Wzmacniacz do Altusów 140


(lith) #1

Wygrzebałem z piwnicy stare Altusy 140, wzmacniaczowi się umarło kiedyś, ostatnio chodziły pod jakąś starą wieżą, ale w sumie nic w niej juz nie działa i nie ma wejścia liniowego... ogólnie wielkie i niepraktyczne to.

I teraz mam kilka różnych koncepcji zupełnie i nie wiem, w którą stronę najlepiej iść :slight_smile:

  1. http://allegro.pl/rewelacyjny-wzmacniac ... 46564.html

  2. http://allegro.pl/wzmacniacz-spl-700-z- ... 50081.html

Czy np.

  1. http://allegro.pl/wzmacniacz-stereo-tea ... 66246.html

4.http://allegro.pl/wzmacniacz-technics-s ... 38420.html

+jakiś tani odtwarzacz z kart sd z pilotem


(Xanthia) #2

Najbardziej przekonuje mnie TEAC. Altusy masz z korekcją dźwięku, ale brałabym coś z loudnes, te głośniki słyną ze słabych tonów wysokich.

Pomyśl o czymś polskim, może jakaś Diora? :wink: Są idealnie spasowane. Nigdy nie bierz Technicsa, to przereklamowane i źle grające pudło, dopiero droższe modele coś potrafią.


(lith) #3

a taki starszy wzmacniacz nie będzie robił mi problemów jak podłączę mu laptopa, czy inny nowy odtwarzacz pod aux? :slight_smile:


(Xanthia) #4

A dlaczego ma Ci robić problemy? Wejście masz analogowe, na chinche przecież. Sygnał audio to sygnał audio :slight_smile:


(lith) #5

no wiem, tak się dopytać wolałem :slight_smile: nie jestem obeznany specjalnie w te klocki....


(-=RaFaL=-) #6

Lepiej wyjdzie sprzedać altusy i kupić coś porządnego :slight_smile:


(lith) #7

Takiej opcji nie biorę nawet pod uwagę. Po 1 nie mam ochoty się bawić z tymi głośnikami tyle, chce po prostu dokupić za możliwie małą kasę jakiś wzmacniacz do nich. Po 2. porządnego to tylko będzie szkoda potem jak się coś z nimi stanie, ajakość dźwięku z nich mi zupełnie odpowiada. Po 3- zawsze można wyjść z założenia, że 'dołożysz stówę czy 2 i będzie lepiej'... głośniki to nie jest priorytet dla mnie i nie mam zamiaru ładować w to więcej kasy i czasu niż to konieczne.

Na dzień dzisiejszy po prostu korzystam ze starej wieży gdzie jedyną namiastką 'aux'a jest śmieszny adapter-kaseta magnetofonowa, gdzie jakość jest tragiczna. I o ile na jakieś banse w plenerze się nadaje to na co dzień nie da się tego słuchać.

Chodzi mi tylko o to, czy przy tych głośnikach będę widział istotną różnicę jak kupię coś 'starszego porządnego' czy spokojnie brać chińszczyznę, która a kilka zalet typu możliwość zasilania z akumulatora, czy wbudowany czytnik kart SD. Ogólnie najbardziej interesowałaby mnie opinia kogoś kto z takim allegrowym tanim wzmacniaczem miał coś wspólnego.


(matty24) #8

Ja też bym polecił coś z Unitry. Te stare amplitunery biją na głowę chińskie wynalazki. Możesz brać np. AWS 504. Jak masz więcej kasy i stawiasz na wygląd to polecam Denona. Ja jadę na starym Fisherze i nie zamieniłbym go na żaden wzmacniacz typu Dalco.


(lith) #9

Ok, raczej stanie na jakimś używanym. Teraz tylko pytanie- jakiej mocy szukać

Znalazłem jakiegoś KENWOODA

Pobór mocy: 160W

i moc przy 8 omach: 2x25

Byłoby optymalnie, czy mało?

Swoja drogą co do unitry to nie będzie problemu jak podłączę przejściówką din->minijack?


(Xanthia) #10

Pisałam Ci, że analogowemu sygnałowi audio jest obojętne po czym idzie :wink: 2x25 spokojnie wystarczy. Mimo to polecam Unitrę i Diorę. Polskie wzmacniacze i amplitunery są świetne. Czasem wymagają napraw, wymiany potencjomentrów, kondensatorów, ale jak grają :wink:


(Henio Mazurek) #11

Ja bym szedł w stronę Unitry. Za taką kwotę można już kupić Radmora 5102-TE. Nie wiem jak z Altusami 140 ale z 70 gra bardzo ładnie, ma takie wyraźne, mocne brzmienie zwłaszcza przy niskich tonach. Przy ośmiu ohmach ma 15W na kanał co może wyglądać śmiesznie, ale tak nie jest. Minus to wejścia din, choć bardzo prosto można założyć cinche i wyjścia słuchawkowe które też są na diny. Plus to cała reszta.


(lith) #12

To znaczy cenowo zjechałem już do 150 zł, bo widzę, że idzie za to dostać coś co mnie interesuje.

Co do tego audio to tak się doptuje, bo np. a myślałem, ze jak podłącze pod 'phono', które miałem w wieży to będzie ładnie chodzić, a jest masakra... więc wejście wejściu nierówne. Jak coś nie ma jak krowie na rowie napisane, że aux/wejście liniowe to jakoś mam wątpliwości jednak.

edit: swoją droga i tak sie póki co sprawa skomplikowałą, bo altusy po przywiezieniu okazało się, że mają w niskotonowych zawieszenie do zrobienia.


(Henio Mazurek) #13

W Altusach jest zawieszenie piankowe, możesz je wymienić na gumowe, ile wytrzyma nie wiem, teoretycznie dłużej. Naprawa głośnika niskotonowego to ok 50 do 60 zł. 'Phono' może oznaczać wejście na gramofon więc zwykłego AUX nie podłączysz. Napisz jaki masz sprzęt i co chcesz podłączyć. Co do wzmacniacza to lepiej poczekać na allegro na dobrą cenę i kupić coś z rodowodem niż chińskie byle co. Dla przykładu części do Diory czy Radmora są tanie jak barszcz a np zamiennik końcówki mocy pewnego radia (które ostatnio mieliśmy na warsztacie) JVC to koszt 280 zł (sam scalak końcówki, nowe radio w podobnej cenie). Tania chińszczyzna może być droższa w utrzymaniu. Ja skłaniałbym się ku wspomnianemu Radmorowi lub Diorze np AT9100, ewentualnie WS442 (szału nie ma ale gra przyzwoicie).


(lith) #14

No właśnie o to mi chodzi. Do phono aux nie podłączę. A do każdego tape podłączę? A co z 'magnetofon', 'band', 'tuner'? Czy tylko gniazdko na adapter się nie nadaje?


(Henio Mazurek) #15

Dla wejścia gramofonu robiony jest osobny przedwzmacniacz lub przystawka. Pozostałe wejścia powinny jednakowo działać, choć przy niektórych magnetofonowych (lub tape) też może być zniekształcony dźwięk. Sam już musisz spasować wejście-wyjście. 'Tape' możesz mieć wejście i wyjście, więc musisz sprawdzać wejście.