Wymiana pasty termoprzewodzącej na chipsecie


(Piotrkijak) #1

Witam, ze względu na to, że moja płyta główna ma już pięć lat, zastanawiam się, czy nie wypadałoby nałożyć chipsetowi nową pastę termoprzewodzącą... Co sądzicie o tym?


(Cedar) #2

A jakie niepokojące objawy skłoniły Cię do rozważania tej czynności? Płyta ma już swoje lata, pewnie myślisz o modernizacji sprzętu. Jeśli to co masz w tej chwili nie stwarza problemów z powodu przegrzewania się to zostaw tak jak jest.


(Adalbert) #3

Odpal HWMonitor, porób jakieś wymagające rzeczy na kompie i podaj jaką temperaturę osiągnął chipset. Jak jest gorący, a dość łatwo zdejmuje się radiator i masz pastę pod ręką to można zmienić, ale większego sensu nie widzę.


(Piotrkijak) #4

Ok, zrobię jutro tak jak piszesz. A jaka jest norma dla chipsetu?


(PaPuX) #5

Wiele chipsetów ma radiatory ale równie dobrze działają bez niego.

Skoro płyta ma 5 lat prawdopodobnie sam chipset nie będzie się nagrzewał nawet bez radiatora powyżej 60 stopni.

A za skale krytyczną krzemu można przyjąć 80 stopni w których już zaczynają pojawiać się błędy obliczeniowe.


(FXJ) #6

Widziałem już kilka płyt głównych Intela (nowych) bez radiatorów na chipsecie i sięgały nawet 120st.C. (wedle czujnika Everest, z 80st.C. na pewno było bo aż parzyły).

Ale zapętlenie 3Dmarka 2006 na kilka godzin nie powodowało zawieszenia systemu a nawet programu i było ok (w chłodnym pomieszczeniu). A u innych się ponoć restartował w grach z powodu temperatury.


(PaPuX) #7

Teoretycznie krzem lub arsenek galu zawodzi dopiero w 300 C, ale wszystko wokół niego zaczyna się palić.

Jeśli chipset osiągnie 80 do 120 C to oczywiście że z chipsetem nic się nie stanie ale wokół niego zacznie rozpuszczać się laminat który zacznie dymić i śmierdzieć, a co się stanie dalej?? Sam sobie dopisz :wink:


(Adalbert) #8

piczer, czekamy na informacje (screen z HWMonitora po jakimś czasie pracy/stresu), bo już niektórzy snują dym z Twojej obudowy. :slight_smile:


(Piotrkijak) #9

Niestety, program nie odczytał temperatury chipsetu. Tak czy siak, temat uznaję za zamknięty, bo wczoraj wymontowałem mobo z budy i okazało się, że chipset trzyma się na cienkich nóżkach z drutu(sam nie wiem jak to określić) i jest przylutowany, więc zrezygnowałem, bo bałem się, że nie dam rady go założyć spowrotem i zainstalowałem na nim wiatraczek bo akurat miałem taki na 12V mniej więcej pod wymiary chipsetu... :slight_smile: