Zamykanie przeglądarek podczas pisania


(Andrew Fate) #1

Witam, mam taki problem, ale tutaj też mnie wyrzuca podczas pisania. Mam system Windows Vista Home Premium, działał do niedawna bez problemu, ale od paru dni gdy próbuję np. napisać list przez stronę poczty, albo jak piszę coś na forum jakimś, to przerywa mi pisanie i zamyka się przeglądarka. Na pewno nie jest winna poczta, bo problem pojawia się na różnych serwisach. Zainstalowałem od nowa IE i Operę, ale w obu jest ten sam problem, także na FireFox on występuje. Ponadto zainstalowałem od nowa Javę, oprogramowanie do łączenia się z Internetem, Adobe Flash Playera, wyczyściłem też historię i cookies, dysk ze śmieci, a także przeskanowałem dysk kilkoma programami na trojany i wirusy, ale nie znalazły one problemu. Nie mam włączonego firewalla, ustawione też mam domyślne ustawienia Windowsa do Internetu. Skończyły już mi się pomysły, co jest tego przyczyną. Nie zrywa mi połączeń internetowych, bo mam stabilne połączenie tj. ok. 10 Mb/s, ping ok. 30 ms. Strony w sieci też mogę swobodnie przeglądać, problem zaczyna się w chwili, gdy coś piszę. Bo czasem popiszę z 5 minut i dopiero mnie wyrzuci przeglądarka, a czasem po chwili. Proszę o radę, dziękuję za pomoc.


(AndrzejG) #2

Na początek sprawdź czy oprogramowanie zabezpieczające nie "sandboksuje" Ci przeglądarek bez pytania (np. autosandbox w avast! lub sandbox z comodo).

Zrób clean boot używając uruchamiania selektywnego w msconfig (ale bez przesady); lub

Zrób przywracanie systemu z trybu awaryjnego, jeżeli masz zapisane stany sprzed wystąpienia problemu. Ewentualnie sprawdź jakie poprawki ostatnio instalowałeś/instalowały się z windows update.


(Vardas) #3

A gdy piszesz w notatniku (czy innym programie tekstowym) to po paru minutach nie wyłącza się? Na pewno to nic z klawiaturą? Posprawdzaj :wink:


(Andrew Fate) #4

Dziękuję za odpowiedzi. Już przyczynę znalazłem tzn. w msconfig posprawdzałem programy i był włączony jakiś zupełnie mi nieznany program, o głupiej nazwie coś w stylu: seat gun. Od razu wydało mi się to podejrzane, bo producent w dodatku nieznany, więc wykasowałem ten plik z dysku i usunąłem go też z rejestru. :slight_smile: