Zawieszanie się świeżego systemu Windows 7 (x86)


(Rudeppi) #1

Witam wszystkich,

 

Mam bardzo niepokojący problem z komputerem. Mianowicie sformatowałem wszystkie partycję dysku (wcześniejszy system to Windows XP home edition, system nie uruchamiał się, po uruchmieniu wyskakiwał blue screen), zainstalowałem świeży Windows 7. System uruchamia się prawidłowo ale po około kilku minutach system się zawiesza czyli wszystko stoi i musze restartować go od nowa. Problem się powtarza za każdym razem. Instalowałem już system trzy razy i problem nie znika. W tym krótkim czasie działania starałem się walczyć komendą chkdsk ale bez skutku. W trybie awaryjnym system działa prawidłowo. Dodatkowo dodam, że raz zawiesił mi się podczas instalacji... Proszę o pomoc bo męcze się już kilka dni z ta sprawą.

 

Sprzęt:

Płyta główna: MS 7528 g31m3-f V2 VGA GLAN

Procesor: INTEL CORE2 q8200 1c 2,3GHz/1333/4mb box

RAM: 2048mb ddr2, 1024mb ddr2

Karta Graficzna: GF9500GT 1gb/128 gddr2

 


(falcon89) #2

Pobierz CrystalDiskInfo portable, wypakuj i uruchom, zmień ustawienia (Funkcje, Advanced Feature, Wartość Raw i ustaw 10 [DEC]), zrób zrzut ekranu (rozciągnij okno programu by było widać wszystkie parametry), umieść na http://postimage.org/ i podaj link na forum.

 

Sprawdź temperaturę podzespołów w HWMonitor


(Rudeppi) #3

Zrzut ekranu z Crystala:

 

 

Screen temperatury:

 


(falcon89) #4

Parametr B8 End-to-End Error jest uznawany z krytyczny i z reguły kwalifikuje dysk do wymiany.

 

Niezwłocznie wykonaj kopię plików.

 

 

Parametr C7 wskazuje na błędy w komunikacji między dyskiem a kontrolerem (wysokie wartości mogą wskazywać na uszkodzenie elektroniki dysku lub płyty głównej), na początek zmień kabel sygnałowy SATA i port na płycie głównej, monitoruj Wartość Raw tego parametru (czy nie wzrasta).


(Rudeppi) #5

Dzieki za odpowiedz, w sumie bardzo slabo... Myslalem, ze da sie to naprawic z poziomu systemu. kabel moge zmienic ale niestety z portem na plycie juz sobie nie poradze. Bede musial oddac kompa do serwisu. Dzieki raz jeszcze