Zagadkowa niezgodność zajętości partycji systemowej


(Rbrt2001) #1

Zauważyłem w pewnym momencie dziwne “spuchnięcie” partycji C. Chodzi o grubo ponad jeden GB. Nie instalowałem wtedy żadnych softów, a zwłaszcza takich wielgachnych.

Ściągnąłem wobec tego program Xinorbis, by się przyjrzeć dokładnej strukturze partycji C. Zaznaczam, że przywracanie systemu jest wyłączone, a więc nie zajmuje miejsca na dysku. Po skanie tak wygląda partycja C:

xinorbis.png

xinorbis2.png

Tyle natomiast faktycznie jest zajęte:

rainmeter.png

Ma ktoś jakieś wyjaśnienie tej niezgodności? Czego ewentualnie nie uwzględnił Xinorbis w wykazie? Hibernacja jest np.w tabeli, więc co to może być?


(Bogdan_G) #2

Pliki tymczasowe, pamięć wirtualna itp. Nie tym bym się zajmował. 16GB Windowsa, to gruba przesada. Mam win7 i trzy razy szczuplejszy. Sprawdź download w software distribution. Zdaje się, że starych danych perfecht możesz mieć dużo i być może pozostałości po poprzedniej instalacji, także niepotrzebne gigabajty po aktualizacjach - Odkurzacz, Jetclean na początek i download z software distribution - tak na teraz.


(Rbrt2001) #3

Dzięki Bogdan za sugestie. Na Ciebie zawsze można liczyć. Zaraz ściągnę Odkurzacz i przelecę kompa. No i rzecz jasna JetClean, którego często używam. Natomiast download w software distribution zajmuje niecałe 500 MB. Niedawno przeinstalowywałem Windowsa, więc być może masz rację. Może to mieć też związek z zainstalowanym Acronisem i funkcją Try&Decide. Jak się używa tego trybu, to pobiera w tym czasie miejsce na C i potem oddaje, a tu mogło tak się nie stać. Dywaguję, bo na razie nie wiem co jest przyczyną. Pozdro.


(Bogdan_G) #4

Dodam jeszcze, że jest taki program privazer. Może być portable stąd: http://www.pcworld.pl/ftp/privazer.portable.html Po otworzeniu kreator daje wybór opcji, w tym przypadku - użytkownika i klika się dalej. Nie chodzi o czyszczenie MRU, czy czegokolwiek, ale możesz wybierać. Podaję ten programik, że ostatnia opcja, ósma, to usuwanie pozostałości po uprzedniej instalacji systemu. Wszystkie opcje możesz odznaczyć, a to ostatnie zaznaczyć. PrivaZer zapisze ustawienie, znajdzie i wyczyści pozostałości.

Dzięki.

Te 500MB śmiało możesz usunąć ze środka, nie usuwając folderu download.


(Rbrt2001) #5

Przeczyściłem JetCleanem, później uruchomiłem Privazer oraz Odkurzacz. Ubyło ok. 0,9 GB, ale nie z tego zagadkowego 1 GB. Privazer wyczyścił mi do zera folder download w software distribution i o te 0,5 GB ubyło Windowsa. Odkurzacz już wiele potem nie znalazł. Tak więc dalej Windows to ok.15,4 GB. Faktycznie to za dużo. Przecież cała partycja Recovery (Windows+programy producenta)- a z niej przywracałem system - to 8,9 GB.

Struktura tych 15,4 GB Windowsa wygląda następująco:

  • winsxs - 7,58 GB

  • System32 - 2,27 GB

  • Installer - 1,25 GB

  • assembly - 1,22 GB

  • SysWOW - 1,10 GB

  • Microsoft.NET - 0,71 GB

  • reszta to drobnica

Odkurzacz (przy monitorowanej instalacji Revo) spowodował bluescreena. Za drugim razem już nie :slight_smile: . Sam Odkurzacz zaraportował, że przy instalacji był jakiś błąd Acces Violation.


(Bogdan_G) #6

Troche odpowiedzi znajdziesz tutaj, zwłaszcza na dole stronki: http://www.fixitpc.pl/topic/6478-redukc … ru-winsxs/ Może też być, że winsxs raportuje 10GB, a ma rzeczywistą zawartość te 40MB, co tłumaczą na tej stronce http://programyzadarmo.net.pl/forum/win … t8157.html U mnie system widział folder odkurzacza na ponad 600MB, choć zawartość folderu była ponad 10MB. Jestem logowany na forum odkurzacza i dostałem konkretną odpowiedź:

Na tej zasadzie system liczy. Trudno się połapać. Wlasnie znalazłem coś takiego: http://translate.google.pl/translate?hl … 0Q7gEwCTgK


(Rbrt2001) #7

Nie zrobiłem jednej rzeczy po tamtym czyszczeniu, a mianowicie restartu. Zmusiło mnie do niego sprawdzanie chkdsk w rozruchu. Po uruchomieniu systemu patrzę i widzę, że C ma już tylko 25,9 GB, czyli ubyło dodatkowo z 5 GB. Tak przynajmniej jest w Zarządzaniu dyskami, bo Xinorbis dalej uparcie obstaje przy 30,2 GB. Dzięki za linki i pomoc.


(Bogdan_G) #8

Sprawdź jeszcze pagefile.sys i hiberfil.sys, oraz ukryty folder installer w C/Windows. Tutaj doszukiwałbym się plików instalacyjnych sprzed reinstalacji, czyli zalegających, co można sprawdzić po datach i wersjach. Żeby nic aktualnego nie uszkodzić! Miałem 340MB starego office podwójnie, bo przed reinstalacją odinstalowałem i ponownie instalowałem Office. Zostawiłem najnowsze instalatory i bardzo mi schudł folder.