Siema ogolnie zamowilem sobie nowy sprzet:
Plyte glowna ASRock B450M Pro4
RAM Patriot 16GB (2x8GB) 3200MHz CL16 Viper 4
I procka AMD Ryzena 5 3500
I czy pod taki zestaw moj obecny zasilacz czyli Chieftec GPA-450S8 450 W
Nie znam sie za bardzo i czy taki zasilacz uciagnie kompa pod gry i na tym zestawie.
(Ogolnie w mojej opini dodam mysle ze zasilacz dobry 150 zl, z dobrej firmy 450 W wiec wedlug mnie jeszcze zostanie zapas mocy ale sie nie znam)
Teoretycznie zostaje ci jeszcze jakieś 200W na kartę graficzną, ale to stary zasilacz…
To mowisz ze pociagnal by w miare kompa. Zalezy ppd gry bardzo np cs na typ sprzecie tak mysle ze 300 fps by bylo
Zasilacz nie wpływa na ilość klatek w grze. Napisałem ci, że ten wystarczy do zestawu jaki masz plus karta graficzna, która pobiera do 200W, ale że zasilacz ma już pewnie swoje lata, to warto rozważyć zakup nowego jeśli budżet pozwoli.
Jak dasz 1660/1660Super lub coś koło tego, to ja bym wymienił na 500+. Niby nie będzie jeszcze takiego wielkiego obciążenia, ale kwestia wieku niestety swoje robi.
Ten zasilacz jest dobrze wykonany, ma dobre zabezpieczenia i prędzej wywali korki niż uszkodzi sprzęt, dlatego, jeśli wszystko będzie działało, uważam, że niema potrzeby wymiany. Warto spojrzeć do środka, czy kondensatory są całe. Nawet nie trzeba rozbierać, wystarczy latarka.
1660Super pobiera szczytowo max. 130W
Patrząc po cenie i certyfikatach, na czym często się bazuje, to tylko 80+. Czyli raczej przyzwoity, budżetowy model. Oczywiście on to uciągnie, ale nie przekładałbym 5 lub 10 latka do nowego sprzętu. To jednak nie ta jakość i bym trochę się martwił, ale ja strachliwy jestem z natury.
Znaczy ten zasilacz ma 2 lata takze no stary az tak noe jest
80+ to jest wydajność energetyczna a nie jakość zasilacza. Wyższa wydajność, wcale nie przekłada się na wyższą awaryjność, wręcz przeciwnie.
Ale to nie jest 10 latek, tylko względnie nowy zasilacz. Swoją drogą ja wolę10 letni markowy zasilacz niż nowy Akyga czy Bandicoot.
Jasne, że ta klasa określa sprawność energetyczną, ale…
Pewnie dlatego na zasilacze w klasie gold, czy platinum dają gwarancję 12+ lat, a brązy 2-3 lata
ps.
Ta kontrola kondensatorów, którą zaproponowałeś jak najbardziej jest słuszna, tylko że ona nie daje żadnej pewności. Kondensatory mogą też wyschnąć czego nie zobaczy bez pomiarów, albo co gorsze wylać. Puchnące kondensatory (w których wydzielał się chyba wodór?) to już raczej sprawa starszego sprzętu. Nie słyszałem, żeby były dalej produkowane te podróbki.
No zwykle aby uzyskać lepsza wydajność trzeba użyć lepszych komponentów na nieszczęście producentów chociaż nie jest to złota zasada.
Aczkolwiek najważniejsze w zasilaczu jest żeby jak pierdzielnie to, żeby poszedł tylko zasilacz
Bo prędzej czy później każdy padnie czy to 5 czy 20 lat.
Wszystkie kondensatory w których może nastąpić wysadzenie były nacinane z góry, aby w razie czego nie stanowiły zagrożenia. Dotyczy to elektrolitów i stosowane są one cały czas. Czasami zastępuje się je polimerowymi, ale gdy pojemności są większe, a tak jest w zasilaczach, dalej stosuje się zwykłe.
To nie wodór a zwykłe zjawisko rozszerzalności cieczy pod wpływem temperatury. Kondensatory puchną z powodu zbyt wysokiej temperatury i częstotliwości.
Od jakiegoś czasu technologia się poprawiła i większość kondensatorów wytrzymuje co najmniej 5 lat bez znaczącej utraty parametrów. Zwykle tolerancja w typowych zasilaczach dla tych elementów wynosi ok 20% bez wpływu na pracę, jest to kompensowane automatycznie.
Aby zasilacz był bardziej efektywny, trzeba unikać tracenia energii. Dlatego zamiast stosować rezystancje, czyli oporniki które częściowo zamieniają energię w ciepło, stosuje się indukcje i pojemności. To pozwala na chwilowe zmagazynowanie energii bez tak znaczących start w postaci ciepła. Stosuje się też stabilizatory małej rezystancji i szybkim czasie przełączania, ale rezystancja rośnie wraz ze wzrostem temperatury. Więc należy dobrze je chłodzić. Nie jestem akurat znawcą zasilaczy, znam tylko ogólne zasady działania, ale wiem, że efektywniejsze zasilacze impulsowe, wymagają bardziej skomplikowanej konstrukcji. A to wpływa ujemnie na niezawodność. Kondensator jest mniej trwały od rezystora.
Co do samych kondensatorów, to w tych goldowych będą topowe japońskie, im niższa klasa, tym bardziej idziemy do Chin. W średnich będą tajwańskie (80+/Bronze), a w budżetowych chińskie lub w ultra budżetowych bomba “chińskie noname”.
Oczywiście kondensatory są wrażliwe na temperaturę (projektowane na 85, albo sto parę stopni), a czym wyższa tym ich rezystancja wewnętrzna czy esr się zmienia, ale ja nie o tym pisałem, tylko o pladze podrobionych kondensatorów, które pojawiły się na przełomie wieku (i chyba później też). Jakaś chińska fabryka wykradła dokumentację (nie pamiętam czy nichiconów czy innych) i zaczęła nimi zalewać masowo rynek. Niestety dla nich dokumentacja nie była pełna, stąd pojawił się nagminny problem w praktycznie każdym sprzęcie i polegał właśnie na wydzielaniu wewnątrz wodoru (czy innego gazu), który je rozsadzał.
Kondensatorów jest dużo więcej rodzajów niż tylko elektrolityczne czy polimerowe, są jeszcze tantale, foliowe i inne.
Kondensatory sprzed tej afery chińskiej potrafią do dzisiaj pracować nawet po 30 lat i to w sprzęcie audio gdzie moce są znaczne.
W zasilaczach impulsowych wysokiej mocy (np. komputerowych) powinno stosować się kondensatory low esr, które mają dużo lepsze parametry (w audio też się je stosuje), ale im tańsza konstrukcja, tym większa pewność, że zastosowane są tańsze rozwiązania.
Kondensatory pomimo nawet nominalnej pojemności mogą z czasem pogarszać właśnie parametr esr, przez co tłumienie zakłóceń jest coraz gorsze, a nic nie puchnie, wszystko wydaje się ok.
Można by o tym wydawałoby się prostym elemencie elaboraty pisać
Tantalowe są drogie, polimerowe to elektrolity, tylko inne wykonanie, foliowe i styrofleksy o znacznych pojemnościach mogły by mieć problem ze zmieszczeniem się do obudowy.
100uF foliowy
A właśnie, że nie. To jest loteria. Bywa, że w byle szmelcu jak Tracer są sensowne kondensatory i trzymają wiele lat, a w Taganie wywala po dwóch latach. Zgodzę się co do tranzystorów czy radiatorów, ale kondensatory nie koniecznie. Poza tym często przetwornice w zaawansowanym sprzęcie pracują z wyższymi częstotliwościami, co sprzyja szybszemu zużyciu kondensatorów.
Akurat tak jak napisałeś wyżej, Chieftec robi dobre i tanie zasilacze, przede wszystkim trwałe i niezawodne.
Prędzej zaufam Chieftecowi niż Tracerowi czy innemu Modecomowi albo nawet Thermaltake w zbliżonej cenie.