Zalany msi, przywrócenie do życia


(Cbool33) #1

sprawa wygląda następująco: lapek został zalany winem (dokładniej to lapek msi er710x i jakby co to ja go nie zalałem bo tego.. nie pije hehe ) po zalaniu został wyłączony szybko i leżał blisko grzejnika jedną noc. Następnego dnia był uruchamiany i zapaliły się tylko kontrolki i nic więcej. Rozbierałem go i suszyłem a że na notebookach się jeszcze nie znam to też zaglądałem tylko pod klawe i zauważyłem ze widać czerwone plamy na wtyczce od klawy, suszenie i lekkie przetarcie pomogły i lapek działał pare dni, około 3 dni normalnego użytkowania. Ale stało się coś bo wieczorem został normalnie wyłączony a po godzinie nie chciał się włączyć, nawet kontrolek żadnych nie było. Włączył się dopiero po odczekaniu jakiegoś czasu i kilkunastu próbach. I robił tak jakiś czas że włączał się tylko gdy mu się chciało i się wyłączał sam i nie chciał zaskoczyć wtedy. A w końcu przestał w ogóle reagować,nawet po iluś tam dniach na to wygląda bo jest 'martwy' cały czas. Teraz udało mi sie go rozebrać na części pierwsze i leży przede mną płyta główna z prockiem. Prawie na całej powierzchni płyty była czarna taśma którą odkleiłem i czyścilem pod nią. Płyta wysuszona jest juz chyba bardzo dobrze ale czy to wino może jeszcze gdzies być i robic zwarcie itp? bo jak wiadomo to sie klei.Co z tym dalej robić? A i jeszcze jedno pytanie czy to jest tak jak ze zwykłym pc ze wystarczy płyta, procek, zasilanie i wciśnięcie power żeby się właczył i chociaż wiatraczek sie krecił czy cos jeszcze? prosze o pomoc

zamieszczam rowniez kilka zdjec:

widok ogolny po zdjeciu gornej obudowy http://img526.imageshack.us/img526/2952/dsc03769n.jpg

pod taśmą izolacyjna http://img43.imageshack.us/img43/2908/podtasma.jpg

miejsca gdzie bylo wino widziane: na czerwono banko-

wo az bylo mocno czerwony osad a na żółto przypuszczalnie http://img710.imageshack.us/img710/2124/miejsca.jpg

wygląd i specyfikacja tak w razie czego - http://img190.imageshack.us/img190/7593/zdjj.jpg

felerny kieliszek stal po lewej stronie czyli kolo napedu i tam tez bylo najwiecej bo napedu nie moglem wyciagnac Przykleił sie bardzo mocno Na zdjeciu tez zaznaczylem miejsca kolo tyłu socketu bo tam weszło troche wina pod tasme.

Zastanawiam sie takze nad sprzedażą części ale mam nadzieje ze da sie go ozywić.


(system) #2

cbool333, jak widzisz, tak długi brak komentarzy może wskazywać tylko na jedno. Szkoda, bo laptop BYŁ potężny...


(FXJ) #3

To był błąd żeby go włączać wielki :slight_smile: Daj do serwisu muszą wszystko wymyć (poza dyskiem) w misce ultradźwiękowej.


(Cbool33) #4

....wszyscy myślą już o świętach hehe

a na powaznie: nikt niema pomysłu co mogło na plycie nawalić? że coraz czesciej nie chciał sie uruchamiać..

a moze ktos wie czy do tego nową plyte gl dostane i ile by kosztowala i czy sie oplaca cos robic czy posprzedawac czesci? ;/

wiem że błąd ale to dziewczyny lapek A wiadomo jakie są dziewczyny ;] ile to mnie uczyni w serwisie? pedzelek i spirytus salicylowy np juz mu nie pomoze?


(stream) #5

Nie tylko czyszczenie w misce ultradźwiękowej tak jak kolega wyżej mówił.


(Cbool33) #6

100zł to wysłanie plus sprawdzenie (ale nie w autoryzowanym) tak mi powiedzieli w toruniu, a to czyszczenie w misce ultradźwiękowej to ile kosztuje i gdzie taką mają ? tylko w autoryzowanym czy w takim gorszym serwisie tez mają? a i co radzicie?


(Technik Elektro) #7

osobiście bym go popchnął na allegro na części i kupił coś nowego...


(FXJ) #8

W gorszym serwisie nie mają. Bo jak nazwa wskazuje jest gorszy od dobrego. A poważnie wyczyszczenie to tylko początek. Jeśli płyta jeszcze sprawna, co oznacza wymianę tylko kilku układów czyli pewnie do 300zł. Ale może się okazać że nie tylko i to strzelam 650 i więcej.


(Ataserwis) #9

Moim zdaniem do naprawienia, ale nie partyzanckimi metodami. Wino (szczególnie czerwone) zostawia osad, trzeba go wypłukać odpowiednimi środkami czyszczącymi i sprawdzić czy nic nie jest uszkodzone.


(Cbool33) #10

mr. FXJ to moze jeszcze napisz co radzisz zrobic?...

Niestety wino czerwone SIE WLAŁO i suszenie tego klejącego szajsu nic nie dało, próbowałem już pędzelek i spirytus ale że nie miałem do czynienia z wnętrznościami lapków tylko jak już to z 'blaszakami' to mam kilka wątpliwosci:

  1. czy do czyszczenia plyty wyjac proca? bo z tym sie wiaze 2 pytanie

  2. czy w procku moze pozostawac przez jakiś czas ładunek elektyczny lub elektro-statyczny;>?

3.jak czyscic plyte i czy mozna wszedzie serwowac spirytus do bulu?

  1. jeszcze mi nikt nie odpowiedzial czy plyta z lapka uruchamia sie z tymi samymi komponentami co plyta z pc czy cos trzeba dodac ?

  2. to ze po podlaczeniu zasilacza pokazywalo sie ladowanie baterii i ze prad napewno dochodzi minimum do wlacznika power to oznaka ze plyta zyje czy to nawet na spalonym tak sie dzieje ?