Zablokowany/Uszkodzony Pendrive


(Krystiankrk) #1

Witam.

Mam problem z moim pendrivem (Kingston Data Travel R500 16GB), który opiszę poniżej.

  • System odnajduje go jako "nierozpoznane urządzenie" (był już używany na tym komputerze).

  • Jego pojemność wynosi 0 bajtów na 0 możliwych, zamiast dotychczasowych 14,6GB

  • Nie można na nim nic zapisać (komunikat: nie można znaleźć tego elementu).

  • Nie można go sformatować, przeskanować (komunikat: urządzenie zostało zablokowane / brak dostępu).

  • System wykrywa go jako "dysk wymienny" (bez nazwy) (powinien jako "KINGSTON"), lub nie wykrywa wcale.

Dioda sygnalizacyjna, działa po podpięciu do usb.

Problem powtarza się na innych komputerach (ewidentna wina pendriva). Sprawdzałem na Win XP(32),Vista(32),7(32),8(64).

Sterowniki są aktualne. Na pendrivie nie widać śladów uszkodzenia. Nie wiem co dalej z nim robić.

Nie zależy mi już na danych, lecz wolałbym nie wysyłać go na gwarancje (zbyt długo to trwa).

Proszę o pomoc w jego naprawie (wskazówki) i wypowiedź osób, które miały już podobny problem.

Z góry dziękuje.

Mój system: Windows Vista Home Premium 32bit

//Dziękuje Areh za przeniesienie tematu do odpowiedniejszego działu


#2

Sanaken , proszę zapoznaj się z tą stroną oraz tym tematem, a następnie, używając przycisku image.php?album_id=20&image_id=4038


(Alext2150) #3

Witam

Miałem podobny problem. Jednak zdecydowałem się na gwarancję. Niby możliwości są żebyś przywrócił go do działania. Jednak możesz mieć problem z prędkością zapisu i odczytu. Może spaść poniżej takich jakie dawał producent. Na twoim miejscu zaniósłbym na gwarancje. I tak dostaniesz nowego. Ja zaniosłem swego czasu dwa peny pierwszy właśnie z takim problemem jak twój. Drugi ze złamaną końcówką. W obu wypadkach długo nie czekałem.


(Pawel33303) #4

Witam! Miałem takiego samego pendriva Kingston DT R500 16GB. Postanowiłem oddać go na gwarancję. I tu zaczęły się moje problemy. Czekałem miesiąc, dwa, trzy i pomimo ponaglania sklepu nie było żadnych postępów. W końcu po czterech miesiącach czekania w sklepie powiedzieli, że niestety serwis nie naprawi mojego pendriva. Wymienili mi go więc na jakiegoś dennego SONY 32GB w tej samej cenie co Kingston. Pendrive okazał się być okropnym niewypałem wcale nie wartym swojej ceny. Teraz leży sobie badziew w półce i jest całkowicie zbędny. Całą winą obarczam sklep, bo pomimo tego, co twierdzili pewnie nawet nie próbowali skontaktować się z serwisem. Żałuję tylko, że samodzielnie nie udało mi się go naprawić. Miał takie same objawy, które ma opisywany w tym temacie pendrive. Pozdrawiam.


(djosdanielos) #5

możesz spróbować wyzerować pena najprościej byłoby użyć jakiegoś programu do tego np KillDisk lub HDD Low Level Format Tool ale są też inne sposoby gdyby ten nie zadziałał

zerowanie inaczej niskopoziomowy format to jedyna skuteczna metoda kilka wskazówek http://www.tipy.pl/artykul_8485,jak-wyz … wardy.html

prawdopodobnie doszło do uszkodzenia MBR może siedzi jakiś szkodnik w sektorach odpowiedzialnych za rozruch a wtedy zwykłe formaty czy antywirusy nic nie pomogą


(Daneodzyskaj) #6

Nie wyzerujesz czegoś, czego system nie widzi.