Zamulony system , wirus czy winny sprzęt


(hirem) #1

Przy poprzednim dysku WDC 250 GB (IDE) miało miejsce dwa razy w tygodniu nagła przerwa zasilania w trakcie

pracy komputera. Za pierwszym razem użycie CHKDSK pomogło ale drugim razem pojawił sie bad sector i nie pomogło.Objawy były takie że mając na dysku dwa systemy na oddzielnych partycjach na pierwszym pojawił sie znaczny spadek transferu HD TUNE z 80 MB/sec zeszło na skale do 4MB/sec i niżej.W takim stanie nie moge sie połączyć z internetem neostrada przez modem usb, dało sie zauważyć wydłużenie uruchamiania aplikacji wiadomo.

Ale z drugiego systemu drugiej partycji było normalnie. Zaistniała sytuacja przyśpieszyła i tak planowany

zakup nowego dysku przez brak miejsca. Wybór padł na dysk WDC 500 GB (SATA), przed użyciem zrobiłem skany

HD TUNE i MHDD z płyty botowalnej upewniając sie co do stanu dysku. Zrobiłem klonowanie i operacja

przebiegła sprawnie a zamulony system odżył.I tak używając ponad miesiąć objawy sie pojawiły takie same

zamulenie systemu pierwszego. Z tym że ponownie skanując dysk,nie ma bad sectorów i wartości smart też

nie ulegly zmianie. Z tym dyskiem nie było awari zasilania w trakcie używania komputera a napięcia na liniach

3v, 5v i 12v nie wykazują wachań. Wziąłem sie za skanowanie, Avast i Malwarebytes Anti-Malware nic nie znalazły

a Kasperski Rescue Disk z płyty botowalnej znalazł konia trojańskiego na partycji z danymi i usunięcie

nie pomogło dalej system z pierwszej partycji jest zamulony.

Na tym etapie kończą sie moje umiejętności i wiedza w poszukiwaniu znalezienia przyczyny zamulenia systemu.

Czyli dalej zostaje opcja zainfekowanego komputera albo przyczyna sprzętowa. Nie wiem czy wcześniejsze awarje

zasilania mogły z powodować jakieś uszkodzenie komputera że sytuacja powtarza sie z dyskiem. Komputer nie jest

podkręcony , nic nie było instalowane opróćz wymiany dysku. Staram sie pilnować żeby antywirus był aktualzowany

dodatkowo skanuje skanerami. Aktualizacja Windows Update jest włączona i pozwalane na jej instalowanie,

Smieci typu pliki, rejestr przez CCleaner i moduły do czyszczenia z Ashampoo też wykonuje, defragmentacje jak

zaczyna przekraczać 10 procent. Jeśli bylibyście skłonni pomóc to prosiłbym o proste instrukje ponieważ to co

będzie wymagało zrobić raczej nie miałem doczynienia.


(altunyo) #2

Z opisu wynika, że jakiś proces przeciąża system. Włącz menadżer zadań. Rozwiń zakładkę "Procesy". Zaznacz: "Pokaż procesy wszystkich użytkowników". Ukażą się wszystkie procesy, normalnie ukryte. Tam poszukaj źródła problemów. Wadliwy program będzie stwarzał bardzo dużą zajętość procesora. Opis objawów pasuje do do AntyVira "Kaspersky". Jeżeli go masz, to go na próbę wyłącz. Jak się potwierdzi- odinstaluj. Pozdrawiam. :slight_smile:


(hirem) #3

gallery/image_page.php?album_id=20&image_id=4314

Dodaje screna Menedżer Urządzeń . Moim antywirusem systemowym jest Avast jest widoczny na screenie co prawda zainstalowałem skanera kasperski ale problem był zanim był zainstalowany w celu wyszukania wirusa. Zauważyłem jeszcze jak ogólnie chodziło że były chwilowe czasem zamulenia i sprawdzałem użycie procesora to zdarzały sie przypadki że to zamulenie nie było adekwatne do tegoż użycia np 30%. Oczywiście czasem sie pokrywało że 100% było. Pamięci użycie oscyluje w przedziale 30 do około 50 procent w zależności jak np . jakąś aplikacje włącze jakaś gra a mam jej 2 GB . Przypomne że teraz pisze z drugiego systemu drugiej partycji tego samego dysku i na tym chodzi normalnie. Dodałem screna może ktoś z was szybciej wskaże procesy które mogą powodować zamulenie i czy je można wyłączyć. Zanim sam znajde wpisując każdy z osobna w google.

-- Dodane 12.02.2012 (N) 20:24 --

gallery/image_page.php?album_id=20&image_id=4315

gallery/image_page.php?album_id=20&image_id=4316

gallery/image_page.php?album_id=20&image_id=4318

Załączam screny smart dysku oba do porównania i screen powierzchni dysku wszystkie zrobione MHDD. Może ktoś wyłapie nieprawidłowy stan dysku.

Odinstalowałem Avasta i Kaspersy Virus Removal dodatkowo przeczyściłem głębiej rejestr jv16 i na końcu robiąc nim defragmentacje. Nie ma żadnej poprawy a jeszcze jeden skaner ArcaVir nic nie wykrył. Jakieś dwa tygodnie temu może wcześniej miało miejsce zatrzymanie działania Avasta pomimo ważności rejestracji jeszcze z dwa miesiące. Odinstalowanie i ponowne zainstalowanie dalo efekt że działał. Może już wtedy jakiś syf sie zagnieździł i siedzi do dzisiaj nie wiem. Ostatnimi dniami internet jakby z powolnił aż do dnia w który oglądałem reportaż wideo w necie i filmik sie zatrzymał pomimo że pasek do końca nie doszedł. Od tego momentu nie wejde na żadną strone i zorjentowałem sie że pojawiły sie takie same objawy czyli znaczny spadek transferu na dysku a przez to nie możność prawidłowego działania aplikacji miedzy innymi uzyskania połączenia internetowego. Czyżby format mnie czekał ale chciałbym sie upewnić i czekam na opinie.Może sam system sie rozkraczył przez nazbieranych śmieci pomimo czyszczenia programami czy też po którymś czyszczeniu usunęło sie coś ważnego dla działania sustemu i dlatego działa jak działa.