Zasilacz zabójca płyt głównych, ale czy na pewno?


(bartek jażynka) #1

Witajcie!

Jako że to dość zawiła historia napiszę wszystko od początku... Kilka dni temu odpalam kompa i wstał tylko do końcowego ekranu biosu, dalej nic. Włączyłem go drugi raz nie działa nic (zero reakcji na przycisk power), o dziwo jak dotknąłem np. zasilacza bądź radiatora procka lub grafiki komputer wstawał ale na ekranie zero znaków, tak jakby był wyłączony (lampka migała). No dobra postawiłem diagnozę na płytę główną i dziś będąc w serwisie potwierdzili mi to. No dobra, chciałem mieć zastępczy komputer i wygrzebałem starego kompa awaryjnego, i wpiąłem swój zasilacz (Fortron 350w) od tamtego komputera i prawie te same oznaki, tylko ze tu komputer startuje z przycisku, ale na ekranie nic. Najlepsze jest to że po włożeniu innego zasilacza jest dalej to samo. :wink: Dziś będąc w serwisie powiedziałem aby sprawdzili też napięcia zasiłki i wszystko jest oka, żadnych skoków czy ponad programowych napięć. I tu pytanie czy to wina tego zasilacza czy po prostu zbieg okoliczności? Bo znów kolejny mankament się nasuwa... Zamówiłem nowy zestaw i chcę podpiąć pod niego tą zasiłkę... I tu pytanie czy się nie spali nowy zestaw? :expressionless:


(Marcinch7) #2

Drogi Bartku Jażynku... :lol:

Fortron to dosyć dobra firma, nie znajduje się na czarnej liście.

Zmierz napięcia na zasilaczu multimetrem najlepiej.

BTW. 350W to nie za mało? Może się nie wyrabia po prostu.


(bartek jażynka) #3

Kogoż moje oczy widzą. xD

Wiem że Fortron to dobra firma, tandety się nie kupuje... xD

Był sprawdzany takim specjalnym urządzeniem z takim wejściem jak te na płycie głównej i wszystko niby oka. No ale zaraz sprawdzę i swoim chińskim multimetrem. :slight_smile: Co do wyrabianie się... Działał tyle czasu i nie było problemów, poza tym odpalałem nawet bez zbędnych urządzeń i to samo. :wink:


(vanderneels) #4

Spróbuj podpiąć komputer do innej listwy, w innym gniazdku elektrycznym w domu. Kiedyś kolega miał problem z nowym resetującym się komputerem. Okazało się, że właśnie listwa była wadliwa.


(bartek jażynka) #5

Było... Komputer swego czasu był nawet podpinany w innej miejscowości. :E