Zalany Huawei P10 Lite - dziwny przypadek, co robić?

sprzęt

(12chrapek12) #1

Witam,

2 tygodnie temu zalałem wodą telefon Huawei P10 Lite.

Wiem, że trzeba szybko działać, ale byłem na wyjeździe i nie miałem ani narzędzi, ani serwisu, a musiałem być pod telefonem. Trudno się mówi.

Ekran jest zbity i najwięcej wody wlało się przez zbicie w prawym dolnym rogu ekranu (tam gdzie jest elektronika ekranu). Nie było wody na górze tam gdzie jest płyta główna. Telefon mi nie wpadł do wody cały - słuchawka prysznicowa była źle dokręcona, zalałem całą łazienkę, a telefon leżał na podłodze. Od razu go powierzchownie wytarłem.

Problem jest taki, że dotyk fiksuje oraz ekran wyświetla dziwne paski, prostokąt oraz zmienia barwy (najwięcej po prawej stronie). ALE, po uruchomieniu ponownym telefonu ekran działa połowicznie (normalnie da się korzystać z telefonu przy włączonym trybie obsługi jedną ręką na lewą stronę). Da się tak tylko po uruchomieniu telefonu, po wygaszeniu ekranu i zapaleniu, dotyk cały nie działa. Więc jak chce coś zrobić to przyciskiem ponownie uruchamiam telefon. Dodam, że gdy jest włączony wyświetlacz to nagrzewa się w miejscu elektroniki (Na dole ekranu, nie płyta główna oraz nie płytka z gniazdem micro SD)

Dzisiaj wróciłem z nieszczęsnego wyjazdu i rozkręciłem telefon. Czujniki wilgotności na płycie głównej są białe (czyli teoretycznie nie było tam wody). Zaraz włożę płytę główną wraz z dolną płytką z gniazdem ładowania (zaraz zobaczę czy jest tam mikrofon, jak jest to nie wkładam dolnej płytki) do izopropanolu do rana. Na płycie głównej nie ma żadnej śniedzi ani innych śladów wody. Rano złożę telefon i zobaczę czy się coś zmieni.

Jeśli płyta nie miała teoretycznie żadnego kontaktu z wodą, to rozklejenie ekranu i włożenie elektroniki ekranu do izopropanolu coś da? Czy należy cały wyświetlacz wymienić (I tak jest zbity)? I jeśli po tej nocy nie będzie zmiany to jeśli wymienię ekran to będzie na pewno wszystko okej? Aparaty i wszystko poza ekranem działa. Czy kąpiel płyty w wodzie destylowanej coś da? Czy sam izopropanol wystarczy? Wszystko wskazuje na problem z wyświetlaczem ale czy dobrze myślę? Bardzo proszę o pomoc oraz dziękuję z góry za wszelkie rady :slight_smile:

Pozdrawiam


(Pharun) #2

Nie chcę Cię martwić, ale nikt na zadane pytania Ci nie odpowie. Za każdym razem odpowiedź brzmi „może tak, może nie” i nie masz gwarantu jak to będzie dalej. Zacznij od kąpieli w izopropanolu, destylowaną bym raczej odpuścił-nie widzę zasadności, ale to moje zdanie. Potem bym telefon testowo złożył i sprawdził co się zmieniło lub nie. Jeżeli nie będzie różnic lub będzie poprawa to możesz ryzykować wymianę wyświetlacza na w pełni sprawny (może to rozwiąże problemy w pełni), jeżeli natomiast nic się nie zmieni, lub będzie gorzej to sam musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy warto inwestować i ryzykować że to wina wyświetlacza czy nie. Oczywiście za szkody powstałe w wyniku korzystania z moich rad nie odpowiadam.

Co do wybiórczego działania wyświetlacza to zakładam że ma problem z ponowną inicjalizacją po wygaszeniu bo coś „zwiera” lub „nie styka” po kontakcie z wodą i stąd taki efekt. Przy ponownym włączaniu ekran jest inaczej uruchamiany (od 0 do 100 procent a nie tylko wybudzanie) stąd odmienna sytuacja.


(12chrapek12) #3

Witam,
po wymianie ekranu wszystsko wróciło do normy :slight_smile:
Elektronika ekranu zaśniedziała była.
Dzięki za pomoc.
Temat do zamknięcia.
Pozdrawiam