Wolne serwery Microsoft czy to tak specjalnie?

Używam Adguarda, aplikacji płatnej, on podczas instalacji dodaje , tak samo w Windowsie, VPN jaki swój. Może to coś dziwnego wyczynia z serwerami Microsoftu?

Jak się razem zacznie wymyślać różne rzeczy to można dojść do wniosku samemu :slight_smile:

Rozłączony VPN Adguarda po wyłączeniu w aplikacji Adguard jej funkcjonowania i poszło :slight_smile:


No widać AdGuard oszczędza swoje łącza.

Nie robi nikomu różnicy pobranie w niecała minutę, a 12 minut?? :stuck_out_tongue: Robi na pewno. Dlatego właśnie liczyłem na wspólne pomysły i wyszło :slight_smile:

@Bradlee — Dzięki za wspólne myślenie i podrzucenie pomysłu z VPN :slight_smile:

Nie wiem, ja rozpoczynałem przygodę z Internetem, gdy 600MB pobierało się w kilka dni. Obecne prędkości wzbudzają we mnie nieustanny zachwyt, bez różnicy czy to 12 min czy 1 min :wink: No chyba, że od tego zależałaby moja produktywność w pracy (dużo pobrań, wielokrotnie, dzień w dzień). Natomiast na pewno jest to jakiś element zadowolenia z posiadanego łącza.

Proszę bardzo. W takich przypadkach traktuj VPN jako pierwszego podejrzanego. No i prośba o sprawdzenie na innym komputerze również mogłaby naprowadzić na rozwiązanie (bo nie byłoby tam VPN).

A ja proponuję zainteresować się programami typu akcelerator/menedżer pobierania.
Pozwalają na pobieranie większą liczbą połączeń niż przeglądarka (1), i wtedy nie powinno być problemu z wysyceniem łącza.

Wracam do Firefox-a z Safari i dodatek AdGuard Bloker gdy miałem laptopa z Win 10 sprawdzał się na tej przeglądarce rewelacyjnie :slight_smile:

Jest jakiś taki dodatek do Firefoxa zastępujący ten menadzer wbudowany?

Nie, raczej myślałem, że to byłby najprostszy sposób, aby się zorientować czy winne jest łącze czy coś innego. Jak widać tutaj, soft. :wink: