Zainstalowalem Ubuntu na partycji z danymi i Windowsem


(paranoise) #1

Tak jak napisalem w temacie. Chcialem rozpoczac prace na Linuksie. Mialem w komputerze dwie partycje: C i D. Na pierwszej mialem zainstalowany Windows, a na drugiej chcialem zainstalowac Ubuntu. Przez przypadek wybralem opcje domyslna i chyba mam sformatowany dysk c i zlikwidowane partycje. Chcialbym zapytac o najprostszy sposob odzyskania przynajmniej czesci danych ktore mialem zapisane na dysku. Nie chodzi mi o Windowsa, ale o zdjecia i dokumenty. Kolega doradzal mnie zebym poszukal programu do odzyskiwania danych pod linuxa i spod niego probowal cos zdzialac. Uznalem ze najlepiej jesli tutaj najpierw zapytam co powinienem zrobic zeby mozliwie latwo odzykac te dane. Tak wiec prosze o pomoc i przepraszam za brak polskich znakow - to chyba przez to, ze pisze z systemu na pendrive-ie (instalacje Ubuntu przerwalem w trakcie).

 

Pozdrawiam,

Tomek


(nintyfan) #2

Po pierwsze, to nie powinieneś uruchamiać systemu z dysku twardego(taka jest moja opinia). Powinieneś ściągnąć jakiś program do odzyskiwania danych, który uruchamia się z płytki i podłączyć drugi dysk o takiej samej pojemności. Po prostu po sformatowaniu partycji nic na nich nie powinieneś zapisywać, bo im więcej zapiszesz, tym trudniej będzie odzyskać dane.


(paranoise) #3

 


(jajecpl) #4

Żeś sobie chłopie narobił :) 

http://www.mamkomputer.info/testdisk-photorec-odzyskiwanie-danych-i-partycji/

Program bootmed jest tutaj:

http://download.cnet.com/BootMed-64Bit/3000-2094_4-75450831.html


(paranoise) #5

 

Próbowałem czegoś bardzo podobnego, bardzo nawet możliwe, że był to pakiet, który zawiera to co polecasz. Nazywa się Redo backup and recovery. Głównie służy do robienia kopii i przywracania z nich i też jest na Ubuntu, ale jednym z jego funkcji pobocznych jest odzyskiwanie plików. 4 pierwsze kroki wyglądają identycznie, albo prawie identycznie do tego, co podałeś w pierwszym linku. Jeszcze w międzyczasie wybieram sobie, jakich rozszerzeń plików ma ów program szukać. Schody zaczynają się w momencie, w którym program pyta gdzie zapisać odzyskane pliki. Mam podłączony duży (ok 500 GB) dysk zewnętrzny na który chce żeby były zgrywane pliki, ale zamiast standardowego zapytania o dysk twardy, jakieś podłączone pendrivy itp, na liście pojawiają się jakieś dziwne lokacje dziwnie podpisane i nie bardzo wiem co czym jest. Strzałkami można nawigować w górę i w dół i potwierdza się - c, ale nie wiem jak wracać do katalogu nadrzędnego bo escape nie działa, a “q” zamyka aplikację. 


(nintyfan) #6

Wiesz, co to montowanie? Jeżeli nie, to musisz się dowiedzieć :slight_smile: .


(paranoise) #7

Proszę powie

Proszę, powiedz coś więcej kolego, bo bardzo bym chciał się z tym uwinąć dzisiaj. Wydaje mi się że czyta normalnie ten dysk, bo gdy photorec pyta z jakiego nośnika odzyskiwać dane to pokazuje zarówno pendrive z redo, dysk twardy i dysk zewnętrzny. Dopiero potem gdy pyta gdzie zapisywać odzyskane pliki nie mogę tego znaleźć. Ktoś mówił że z katalogu głównego muszę przejść do mount albo media, ale chyba tam tego nie ma. 

Teraz jeśli dobrze zrozumiałem, to żeby zacząć to montowanie, muszę zainstalować coś na swoim dysku twardym. Tymczasem sens całego nagrywania Photoreca na pedrive miał być taki, że dzięki temu nie ryzykuję nadpisania plików, które chce odzyskać. Czy da radę jakoś to sensownie rozwiązać?


(nintyfan) #8

W wielu systemach(nawet w Windows) istnieje coś takiego, jak montowanie. Montowanie to podłączenie danej partycji do jakiegoś katalogu. W systemach klasy Unix każdy program ma widoczny katalog główny(root). Jeżeli partycją podmontowaną pod katalog główny jest /dev/sda1,  a my chcemy uzyskać dostęp do /dev/sda2, to musimy /dev/sda2 podmontować pod jakimś katalogu, np. w drzewie partycji /dev/sda1. Robisz to np. tak:

sudo mkdir -p /media/sda2


	mount /dev/sda2 /media/sda2

Jeżeli twój dysk zewnętrzny jest widziany, jako sdb, to jego pierwsza partycji powinna być widoczna pod /dev/sdb1. Dysku z którego odzyskujesz dane nie powinieneś montować. Zamontować musisz partycję na którą chcesz zapisać odzyskane dane.

Zamiast stosować identyfikatory dysków /dev/sda,/dev/sdb, to możesz wejść do katalogu /dev/disk i tam poszukać swojej partycji, np. /dev/disk/by-label. Po odnalezieniu partycji, montujesz ją zamiast np. /dev/sda2.

PS: Zapomniałem o sudo przed mount.


(paranoise) #9

Rzeczywiście, dysk jest w dev/disk/by-label, a nie w żadnym mnt albo media. Dalej chyba jednak nie wiem jak w ogóle korzystać z linii komend w Ubuntu. W samym Photorec komend wpisywać nie mogę (chyba że mogę jeśli tak, to proszę o podpowiedź) więc uruchamiam linię komend w Ubuntu.  Przy okazji, czy w komendach mogę nazywać swój dysk tak jak sam go podpisałem wcześniej w Windowsie i pod taką nazwą jak jest widoczny w dev/disk/by-label czy też muszę jakoś sprawdzić nazwę, którą daje mu Ubuntu.

 

Koniec końców udało mi się ustawić zapisywanie na dysk zewnętrzny, tyle że program działa przez parę minut i pojawia się komunikat: no free space available, pomimo że jest na nim około pół tera wolnego miejsca. Czy zamontowanie go na pewno rozwiąże problem? Z tego co piszą tutaj, wydaje mi się, że nie koniecznie: https://forum.cgsecurity.org/phpBB3/viewtopic.php?t=3244


(nintyfan) #10

To by wychodziło, że twój dysk ma około 10TB, gdyż Linux rezerwuje około 5% pojemności dysku na dane systemowe.

 

Dysk musisz zamontować, by móc do niego zapisywać, gdyż photorec tworzy pliki. W programie do odzyskiwania plików wskazujesz miejsce montowania określonej partycji.


(paranoise) #11

Partycja chyba nazywa się po prostu SDB w Ubuntu. Zrobiłem więc tak:

 

sudo mkdir -p /media/odzyskane (no bo na odzyskane pliki przecież :])

 

sudo mount /dev/sdb /media/odzyskane

 

I wyskakuje mi komunikat: you must specify the filesystem type. No bo pierwsza komenda którą podałeś to jest tylko tworzenie folderu. Druga to jest montowanie napędu w tym folderze tak?


#12

 

man mount i dowiesz się że do tego służy przełącznik -t.

Albo jeszcze prościej - KLIK


(LeserGD) #13

Montujesz całe urządzenie blokowe a nie partycję. Partycja to np. /dev/sdb1. Musisz ustalić jaki ma numer partycja na którą chcesz zapisać odzyskane dane.


(paranoise) #14

 

Dziekuje wszystkim za pomoc. Koniec koncow wyszlo, ze chyba na Bootmedzie, to jest na  dystrybucji, do ktorej podal linka kolega Jajecpl, dyski zewnetrzny ntfs montowany jest automatycznie w dev/media, tak wiec uproscilem sobie zadanie. Teraz mam chyba okolo 200 gb danych poszeregowane w chyba ponad tysiacu folderow i chcialbym zapytac o jakis przydatny program, albo komendy ktore by pomogly nad tym zapanowac. Na poczatek przydaloby sie cos co pozwoli zawartosc tych wszystkich folderow zrzucic do jednego, tak zeby w nim juz wszystko bylo bez katalogow. Ponadto jesli istnieje na to sposob, to przydaloby sie cos co pozwoli mi usunac wszystkie malutkie pliki bmp i jpg po kilka kilobajtow, tak zeby zostaly mi tylko zdjecia osobiste i niektore obrazki.


(saturno) #15

Nie wiem czy to dobry pomysł, bo operowanie jakimkolwiek menedżerem plików w katalogu w którym jest kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy plików może być trudne o ile będzie w ogóle możliwe.

Proponuje zawartość poprzenosić po typie plików, tzn. np, pliki .doc jeden katalog, pliki jpeg drugi katalog, pliki .png trzeci katalog itd…

Musiałbyś to przefiltrować jakąś wyszukiwarką, która ma możliwość filtrowania po typie pliku i jego wielkości. W KDE przykładowe ustawienia:

 

zrzut ekranu3.png

zrzut ekranu4.png

zrzut ekranu5.png

Edycja:

Zwróć uwagę że niektóre pliki pomimo zachowania prawidłowej zawartości mogły stracić rozszerzenie w nazwie pliku. Linux przeszuka i znajdzie wszystkie pliki jeśli będziesz przeszukiwał po typie pliku.

Natomiast jeśli przeszukiwałbyś po rozszerzeniu pliku w nazwie, tzn. jeśli przeszukiwałbyś pliki których nazwa kończy się na np. .bmp to może pominąć ci sporo poprawnych plików.


(paranoise) #16

Zrobiłem jeszcze inaczej. Wyszło że nie potrzebnie kombinowałem z odzyskiwaniem plików i koniec końców przywrócenie partycji Testdiskiem okazało się dużo prostsze i dużo szybsze. Licząc z pobraniem oprogramowania, zrobieniem obrazu na pendrive itd. wszystko można zamknąć w godzinie, tymczasem odzyskiwanie plików to lekko kilkanaście godzin, nawet jeśli wszystko po kolei wiedziałbym jak zrobić. No i po odzyskaniu partycji Testdiskiem nie muszę spędzać następnych godzin w porządkowania wszystkiego co Photorec porozrzucał po ponad tysiącu przezeń utworzonych folderów. W każdym bądź razie, dzięki wszystkim i pozdrawiam. :slight_smile: