Wylaczenie przywracania systemu


(MrAsusrp6) #1

jezeli wylacze przywracanie systemu ile zaoszczedze miejsca ??


(lazikar) #2

Zależy ile na to przeznaczyłeś ale może to być na wszystkich dyskach nawet 1GB :smiley:


(MrAsusrp6) #3

a co myslisz o wylaczeniu wogule ??


(lazikar) #4

Ja mam wyłączone zawsze. Uważam że po przywracaniu i tak kicha się robi więc po co mi. Kiedyś miałem ogolnie na wszystkich dyskach prawie 2gb. :smiley:


(Lt Prochownik) #5

wydaje mi się żę jest to potrzebna w razie jakby się coś przypadkowo "samo zrobiło"


(Lackymen5) #6

'' Uważam że po przywracaniu i tak kicha się robi więc po co mi''

mam akurat dobre zdanie o funkcji przywracania systemu . 6-7 razy stosowałem , zawsze z pozytywnym skutkiem, gdybym miał wyłączoną , format byłby w użyciu , system zainstalowany w grudniu 2002 .


(lazikar) #7

Mi wystarczy obraz partycji zrobiony jeden raz. :stuck_out_tongue:


(Szarek) #8

Mam dwa woluminy: dla D: mam całkowicie wyłączone, dla C: mam ustawione 1% (200 Mb). Uważam, że to nie jest dużo, przywracania używam tylko w ostateczności, niektóre programy podczas instalacji domagają się by przywracanie było włączone dlatego zostawiam 1% na C:.


(Damian) #9

Według mnie najlepiej jest tak jak mówi Lazikar. Wyłączyć przywracanie i zrobić tylko jeden obraz partycji,np.takim Norton Ghostem.


(Zico07) #10

Na czym polega zrobienie obrazu partycji Ghostem, wiem tylko, że odtworzenie systemu jest szybsze niż reinstalacja.

-Czy system wygląda tak jak by był po reinstalacj,

-kiedy zrobić obraz, po windows-update, czy może po zainstalowaniu podstawowych programów, i jak to ogólnie wygląda. Jak się komuś chce niech opisze w kilku zdaniach o podstawach tego programu.

Dzięki z góry.


(lazikar) #11

System wygląda dokładnie tak jak w momencie robienia obrazu.

Dokładnie tak jak piszesz.

Poczytaj

:arrow: NortonGhost - system w 5 minut!


(Damian) #12

Zależy od Ciebie ile chcesz mieć na obrazie. Im więcej zainstalujesz potrzebnych programów przed zrobieniem obrazu tym mniej będziesz miał później pracy.