Wysychanie tuszy w drukarkach atramentowych


(Ftb00317) #1

Witam,

przymierzam się do kupna drukarki atramentowej. Dowiedziałem się, że może się zdarzyć, że tusze zaschną i wówczas trzeba będzie wymienić pojemnik. Szukałem trochę w google'u i różnie na ten temat piszą. 

Mógłby ktoś mnie oświecić, jak wygląda ta sprawa? Jeżeli ma to jakieś znaczenie, to zamierzam kupić Canona MG6560.

 

Dzięki


(CrisPL) #2

Wysychają jak nie drukujesz przez długi okres czasu. Najlepiej raz w miesiącu coś wydrukować.


(j24) #3

Ja osobiście jestem zdecydowanym przeciwnikiem drukarek atramentowych z powodu o którym piszesz. W obecnej dobie kiedy cena atramentowych i cena laserowych niewiele się różni lub wcale, w laserowych odpada kompletnie problem o którym piszesz.

Problem z wysychaniem na pewno jest (zależy to trochę od konkretnego typu i egzemplarza) i jeżeli masz zamiar drukować niewiele to drukowanie dla samego drukowania podnosi koszty.

Reklamy konkretnych drukarek atramentowych że wydruk 1 kartki kosztuje tyle… do mnie absolutnie nie przemawiają. 

Inna sprawa to chęć posiadania wydruków kolorowych i tu już laserowe są droższe.


(askow) #4

Drukarki Brother same dbają o niezasychanie. I na pewno są tanie w eksploatacji. 


(JNJN) #5

jw

 

Większość dostępnych teraz urządzeń ma być tylko podpięta do sieci 230V i same dbają o kartridże.


(scripter1) #6

A ja mam dokładnie przeciwne doświadczenia, od wielu lat używam tylko atramentówek i widziałem już różne rzeczy/usterki ale nigdy nie spotkałem się z przypadkiem żeby tusz w kartridżu wysechł.

Typowym dla atramentówek problemem jest to że tusz zasycha jak się długo nie używa ale nie w środku kartridża tylko na wylocie dysz głowicy drukującej.

Objawia się to tym że w najgorszym przypadku drukarka nie drukuje wcale (znaczy niby drukuje ale na kartce nie pojawia się tusz) albo drukuje ale część dysz jest zapchana zaschniętym tuszem i to co drukujesz pojawia się tylko częściowo lub tylko w kilku miejscach brakuje czegoś na wydruku.

Zwykle jednak to tylko jedna lub dwie dysze są przytkane i nie stanowi to problemu bo wystarczy przez sterownik drukarki uruchomić czyszczenie (zwykle wystarcza jedno, dwu lub trzy krotne) a drukarki gdy są podłączone do prądu i włączone to same robią co jakiś czas takie czyszczenie jak już wyżej koledzy napisali żeby nie dopuścić do zaschnięcia.

Mi się zdarza czasem nawet po parę miesięcy nic nie drukować i mieć drukarkę odłączoną od prądu i tylko czasem zdarza się przytkanie dysz (dużo zależy od modelu drukarki oraz od użytego tuszu).

Inna sprawa drukarki często nazbyt gorliwie dbają o niezatykanie dysz robiąc czyszczenie zbyt często (z Canonem miałem ten problem) marnując niepotrzebnie nasz tusz a niektóre drukarki z każdym włączeniem robią wręcz nadgorliwie czyszczenie dysz lejąc tusz (znów doświadczenie z Canonem) co jest kłopotliwe gdy mamy urządzenie All-in-one i rzadko drukujemy a często skanujemy coś.

Ale wystarczy wyłączać drukarkę jak jej dłużej nie używamy a jeśli robi ona czyszczenie z każdym włączeniem to wyłączać dopiero gdy już na pewno nic nie będziemy drukować/skanować a czyszczenie robić samemu dopiero jak faktycznie widać po wydruku że jest potrzebne.

Najwięcej jednak problemów jest związanych z używaniem nieoryginalnych tuszy tzw. zamienników lub napełnianych samodzielnie choć są one zwykle znacznie tańsze od oryginałów.

Zamienniki to zwykle dobry wybór ale niektórym producentom zdarzają się często wpadki z niewłaściwym chipem zamontowanym w kartridżu lub z tuszem lejącym się cały czas z powodu użycia zbyt rzadkiego tuszu lub wadliwego pojemnika, wynika to z tego że zamienniki to ponownie napełnione stare kartridże z oryginalnymi chipami.

Miałem przypadek że chip krótko po zamontowaniu odmówił posłuszeństwa i musiałem zrobić reklamację.

Najwięcej problemów jest z samodzielnie napełnianymi tuszami, jeśli źle się to zrobi to do pojemnika będzie się dostawać zbyt dużo powietrza i tusz będzie ciekł lub powietrza będzie się dostawać za mało i tusz nie będzie chciał wylatywać przy drukowaniu ale jak się to zrobi dobrze to będzie działać.

Generalnie jak się chce oszczędzać na tuszach i kupować te najtańsze to można się spodziewać problemów ale jak się kupuje z głową to atramentówki (zwane też plujkami) w zasadzie nie sprawiają problemów a z oryginalnymi tuszami to chyba nie ma żadnych problemów.

Ogólna zasada: tania drukarka - drogie tusze i na odwrót. I raczej bym unikał urządzeń all-in-one (może poza all-in-one HP którego teraz używam i która zbytnio tuszu nie marnuje).

I jeszcze jedno na co warto zwracać uwagę przy zakupie drukarki: czy ma ona głowicę drukującą zamontowaną na stałe w sobie czy głowica jest montowana w samym kartridżu.

Jeśli głowica jest w drukarce to tusze do niej są tańsze niż do drukarek gdzie głowica jest w kartridżu.

Ale lepiej jak głowica jest w zasobnikach a nie w drukarce bo wtedy w najgorszym przypadku gdy głowica się mocno zapcha lub ulegnie uszkodzeniu z jakiegoś powodu (bo np. coś wpadnie do środka albo na kartce była np. zszywka i głowica o nią zahaczyła) można po prostu wyciągnąć kartridż i ręcznie łatwo wyczyścić (np. przy użyciu alkoholu izopropylowego) lub zwyczajnie wymienić zasobnik, gdy głowica jest w samej drukarce to ręczne czyszczenie wymaga rozebrania jej a wymiana uszkodzonej to już koszt raczej nieopłacalny.


(Ftb00317) #7

Wow, dzięki za wyczerpujące odpowiedzi. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się, że pisząc posta w sobotę późnym wieczorem, w niedzielę rano będę miał tyle ciekawych odpowiedzi.

Co do dłuższego czasu niedrukowania - na pewno będę raz w tygodniu drukował jedną kartkę, na której postaram się użyć wszystkich kolorów (przynajmniej w nagłówku). Mam nadzieję że to wystarczy?

 

Co do Canona - @scripter1 - pisałeś że Canon nadużywa funkcji serwisowych. Mógłbyś przybliżyć, czym to się objawia i jak bardzo wpływa na zużycie tuszy?

 

I jeszcze jedno - po czym poznać czy drukarka ma własne głowice czy są zamontowane w kartridżu? 

 

Dzięki wielkie za pomoc


(askow) #8

Po kartridżu. http://www.eioba.pl/a/4l3l/typy-kartridzy-do-drukarek-atramentowych .


(scripter1) #9

Generalnie najbardziej mnie denerwowało w Canonie którego miałem (all-in-one model MP140) że za każdym razem jak włączałem go on automatycznie od razu zaczynał procedurę czyszczenia która trwała około 45s w czasie której kilka razy drukarka lała tusz i robiła to niezależnie czy miałem w niej zainstalowane tusze oryginalne czy zamienniki.

Nie trudno się domyślić że przy tak długim czyszczeniu przy uruchomieniu poziom tuszu raportowany przez drukarkę/sterownik wyraźnie spadał jeszcze przed rozpoczęciem drukowania co przy stosowaniu oryginalnych tuszy (mających według danych dostarczanych przez producentów mniejszą pojemność od zamienników i jednocześnie sporo wyższą od nich cenę) wyraźnie biło mi po kieszeni (od 80zł/szt. oryginały; zamienniki od ok 40zł do ok 80zł za sztukę) zwłaszcza że częściej potrzebowałem coś zeskanować niż wydrukować.

Do tego jak w trakcie drukowania zabrakło kartek to po dołożeniu ich i wciśnięciu przycisku wznowienia drukowania znów robiła czyszczenie, tym razem na szczęście sporo krótsze.

Dla odmiany używana przeze mnie obecnie drukarka HP (też all-in-one) przy uruchomieniu nie robi nic poza standardowym self-testem skanera a dopiero przed rozpoczęciem pierwszego od uruchomienia zadania drukowania robi szybkie kilku sekundowe czyszczenie i nie robi czyszczenia przy wznawianiu druku po zabraknięciu kartek jak wspomniany wyżej Canon

Miałem jeszcze Epsony których polityka czyszczenia była tak pomiędzy Canonem a HP ale były to jedynie drukarki bez wbudowanego skanera.

Oczywiście może być tak że w różnych modelach dany producent może stosować różną politykę czyszczenia dysz i może być tak że ktoś miał inne modele drukarek tych producentów i miał dokładnie odwrotne z nimi doświadczenia.

Jeszcze warto wspomnieć że w sieci można się natknąć na sposoby pozwalające wyłączyć lub zresetować licznik/czujnik tuszu (w Epsonach można było odpowiednim programem go zresetować; do mojego Canona miałem znalezioną w sieci kombinację przycisków wyłączającą czujnik; do obecnie posiadanego HP nic takiego nie znalazłem ale nie widzę potrzeby).

Pozwala to wykorzystać tusz w zasobniku do ostatniej kropli czy używać tuszy ręcznie napełnianych przy użyciu odpowiedniego przeznaczonego dla danego modelu drukarki zestawu i zaoszczędzić w ten sposób trochę pieniędzy.

Czasem w samym sterowniku można się natknąć na taką funkcję ale z wiadomego powodu producenci wolą aby ludzie nie wiedzieli o istnieniu takiej możliwości.