Zasilacz i błąd I/O dysku oraz grafy


(Marvin Nekromanta) #1

Witam...

Od dłuższego czasu męczę się z problemami polegającymi na nagłym błędzie I/O dysku oraz "szatkowaniu" grafiki. Chociażby dziś, wchodząc do menu BIOS'u ujrzałem niebieski pasek na górze ekranu połączony z biało-szarym i kawałkiem czarnego. Tak samo grafika zachowywała się na Linuxie (Ubuntu 9.04 i inne distro) bez parametru [NOAPIC] oraz w niektórych momentach na Windowsie. W grach lepszych grach jak np WoW widoczny był spadek FPS oraz cięcie grafiki (z jednego miejsca ekranu wychodziły paski dzielące ekran na obszary białe, kolorowe i pokazujące normalny obraz). Czy to na pewno wina zasilacza? Modecom Feel niestety utrzymuje sprzęt z opisu. Już kiedyś założyłem wątek i po roku nerwów zamierzam go zmienić na Chiefteca 450W. Moje pytanie jest następujące: Czy to zasilacz można obwiać o błędy dysku w postaci I/O i uszkodzenia niektórych plików (w obecnej chwili wywaliło całą gałąź SYSTEM rejestru) czy może to wina nadmiernych defragmentacji? Swego czasu kasowałem duże ilości danych z dysku z różnych jego sektorów powodując znaczną fragmentację danych. Dochodziło nawet do 2 def. w tygodniu.

Z góry dziękuje za odpowiedzi.


(JNJN) #2

Temperatury wszystkiego ?

Kondensatory elektrolityczne na płycie i karcie ?

Sprawdzić na innym zasilaczu.

Karta grafiki, może uszkodzona, sprawdzić kompa na innej.

Inne.

Uszkodzenia plików:

  • pamięć

  • taśma sygnałowa dysku

  • dysk

  • OC kompa

  • wirusy


(Marvin Nekromanta) #3

Temperatury przy pracy na LInuxie jakoś się trzymają około 35 stopni C. Przy graniu w WoWa dochodziła do około 40 i wyżej (do 45). Kondensatory... Nie zauważyłem przy czyszczeniu PC (czyściłem, bo podejrzewałem kurz po dwuletniej eksploatacji ograniczył działanie chłodzenia) żadnych widocznych ich uszkodzeń.

Komp bez OC (ani procek ani karta). Wirusy wykluczone. Świeży format dysku, przez cały czas monitorowane ręcznie i avast'em! Dysk podłączony do innego PC zachowywał się normalnie.

Pozostaje teraz załatwić inny zasilacz i sprawdzić.

Przy czyszczeniu powinienem się skupić bardziej na radiatorach i wentylatorach czy też zadbać o brak kurzu na płycie głównej i grafie? I czemu Linux'a muszę uruchamiać z parametrem [NOAPIC]? Przecież GA-M55S z najnowszym BIOS'em powinna spokojnie dawać radę.