"Wywalanie się" wielu gier mimo niezłej wydajności - powód?


(system) #1

Mój komputer:

Procesor: AMD Athlon Dual Core Processor 4850e, 2,5GHz

Pamięć - 4GB (Speed 800) (no, ale Windows XP)

Płyta główna: Gigabyte M61PME-S2P

Karta Graficzna: ZOTAC GeForce 9800GT

Dysk twardy: WDC WD64AAKS-00A7B

Sprawa wygląda następująco:

Komputer kupiony jakieś 5 lat temu, do pewnego czasu chodził bez zarzutu, gry łykał na wysokich lub średnich (przy bardziej wymagających) z rozdzielczością 1680x1050. Po pewnym czasie zaczęły się pokazywać brzydkie artefakty (gra Far Cry 2), ale po uruchomieniu gry ponownie było bezproblemowo.

Jakieś 3 lata temu spaliła mi się płyta główna - Gigabyte GA-M56S-S3 - (czyli chyba lepsza niż obecna?) w serwisie powiedzieli, że inne podzespoły nie ucierpiały. Od tego jednak czasu co raz częściej spotykałem się z takim problemem, ze gry bardziej wymagające mimo, że chodziły dalej w miarę płynnie (nawet taki Crysis 2) zawieszały totalnie kompa po jakimś zwrocie akcji nagłym czy czymś. (Mass Effect 2, Call Of Duty Modern Warfare 1,2 itd. chodziły natomiast świetnie). Często wywalało przy tym kratki/piksele na monitor. Tak jest też do dzisiaj, już nie chce mi się nawet sprawdzać niektórych tytułów. Gram jedynie w Fifę (najnowszą), która od dziwo chodzi na najwyższych detalach z anty-aliasingiem i Synchronizacją pionowo chodzi naprawdę płynnie. Taki World Of Tanks mi nawet wywalało.

Próbowałem zainstalować takiego COD: MW 3 (miałem komputer w serwisie, po pewnej systemowej awarii, został przy okazji oczyszczony sprężonym powietrzem), pograłem do prawie końca pierwszej misji na średnich (jakieś elementy na wysokie nawet dałem) z naprawdę satysfakcjonującą wydajnością, no “żyleta” można powiedzieć ale skończyło się to znowu tym co opisywałem wyżej.

Czy ktoś się domyśla co może się dziać? uszkodzona karta graficzna? Nie znam się na bebechach komputera, a i finansowo nie jestem aktualnie zdolny niczego wymienić. Chciałbym tylko poznać hipotezy jeśli ktoś się zainteresuje. Może jak znajdę pracę kiedyś ( :frowning: :smiley: ) to się za to bym wziął. Bo komp patrząc na te podzespoły mógłby jeszcze coś tam ugrać

Z góry dzięki.

Dodane 28.03.2013 (Cz) 19:56

O, znalazłem jakieś stare zdjęcia robione telefonem w 2011 roku z gry Skyrim. Gra chodziła nieźle, ale takie coś się pojawiało:

http://imageshack.us/photo/my-images/824/dsc00770j.jpg/

http://imageshack.us/photo/my-images/577/dsc00771y.jpg/

Sorry za jakość, ale coś tam widać.


(Xparanienormalnyx) #2

Jak temperatury podzespołów? Jaki masz zasilacz? Płyty rzadko palą się same z siebie :wink:

Co do screenów, artefakty świadczą albo o przegrzaniu karty graficznej albo już o jej uszkodzeniu.


(system) #3

Ten zasilacz moze być problemem, wstydziłem się napisać :stuck_out_tongue: Modecom Premium - 450 W

Temperatury podzespołów? np. grając w Fifę 13 grafika nie przekracza 41 stopni, a procesor chyba maksymalnie 55 (to były rekordy). Dysk 47 (niezbyt mało ten dysk, ale tragedii nie mam). Innych gier obecnie nie mam więc nie powiem. No, ale temperature niezłe chyba.

Obecnie to po jakieś 1,5 h właczonego jedynie foobara grafika 33 stopnie, procek 39-44.

Z tym Skyrimem to wtedy próbowałem poczyścić jakos wiatraczki i przy zdjętej bocznej klapie obudowy, nic to nie zmieniało. Może uszkodziła się wraz z płytą główną. O, ale w tym samym czasie takiego Bulletstorm przeszedłem bez zająknięcia się?


(Xemidra) #4

Powiedziałbym, że uszkodzona karta graficzna niestety.


(system) #5

To jakbym miał teoretycznie coś zmieniać po najmniejszej linii oporu, to karta graficzna podobnej klasy + pewnie od razu lepiej zmienić zasilacz to ile by to gdzieś wyniosło?