Word Marginesy - zagadka


(Alan Elektro) #1

Witam!

 

Mam dla Was zagadkę. Oto plik http://www.modrih.com/pliki/zagadka.docx

 

Chodzi o to by strony od 1 do 5 miały margines po lewej stronie 3,5cm (po prawej 2,5cm) ,a od strony numer 5 na przemian 3,5 cm po lewej krawędzi strony, a następnie po prawej (marginesy lustrzane).

 

Niby prosta rzecz - zrobić sekcję, następnie w pierwszej sekcji ustawić marginesy na 3,5 cm dla lewej krawędzi, a w nowej sekcji marginesy lustrzane. Niestety to nie działa. Po takim zastosowaniu - owszem marginesy lustrzane są ok.. ale wcześniej na stronach 1-5 również co druga strona ma lewy margines 2,5cm.

 

Sprawdzałem w Word 2003 i 2013, w obu występuje ten sam problem.

 

Zmierzy się ktoś z tematem? :smiley:

 

Najciekawsze jest to że po takim ustawieniu suwak marginesów jest "sztywny" - cofa się do swojej pozycji przy próbie przeciągnięcia na stronach z nieprawidłowym marginesem czyli strony 2, 4.


(lucas80) #2

Cześć

 

Scenariusze są dwa :slight_smile:

Ty zacząłeś od tego złego. Mianowicie najprawdopodobniej na początku ustawiłeś marginesy lustrzane w całym dokumencie, a potem utworzyłeś sekcję i kombinowałeś z marginesami, A to nie zadziała. Bo dzieje się tak jak piszesz (dowolna wersja Worda).

Utwórz czysty dokument, na piątej stronie podział sekcji i zastosuj do niej marginesy lustrzane. Wtedy działa. To jest ten drugi scenariusz :slight_smile:


(drunkula) #3

No to mordih dałeś zagadkę… nie dość że gość z 8x mniej postów Ci ją skasował, to jeszcze ma adekwatną sygnaturkę z SOA #1


(Alan Elektro) #4

Nie rozumiem irytacji drunkula oraz podtekstów z postami (a co to ma do rzeczy?). Kilka plików to nie rozwiązanie. Zagadka pozostaje nadal, bo to oznacza że Word pracuje nie poprawnie (i to w wielu wersjach). Swoją drogą GŁUPOTĄ jest tworzenie nowego pliku. Ktoś ma przygotowany dokument i po pewnych operacjach nie może ich cofnąć? “Niee, to nie możliwe”. Zagadka nie została rozwalona.

 

Cześć lucas80 Nie stosowałem dla całego dokumentu marginesów lustrzanych :slight_smile: Utworzyłem sekcję (w nowym pliku), do sekcji zastosowałem marginesy lustrzane i nadal przed sekcją nie da się ustawić na co drugiej stronie 3,5cm marginesu :slight_smile:

 

Kto chętny podjęcia wyzwania niech uploaduje swój plik i zamieści link


(lucas80) #5

Wrzuciłem takie coś.

Na stronach 1-3 zapomniałem zmienić marginesy bo są na 2,5 zamiast 3,5, ale sens zachowany :slight_smile:


(Alan Elektro) #6

W teorii tak, ale zwróć uwagę że w Twoim pliku nadal suwaczki marginesu nie reagują na drugiej stronie (ale przecież to inna sekcja jest! więc o co chodzi?)

 

Spróbuj ustawić na pierwszych pięciu 3,5 cm :smiley: a potem na zmianę.

 

Dopiero jak zobaczę to uwierzę :stuck_out_tongue:


(lucas80) #7

Masz rację. Jak się na początku zmieni margines z 2,5 na coś innego, to potem nie działają marginesy lustrzane w samej sekcji. Czyli zostawiasz 2,5cm na pierwszych 5 stronach albo ktoś inny znajdzie rozwiązanie :slight_smile:

 

edit:

W wordzie 2016 preview dzieje się jest tak samo :slight_smile:


(Alan Elektro) #8

Moim zdaniem to błąd w Wordzie, ale czy tak podstawowej rzeczy nie dopatrzyli by się przez 20 lat :smiley:

 

Albo nie ma takiej funkcjonalności Word i już.

 

Zagadka trwa nadal :smiley:


(wsamrazek) #9

Marginesy lustrzane zawsze dotyczą całego dokumentu, we wszystkich wersjach programu Word.

 

 

 

 

http://filolozka. SPAM


(Alan Elektro) #10

No i teraz dajmy na to ktoś chce stworzyć dokument do wydrukowania i oprawienia (już nie mówię o pracach studentów), pierwsze kilka kartek idzie jako druk jednostrony z większym marginesem przy lewej krawędzi, a następnie jako druk dwustronny… i tak PODSTAWOWEJ funkcji nie ma Word?

 

Co kilka lat nowa wersja, coraz to bardziej BEZNADZIEJNA, zero nowości potrzebnych ludziom, co najwyżej praca w chmurze i synchronizacja plików, nic więcej ważnego…

 

Pakiet Office dobił do kresu swojej funkcjonalności wraz z wydaniem Office 97. Bo office 2000, XP, 2003, to już lekkie zmiany kosmetyczne w interfejsie i drobne funkcje! Jak już nie mieli na prawdę co wymyślać to w Office 2007 zmienili interfejs na wstążkę i dodali nowe style tabel i napisów -> WordArt. Myśleli że wszyscy się nie kapną. Pytam się ILE LAT TRZEBA BYŁO CZEKAĆ NA EKSPORT DO PDF (który swoją drogą nie zawsze działa… dwa dni temu chciałem wyeksportować dokument z raportu mający ponad 100 stron i komunikat “nieoczekiwany błąd”). Eksport do PDF to podstawa sprawa. Dlaczego? Bo dokument będzie tak samo wyświetlony u klienta jak i u twórcy pliku. Podstawowa sprawa. Ale nie… wstążka ważniejsza.

 

Pracuję na wersji 2013 i jest beznadziejna, coraz mniej intuicyjna. Co róż to chowane potrzebne funkcje! Ostatnio mój Word uznał że lepiej dla mnie będzie jak pod prawym przyciskiem myszy nie będzie opcji “Scal komórki” - gdy zaznaczę kilka w tabeli. Dziś patrzę na nowym pliku - już ta opcja jest!


(drunkula) #11

Oj tam, żadna irytacja :wink:

Z worda korzystam raczej rzadko, ale przez wiele lat i wersji brakowało mi czegoś jeszcze bardziej (moim zdaniem) elementarnego: powiększania i zmniejszania bloku tektsu o jakiś tam rozmiar (tak, żeby napis czcionką 8 przeskoczył na 9, a 9 na 10), czyli funkcji doskonale znanej polskiemu TAGowi dwie dekady temu.

Taki excell nadal nie potrafi poprawnie otworzyć pliku csv przy polskich ustawieniach regionalnych, tak jakby samo rozszerzenie nie sugerowało jaka jest zawartość, mógłby chociaż zapytać przy otwieraniu co rozdziela pola skoro on widzi tylko jedną kolumnę, ale microsoft chyba nie lubi prostych tematów.


(Alan Elektro) #12

Może zbyt duża generalizacja. W kolejnych edycjach zabrakło bindera :D, Z Accessa korzystają jednostki. Z Worda jako podstawowego narzędzia do tworzenia papierów - praktycznie każdy (pomijam tych od StarOffice w tamtych czasach :D)


(drunkula) #13

No i to chyba był główny argument za zmianą interface’u na wstążkę, że wszyscy już używają, a od lat jest taki sam i brzydki i toporny.

Tak mi się skojarzyło opowiadanie: http://tomasz.topa.pl/ostatni-czlowiek-ktory-nie-mial-windows-95.html :wink: