Windows xp- nie widzi monitora


(Romero35) #1

A więc chciałem dodac w komputerzee mojej dziewczyny ram. Wyciągnąłem stary ram i dałem mój. Włączyłem komputer i okazało się, że ram nie pasował (miałem ddr2, a tam był inny). Warto dodać, że komputer dziewczyny nie jest najnowszy (chyba kolo 2005).

Więc komputer był włączony, kiedy nie miał w ogóle pamięci ram i od tego czasu nie widzi monitora. Oto lista rzeczy, które zrobiłem próbując naprawić:

-sprawdzałem czy inny monitor działa i nie działa,

-sprawdzałem inna kartę graficzna (czy wejście przy komputerze działa) i brak efektu,

-wyciągałem bateryjkę podczas gdy komputer był wyłączony i podpięty do pradu (nie wiem czy to istotne),

-próbowałem dociskać kartę główna i wszystko i tez to nic nie dało.

Jakby ktoś miał jakiś pomysł co się mogło stać to za każdy byłbym wdzięczny


(Veers) #2

Dobrze że młotka nie użyłeś kiedy się okazało że coś nie chce wejść … IMHO - spaliłeś płytę główną (i prawdopodobnie kość pamięci).


(Romero35) #3

nieee… moja kosc byla odrobinke mniejsza i sie zatrzaskala tylko troche latalo. dlatego wlaczylem,

plyta glowna mogla sie spalic przez odpalenie kompa bez ramu?


(Veers) #4

… bez pamięci by się w ogóle nie uruchomiła, a że włożyłeś pamięć “odrobinkę mniejszą” to zwarcie było zupełnie naturalną konsekwencją. Producenci sprzętu, właśnie dlatego projektują podzespoły tak, by klient miał do myślenia kiedy coś “trochę lata” albo “nie wchodzi” - a i tak jak widać nie sposób wygrać z pomysłowością ludzką …


(Agatonster) #5

romerozz ,

Proszę poprawić pisownię w opisie problemu. W celu dokonania korekty proszę użyć przycisku Edytuj przy swoich postach.

Zignorowanie zalecenia będzie skutkowało przeniesieniem tematu do Kosza.


(Romero35) #6

Od Twojego pierwszego postu traktujesz mnie jak jakiegoś idiotę. Każdy popełnia błędy, ale nie każdy próbuje je rozwiązać. Napisałem tu z nadzieją, że uda mi się rozwiązać problem i starałem się jak najdokładniej opisać jego przyczynę. Jestem pewny, że Twoja wiedza o komputerach jest o wiele większa od mojej, lecz czułbym się lepiej gdybyś próbował ją przekazać bez aluzji do mojej inteligencji.

Jeśli mimo tego co napisałem nadal chciałbyś mi pomóc to mam pytanie:

Jest coś jeszcze co mogę spróbować zrobić czy powinienem kupić nową płytę główną?


(Veers) #7

Cóż - przepraszam jeśli coś takiego wywnioskowałeś z mojej wypowiedzi (chodź naprawdę - nie wiem niby jakim cudem - czyżby stwierdzenie że włożyłeś przysłowiowy kwadrat w okrągły otwór było aż tak dotkliwe ?)

Więc jeszcze raz - nie było moim celem przekazywanie aluzji (jakichkolwiek).

Wyjmij pamięć, i włącz komputer bez obsadzonych banków pamięci. Jeśli będzie piszczał - to być może jest nadzieja, ale żeby powiedzieć coś więcej potrzebowałbym informacji na temat płyty głównej o której rozmawiamy. (skoro już masz otwartą obudowę, znajdź napisy nadrukowane na laminacie: producent i symbol modelu płyty)