Wyłączający się i włączający sam telefon


(Tally) #1

Witam  :slight_smile:

Około tydzień temu mój telefon zaczął się strasznie zawieszać (zdarzało się wcześniej, ale nie aż do takiego stopnia), aż w końcu się wyłączył i ponownie włączył. Dzieje się tak może 3-4 dzień i to nie raz czy dwa dziennie, tylko co minutę, a czasem częściej. Piszę dopiero teraz, bo myślałam, że się "sam naprawi" - z biegiem czasu wszystko wróci do normy.

Spadał mi niestety, ale w okresie tego czasu gdy zaczął się zawieszać nie... Ładowałam go na parapecie, mniej więcej na początku zawieszania/wyłączania się go, parę dni temu, ale dałam go do cienia.

Proszę o pomoc, nie jestem zaawansowana w tych sprawach, a chciałabym to załatwić (jeżeli się da) bez pomocy serwisu  :frowning:

Mój telefon to Sony Xperia E.


(rubin714p) #2

 To zawieszanie i restart to po upadku czy przed upadkiem?  Próbwałbym wgrać  soft np :Flashtool ewentualnie Sony   Update Service.


(Piotrek2255) #3

@Jakubgross co ma wersja do resetów? 

 

Jeśli ładowała go na parapecie to była to prosta droga do wejścia wilgoci na płytę i możliwe, że to uszkodzenie fizyczne.

Na dzień dobry sprawdziłbym czujnika wilgoci na telefonie, takie białe kropeczki zwykle przy karcie SIM, bądź złączu USB, jeśli będą mieć inny kolor niż biały to telefon musi pójść do serwisu na osuszanie bądź można spróbować domowych sposobów jak rozkręcenie telefonu i wsadzenie do miski ryżu. 

Jeśli są białe, to spróbowałbym wgrać na nowo oprogramowanie przez Flashtoola, nie przez SUS(większa szansa na uwalenie) Android ma to do siebie, że po dłuższym okresie użytkowania lubi się psuć.


(rubin714p) #4

 "Ładowałam go na parapecie, mniej więcej na początku zawieszania/wyłączania się go, parę dni temu, ale dałam go do cienia." "miski ryżu" .-miske ryzu to zjedz. Po zawilgoceniu lub zalaniu to mycie w wanience ultradzwiekowej i grzanie hotem.  Dałam go do cienia -czyli leżał  w słońcu -jak w słońcu mógł złapać wilgoć?  


(Tally) #5

@Piotrek2255

dzieki wielkie, bo u mnie jest to czerwone a nie biale, wiec postaram sie cos zdzialac:)


(rubin714p) #6

wWytłumacz mi jedno -piszesz że telfon leżał do słońca na parapecie to jak w tym słońcu dostal wilgoci? Albo coś kręcisz. :wink:


(Piotrek2255) #7

To ty chyba nie masz za bardzo pojęcia o czym piszesz. Jeśli wilgoć dostała się do środka i wystawiono telefon na słońce to gdzie miała odparować? W czarną dziurę? Para skropliła się na płytę, ot i cała filozofia, dlatego nigdy nie suszy się elektroniki w całości(w obudowie) tylko rozkręca na części i dopiero wtedy osusza. 


(Siorecka9) #8

napisała że od początku był w cieniu a nie że go przełożyła