Własnoc pliku a jego rospowszechnanie


(Karolekc5) #1

Wytłumaczcie mi bo nie rozumiem.

Jeśli kupie w sklepie jakiś plik MP3, to kupuje tylko możliwość jego słuchania czy cały plik! !!

Bo jeśli cały plik (tak jak np. telewizor) to chyba mogę go, jeśli mi sie znudzi!! - sprzedać lub oddać za darmo przez p2p komuś - tak?

Jeśli już komuś oddam to ten ktoś może sobie posłuchać i jeśli mu sie znudzi i też go oddać za darmo komuś innemu tak?!

W końcu zapłaciłam za ten dany plik - tak! !!

~miła


(Airborn) #2

oczywiście sporządzasz umowę kupna-sprzedaży, wysyłasz zaświadczenia do skarbówki itd. prawda? :wink:

nabywając plik nie nabywasz raczej prawa do jego redystrybucji


(adpawl) #3

nie raczej ...a napewno. Wyjątkiem są utwory np. na licencji Creatvie Commons - chociaż zaiks się z tym jak do tej pory chyba nie zgadzał.

W zasadzie wszystko się rozbija o prawo autorskie i prawa pokrewne ...prawa majątkowe ...sposób licencjonowania etc.

BTW

Jeżeli kupujesz mp3 przez neta, to poszukaj ...powinno być info o licencji, dozwolonym uzytku itp.

A w razie czego, wal na maila kontaktowego do sprzedawcy :roll:


(fiesta) #4

cholinex nie rozróżniasz dwóch rzeczy

utwór muzyczny nawet w formacie mp3 jest wartością intelektualną, a nie rzeczową i stąd Twoja błędna interpretacja prawa do jego zbycia.

8)

Możesz jednokrotnie (równocześnie kasując go ze wszystkich nośników).

A na to już sa odpowiednie paragrafy.

:wink:


(Karolekc5) #5

Zaraz ale jak kupuje płytę audio?? to co kupuje płytę czy zawartość??

Po co mam zawiadamiać skarbówkę jak i inne urzędy ??

To znaczy ze jak kupuje komuś płyty na prezent urodzinowy to już jest To nie legalne??

Tak samo jak kupie sobie Plik z neta i komuś to prześle jako prezent?? za pomocą p2p ?? Nie mogę na przykład tego porzyczać tak jak to sie robi z płytami Audio?? ze znajomymi a oni znajomym i tak dalej !!

I jeszcze jedno jak ja słucham utworu audio kupionego u siebie na podwórku, ale obok tez sąsiad go słucha tez, ale ona nic za niego nie zapłacił to on tez robi to nie legalnie??


(walker123) #6

Pewnie że możesz ją sprzedać...


(Airborn) #7

ale nie możesz zgrać na dysk utworów z niej i 'pożyczyć' ich komuś innemu.

kupujesz, i to co kupiłaś przekazujesz, jest wszystko okej.

nie, bo to już jest redystrybucja :wink:


(fiesta) #8

I jeszcze nie masz na dodatek pojęcia o zasadach działania p2p.

To nie jest pożyczanie, tylko nielegalne rozpowszechnianie cudzej własności intelektualnej :!:


(Karolekc5) #9

Wiem co top2p a ze nie legalne pliki sie wymienia to skutek uboczny!!

Czyli chcesz powiedzieć ze jak psześle meilem to już będzie legalne??

Jak redystrybucja?? to nie mogę kupić pliku mp3 i komuś go przesłać jako prezent na gwiaztke??

Tak samo jak film kupuje se film na płycie(albo z neta) Oglądam go, potem wpada kumpel(albo ktoś z rodziny) i chce pożyczyć ?? wiem ze to jest legalne.

A już mailem albo p2p nie mogę ??

PS: czym sie różni plik elektroniczny od zapisanego na płycie ??

Płytę mogę pożyczać a pliku AAC już nie?? za pomocą sieci ??

A no i co z tym sąsiadem podsłuchiwaczem??


(fiesta) #10

cholinex jak chcesz udostępnić pilk przez p2p konkretnej osobie ??


(Karolekc5) #11

jest wiele programów Nawet bitTorent wysyłam tylko plik indeksujący torrent meilem i se ściąga czemu jednej a nie mogę tego samego kupić?? dwóm siostrom bliźniaczkom mieszkających w innych częściach świata??

Ale niech będzie nawet e mail !!

I co z tym sąsiadem popełnia on wykroczenie czy nie??


(Airborn) #12

możesz pożyczyć plik, ale pożyczyć, a nie go komuś skopiować, czyli w momencie wysłania znika on z Twojego dysku, a gdy ktoś Ci go odda (oddawanie plików, czy to tylko dla mnie brzmi trochę irracjonalnie), to z powrotem się tam pojawia.

nie, to Ty puszczasz ten utwór nielegalnie, na publiczne odtwarzanie nagrań trzeba by mieć pewnie zgodę ZAIKSu =P


(Karolekc5) #13

Jak ja nie legalnie?? to co nie mogę se pościć na podwórku głośniej muzyki?? ktoś mi zabroni to ty nie legalnie będziesz jej słuchał a nie ja puszczał

Czyli po katolicku to wszyscy jesteśmy braćmi i jedna wielka rodzina czyli powinniśmy sie dzielić no nie!!??


(fiesta) #14

cholinex jasne wystaw swój majątek przed blok czy przed bramę i po katolicku podziel się tym ze wszystkimi dookoła :?

Jak to łatwo się dzielić czymś co nie jest Twoje.

Ciekawy jestem Twojej reakcji jak byś np. napisał program lub nagrał płytę a ktoś inny "dzielił" się w opisane przez ciebie sposoby z innymi ???????


(Kostrzewa83) #15

i tu pojawia sie pytanie za co tak naprawde place kupujac plyte

w przypadku programow jest jasne ze place za licencje na uzytkowanie danego programu ale jezeli jest to plyta z muzyka to gdzie lezy granica?

czy jesli kupie plyte z muzyka legalnie i lubie posluchac tej plyty glosno az tak ze sasiedzi w bloku slysza ta muzyke to jestem piratem? bo teoretycznie udostepniam lub ewentualnie odtwarzam publicznie

wiec moje pytanie brzmi: do ilu decybeli jestem legalny?


(Magik) #16

Za produkt w postaci płyty z nagraną na niej treścią.

Nie kupujesz (bezpośrednio) twórczości artysty, bo artysta tę twórczość już sprzedał wytwórni i wydawcy. To wydawca i wytwórnia nabywa prawo do rozpowszechniania twórczości i płaci za to artyście.

Nie, zakłócaczem porządku - a na to są inne paragrafy :smiley:

Nie udostępniasz, bo nie przekazujesz tego nikomu.

Nie odtwarzasz publicznie, bo nie robisz tego w miejscu publicznym.


(Karolekc5) #17

Od 6 do 22 nie jestem żaden zakłuczacz i w miejscu publicznym ale jak puszczam to w bloku to słyszy już całe osiedle przy otwartych oknach, ale to jedno a jak puszcze to w samochodzie(Kabriolet) w miejscu publicznym na parkingu, ulicy.

Czyli kupiłem to co na płycie sprzedawać i rozpowszechniać nie mogę, ale mogę to pożyczać, rodzinie przyjaciołom za pomocą neta, i jakim prawem ma być zabronione kopiowanie na kompa?? to jest moje co kupiłem i mogę do własnego użytku robić co z tym chcę kopiować niszczyć a tag ze miksować !!


(fiesta) #18

cholinex Tobie można tłumaczyć, a Ty dalej swoje.

A rób se co chcesz.

EOT

8)


(Magik) #19

Jest coś takiego jak normy społeczne, regulowane nie prawem, ale dobrym obyczajem i wychowaniem.

Ale to ciągle twoje mieszkanie i twój kabriolet, a to nie jest miejsce publiczne.

Nie, bo wtedy to rozpowszechniasz - nieważne, czy wśród obcych, czy w rodzinie.

W całym tym zdaniu najważniejszy jest jeden zwrot - "do własnego użytku". Do własnego użytku możesz se z tym robić, co chcesz - możesz kopiować, miksować, konwertować na mp3 czy inne formaty, wgrać sobie na jakiś odtwarzacz. Ale w momencie, kiedy dasz komuś coś takiego, to juz łamiesz prawo.