Ygoow/Moorhunt - legalne?


(Monkaaloha) #1

Witam,

interesuje mnie fakt

czy ściąganie z w/w programów jest legalne? :lol:

pozdro :slight_smile:


(Frog) #2

Wszystko zalezy od tego co się ściąga.

Zerknij na vortal, przeszukaj forum - była wiele razy mowa o tym co jest a co nie jest legalne.


(system) #3

Programy są legalne, sieć też, ale jeżeli chodzi o to co ściągasz? to już inna sprawa.

Zdjęcia swoje lub dokument autorstwa kolegi - dozwolone

Ściąganie czegokolwiek łamiąc prawa autorskie - zabronione [-X

To tak samo jak z terrent-em i siecią p2p

Zawsze jest opcja szukaj


(neo10) #4

Według prawa polskiego ściąganie p2m jest w zasadzie legalne ale nie do końca... w polsce policja głównie szuka osób które udostępniają nielegalne materiały gdyż to jest głównym łamaniem prawa... reszta czyli ściąganie i posiadanie jest to tzw "legalny użytek własny" i jest w polsce teoretycznie dozwolony ale nie można powiedzieć że jest legalny...bo tak czy inaczej i tak łamie się prawa autorskie. Dotyczy to oczywiście tylko muzyki i filmów....

http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=8& ... nie+plikow?


(niezDarek) #5

jak przyjdą na kontrole do ciebie to nie będą się pytać jak ściągałeś te dane, i nie będzie tłumaczenia że nikomu tego nie udostępniałeś, będziesz odpowiadał tak samo jak byś ściągał to np. z sieci torrent, więc można ściągać tylko pliki które autor dobrowolnie udostępnia i wyraża na to zgodę


(Tekken12) #6

Większość stwierdzeń to głupoty nawet redakcja w swoich artykułach na ten temat nie do końca pisze wszystko nie wiem czy celowo (sponsoring) czy poprostu z niewiedzy autora. Poszukaj w necie bo nie wiem czy moge tu linkować zewnętrzne opracowania co jest legalne a co nie - pomijając fakt nie do końca legalnej działalności tak zwanych autorów :wink:

Polskie prawo w tej materii to chaos a ustawy pojawiają się nie jako przemyślane pakiety regulujące daną kwestię ale niestety na zasadzie sławnego już "i czasopisma" czy jak to tam leciało - wiadomo.

Jeśli już dojdzie do przeszukania to policja nie zawsze działa zgodnie z prawem więc trzeba dokładnie wiedzieć co się robi => przykłady w necie.


(Monkaaloha) #7

Dzięki wielkie za wylewne odpowiedzi :lol:


(niezDarek) #8

tu nie chodzi głównie o legalność ale o moralność, bo wiadomo do zwykłego obywatela od tak nie zawita kontrola


(Syropekpoziomkowy) #9

do zwykłego, czyli w pełni „legalnego” obywatela na pewno nie zapuka. Ale jeśli posiadasz nawet kilka nielegalnych programów, czy plików, nie mówiąc o oprogramowaniu, to nie ma się co czuć tak pewnie. Nawet przypadkiem policja może zajrzec do ciebie w innej sprawie i natknąć się na te płytki.


(fiesta) #10

Jak zajdzie przypadkiem to nie ma prawa do rewizji.


(Tekken12) #11

Haha a to dobre. Policja nie wchodzi sobie do domu kiedy jej się podoba to nie komunizm, jak się pomylą to podajesz ich do sądu i lecą głowy a nawet jak się nie pomylą to i tak ich zaskarżasz w końcu ktoś wszedł do twojego domu.

Oprogramowanie to raczej mała szkodliwość społeczna.

Mój znajomy ma szkółkę drzewną, jeden ze sąsiadów kiedyś w nocy z kolegami ukradli mu kilka drzewek o wartości kilku setek, stróż widział finał całej akcji czyli jak chowają się do domu sąsiada i udają, że śpią czyli pogasły światła itd. Policja przyjechała i stwierdzili, że nie mogą wejść nie tylko do domu ale nawet na posesję :smiley: :o mimo zeznań naocznego świadka. Do dzisiaj nie rozwiązano sprawy =D>

Jak widzicie wejście komuś do domu to nie takie hop i raczej bym się nie bał, oczywiście trzeba być legalnym ale to co się czasami czyta to #-o


(Syropekpoziomkowy) #12

zgadza się, policjanci muszą mieć nakaz skontrolowania mieszkania i ku temu powody, ale nawet jak posiadasz jakiekolwiek nielegale, to przez sieć można cię namierzyć, a wtedy podstawa ku kontroli jest, prawda?


(Tekken12) #13

W rzeczywistości nie ma żadnej podstawy bo nr IP to tylko poszlaka ale nie rozwijając tematu jest to poprostu nieopłacalne. Po pierwsze firma musi złożyć doniesienie na podstawie np. wykrycia, że ktoś używa pirata.

Kolejna sprawa to to czy ta firma może w ogóle zbierać informacje o użytkownikach żeby sama nie poniosła konsekwencji prawnych. Ustalenie danych osobowych "klienta" to sprawa nie prosta i czasochłonna a przed sądem IP czy nawet logi to tylko poszlaka. Nikt nie będzie przeszukiwał komuś mieszkania z powodu jakiejś poszlaki bo codziennie jest ich tysiące jak nie dziesiątki albo setki. Kolejna rzecz, jeśli nawet skontrolują kompa w labolatorium i nawet odtworzą skasowany nielegalny program to i tak jest się niewinnym. Wina bezwzględna jest w momencie gdy odkryją treści niedozwolone czyli np. pedofilskie.

Co innego jeśli tym handlujesz lub udostępniasz.


(fiesta) #14

Niekoniecznie, równie dobrze może to zrobić organizacja do ścigania piractwa. Sama policja też może tego dokonać na podstawie logów serwera, które administrator ma obowiązek udostępnić na każde żądanie Policji i innych organów do tego uprawnionych.


(Tekken12) #15

I znów nieścisłość, z tego co wiem to musi być nakaz udostępnienia. U operatorów są logi ale nie zawsze IP wskazujące na kogoś świadczy, że on faktycznie się tym IP posługiwał. Jak pisałem ryzyko wzrasta jeśli udostępniasz, handlujesz albo dużo ściągasz ale czasami gra nie warta świeczki.


(fiesta) #16

Logi serwera umożliwiają nie tylko identyfikację po adresie IP. IP + MAC adres są już bardziej wskazujące na konkretną osobę w danej sieci.


(Tekken12) #17

Co nie zmienia faktu, że są to tylko poszlaki. MAC też nie musi być prawdziwy.


(fiesta) #18

Większość lokalnych internetowych providerów broniąc się przed pajęczarstwem stosuje metodę indentyfikacji po MAC adresie urządzeń pracujących w sieci (urządzenie spoza puli MACów zarejestrowanych na serwerze nie będzie miało dostępu do internetu, a co za tym idzie nie będzie można niczego pobierać), bądź protokół PPPoE. Obydwie metody jednoznacznie identyfikują danego usera.


(Tekken12) #19

Na szczęście są różne sieci a dowody muszą być solidne. Duża część użytkowników internetu ma neostradę (plusWiFi/router) lub odpowiednik, gdzie pole manewru jest duże i logi, mac, IP to tylko poszlaki i mając tylko takie dane w sądzie prawdopodobnie sprawa jest przegrana chyba właśnie dlatego jeszcze nie wsadzają za kratki całych osiedli/miast :smiley:


(Monkaaloha) #20

No tak, ale p2p (czyli wrzucanie na maila) chyba nie jest do końca nie legalne bo policja nie może wykryć co gdzie kiedy ponieważ poczta emailowa to własność prywatna i chyba nie mogą tego skontrolować.....? :expressionless: :roll: :expressionless: