować raz, a na dłużej. Spokojnie kupisz uzywany serwer z jednym lub dwoma Xeon E5 6 rdzeni z HT. RAMu to minimum 32GB, przy 16 Windowsy będą się dusiły, zacznie się walka o zasoby. Hyperwizor będzie osiągał użycie procka na poziomie 300 - 400 procent.

Taki overload widziałem na serwerach z 24 rdzeniami, tak więc…


(bachus) #4

1/ w czym będzie ograniczony VMWare w wersji na jednym hoście? Ograniczenie do 32GB raczej Jego nie dotyczy, obsługa przez vCenter raczej nie będzie potrzebna, więcej, niż dwóch CPU (fizycznych) nie będzie miał, raczej nie będzie potrzebować x8 vCPU per VM :wink:

2/ zauważ, że kolega szuka raczej edycji typu Foundation a nie Standard. Te edycje nie mają wirtualizacji i nie mają opcji w licencji zainstalowania instacji służącej za hypervizor + dwie VM. To ma edycja Standard.


(roobal) #5

Za to nigdy nie wiesz kiedy przyda się live migration. Oczywiście można przez ssh, ale wolałbym w gui.

Z darmowych już lepiej KVM. Oczywiście to tylko moja opinia.


(bachus) #6

vMotion z czego na co przy jednym serwerze? Jak to bez dostępu do GUI?


(henryk.k) #7

Ilu masz użytkowników?

Użytkowników jest 8, ale nie zdarza się, żeby aktualnie przez RDP łączyły się więcej niż 3-4 osoby. Stary serwer dostaje już czasem zadyszki (sprzęt ma ok 8-9 lat).

licencja WS pozawala Ci na wirtualizowanie Windowsa, na Windowsie zainstalowanym na fizycznej maszynie z wykorzystaniem hyper-v.

Jak już zauważył bachus - edycja, która mnie interesuje (Foundation) nie pozwala na to.

Jeśli to brandowany Windows, np. dla serwerów Dell, to nie zainstalujesz na niczym innym, niż sprzęcie Della.

Faktycznie, zapomniałem o tym, że często te licencje są właśnie brandowane.

Z darmowych już lepiej KVM

Nie pracowałem z KVM, ale oczywiście nie wykluczam takiego rozwiązania. Z rozwiązania VMware korzystam i dlatego o nim napisałem.

Całe rozwiązanie ma być w miarę możliwości tanie. No cóż, często osoby decyzyjne nie do końca rozumieją, że oszczędzanie w dłuższej perspektywie nie jest opłacalne.
Prędzej temat zakończy się na zestawie serwer + systemem (Bez wirtualizacji) niż na dołożeniu procesora i RAMu.

Jeszcze muszę przemyśleć temat i przegadać go z szefem.
Dziękuję za wszystkie uwagi :slight_smile:


(roobal) #8

Już pozbyłem się VMWare :wink: Dostałem go kiedyś w spadku :wink:


(roobal) #9

Skoro znasz dobrze VMWare, to nie ma sensu zmieniać. Co do osób decyzyjnych, też często spotykamy się u mnie w firmie z betonem, ale nie ma takiego betonu, którego nie da się skruszyć. Myślę, że jak użyjesz dobrych argumentów i podasz korzyści dla firmy (unikaj korzyści dla Ciebie typu - łatwiejsz, wygodniejsze zarządzanie itp.), to uda Ci się coś wynegocjować :wink:

Powodzenia.