Wymiana RAM-u - czy potrzebny nowy zasilacz?


(Mader878) #1

Obecnie posiadam zasilacz Tracer 4Life 400 Silent i 512 MB RAM-u 266 MHz DDR2 i do tej pory wszystko, no prawie normalnie grało. Za kilka dni zamierzam wymienić RAM na 2 GB Goodram 800 MHz i w związku z tym mam pytanie czy zasilacz 400 W nie będzie robił żadnych problemów? Czy taka wymiana RAM-u będzie miała jakieś spore znaczenie co do energii pobieranej przez komputer? Chciałbym jeszcze jakiś czas go poużywać.

Wiem, że zasilacz to ponoć straszna kupa i zamierzam go w jak najszybszym czasie wymienić, choć służy mi już ponad 5,5 roku to myślę, że ten miesiąc jeszcze pociągnie. Co do zasilacza to czy taki byłby odpowiedni? Czy 400 W starczy? Zależy mi oczywiście na cenie, ale w pierwszej kolejności na tym, żeby rzecz jasna zasilacz dał radę uciągnąć pozostałe podzespoły.

Procesor AMD Athlon 64 3800+ 2.41 GHz

Płyta MSI-7270 K9NU Neo-V

Grafika GeForce 7300 GT


(system) #2

Ten zasilacz co podałeś spokojnie wystarczy

A przy dorzuceniu pamięci ram pobór prądu wzrośnie niedostrzegalnie, czyli baaaardzo mało, więc wpływu pamięć ram nie ma


(Rufus2009) #3

Lepiej weź jakiegoś Chiefteca 500W.

Radziłbym ten zasilacz WYMIENIĆ JAK NAJSZYBCIEJ, bo ma większy priorytet niż zapewne ten ram, bo ten zasilacz może Ci niezłe zamieszanie zrobić w PC.

Jeżeli chcesz komputer do gier zastanawiałbym się też nad wymianą karty graficznej :wink:


(Mader878) #4

No właśnie problem w tym, że o jakości tego zasilacza dowiedziałem się już po fakcie kupna nowego RAM-u, więc na nowy zasilacz będę mógł dozbierać dopiero za jakiś czas. O karcie graficznej wiem, że także słaba, ale gry na komputerze zupełnie mnie nie interesują :wink:


(Rufus2009) #5

W każdym razie wymień go jak najszybciej się da - nawet na używanego 500W (Chieftec jest dobry i tani).


(igrek) #6

500W do tego sprzętu? Chyba sobie kpicie, jeśli autor nie zamierza go modernizować, to 350W starczy.


(Mader878) #7

Nie zamierzam na pewno. Oprócz dokupionego RAM-u i w niedalekiej przyszłości zasilacza reszta mi jak najbardziej pasuje.


(Kruszynka76) #8

ten zasilacz jest w pełni wystarczający dla potrzeb tego zestawu i nie ma żadnej potrzeby go wymieniać

skoro komputer pracuje bezproblemowo, przeznaczanie jakiejkolwiek kwoty na jego rozbudowę ( z wyjątkiem dokupienia ramu) jest pomysłem całkowicie chybionym


(Mader878) #9

No tak. Przez te 5,5 roku nie było żadnych problemów. Czasami tylko komputer buczy przy starcie zdecydowanie głośniej niż normalnie, co po jakiejś minucie czy dwóch ustaje i to może mieć myślę związek z zasilaczem. Ale czytałem kilka opinii określających go jako czyste zło i mój zasilacz znalazłem nawet na czarnej liście zasilaczy obok no name'ów. Trochę to dziwne, bo co prawda nie wybierałem sam tego zasilacza, a dostałem go przydzielonego w zestawie ze sklepu komputerowego od ludzi, którzy powinni się na tym znać. Nie chce mi się wierzyć, że wcisnęli mi taki bubel. Może mi się akurat poszczęściło, ale nie wiadomo ile to szczęście będzie trwać, wolę nie kusić losu. Dlatego też planuję zmienić zasilacz nawet, jeżeli nic się nie stanie tzn. jeżeli się nawet nie przepali. Nie chcę ryzykować pociągnięcia za sobą reszty podzespołów przez ten zasilacz.


(sla17) #10

To się może i nazywa "ludzie, którzy się powinni znać" (chociaż różne bzdury już słyszałem w sklepach), ale też są to tylko pracownicy - i pewnie mają z góry narzucone, że mają wrzucić beznadziejny zasilacz bo będzie tanio, a przez dwa lata pośmiga, a jak się gwarancja skończy to martw się sam.


(Kruszynka76) #11

no tak...coż można powiedzieć (raczej napisać)?

chodził przez 5,5 roku,zasilał komputerek i było ok i teraz nagle,być może pod wpływem tego postu ma się zepsuć i już.... :shock:

przez 5,5 roku był na twz."czarnej liście" i nic to nie zmieniło,bo chodził dobrze i nie dawał powodów do narzekań, nie uszkodział żadnych podzespołów ale to..ale tamto...ale siamto

merdecesy jednak też się psują, podobnie jak maluchy i skutek jest taki sam....choć z reguły naprawa mercedesa jest bardziej kosztowna

na przykładzie tego postu widać,że jak ktoś sie uprze i chce wydać pieniadze to je wyda i tyle

skoro urządzenie działa dobrze i bezproblemowo nie należy go ulepszać...


(SilberPunkt) #12

Masz zerowe pojęcie o tym jak wygląda praca takich osób... #-o

Ciekawe jak wytłumaczyłbyś klientowi, któremu sprzedałeś zestaw ze świetnym zasilaczem np. marki Chieftec, który pada właśnie po gwarancji... a miał być taki dobry! NIE MA sprzętu bezawaryjnego. Na dodatek są klienci, którym w zupełności wystarczają niskobudżetowe rozwiązania działające bez problemu przez lata - patrz przykład kolegi takion.

:roll:


(L2m1k3) #13

myślę ze nie zmuszasz kompa do jakiejś katorżniczej pracy, skoro 5,5 roku wytrzymał na tracerze.

powód do zmiany zasiłki w twoim przypadku może być tylko taki, ze zasilacz padł. Jeśli zamierzasz dołożyć jedynie ramu, nie ma stresu, zasilacz spokojnie wytrzyma taką zmianę.


(Mader878) #14

Właśnie o ten skutek mi chodzi. Że jak padnie to z hukiem, a nie jak zwyczajny zasilacz porządnej firmy. Nie chcę wydawać pieniędzy na upartego, co to to nie.

Okej, chciałem wiedzieć czy dołożenie RAM-u coś zmieni w kwestii poboru energii i dostałem odpowiedź. 400 watowy zasilacz starczy i o to mi chodziło. W dodatku trochę rozwialiście moje obawy przed zasilaczem, który teraz posiadam, więc możliwe, że trochę go jeszcze potrzymam. Na własne ryzyko rzecz jasna.


(hirem) #15

A to buczenie przez pierwsze minuty które ustaje to od początku tak masz czy od jakiegoś czasu. Raczej twierdzisz że te odgłosy dochodzą z zasilacza bo dysk jeszcze by mogł chyba coś takiego wydawać i wiatraki albo nagrywarka nie najlepsza po włożeniu płyty. Jak zasilacz w czasie pracy nie jest zbytnio gorący i system chodzi stabilnie to można zaryzykować i używać dalej. Ewentualnie dla pewności pomierzyć napięcia miernikiem .


(Mader878) #16

To buczenie pojawia się i znika. Występowało kiedyś, potem na kilka miesięcy ustało i od jakiegoś czasu znowu występuje. Najczęściej pojawia się jak komputer nie jest dłużej włączany. Jak jest "rozgrzany" (powiedzmy był wyłączany jakieś 30 minut wcześniej)to włącza się bez żadnego buczenia. Nagrywarka odpada, bo bez żadnych płyt w napędzie odpalam komputer.


(hirem) #17

Tak dla siebie możesz się postarać zlokalizować żródło buczenia. Odkręć bok obudowy i wtedy włączając kompa może da się zlokalizować. Czy to z któryś wiatraków to może by wystarczyło posmarować WD40, czy dysk albo rzeczywiście zasilacz on też ma wiatrak, chyba że kondensatory przez pierwsze minuty do momentu naładowania i przestaje albo cewki ale one to już by cały czas buczały chyba. Kondensatory można wymienić tym bardziej jakby były wybrzuszone tylko naprawiać taki zasilacz z czarnej listy jest opłacalne?. Nie ma co się więcej rozpisywać bez lokalizacji żródła.