Zepsuty laptop?


(Herubq3) #1

Cześć

W sobotę byłem na kacu i zepułem kumplowi lapka ASUSA. Chodzi o to że ładowarka była pod napięciem gdy chciałem podpiąć ją do lapka. Tylko, że on miał tak jak by na 2 wejścia plus i minus, niestety pomyliło mi się i coś zaiskrzyło i zaczął dym lecieć. Teraz jak włacza Lapka to chwile pochodzi i się wyłącza, teraz jak by styku nie było jak podłacza ładowarke.

Macie jakieś sugestie co mogło się się zepuść dokładnie i ile wyniesie ewentualny koszt naprawy.

Z góry dziękuje za odpowiedzi.


(system) #2

Po pierwsze, ładowarkę (zasilacz) zawsze podłącza się najpierw do laptopa , potem do gniazdka 230V. Po drugie, niemożliwe żeby lapek miał dwa wejścia zasilania! Może wtykałeś do jakiegoś gniazda, np. telewizyjnego!? Po trzecie, podłączony już do sieci zasilacz, w chwili wtykania wtyczki, wskutek nagłego przepływu sporego prądu, prawdopodobnie co najmniej (jak nie gorzej) spowodował upalenie głównego, środkowego przewodu gniazda, zasilającego płytę główną. Tak, czy inaczej laptop trzeba rozbierać. Pojęcia nie mam, ile to może kosztować!


(rgabrysiak) #3

Podejdź do najbliższego serwisu to dowiesz się co zepsułeś i ile wyniesie koszt naprawy. Na odległość możemy tylko zgadywać.


(Xenvl) #4

@Poraj, tak z ciekawości - jakiekolwiek poparcie twojej tezy? Nie ma żadnego znaczenia, w jakiej kolejności podłączysz zasilacz, z elektrycznego punktu widzenia nie ma tutaj żadnej różnicy.

BTW wsadził pewnie wtyczkę do USB i upalił most południowy...


(ADR1991) #5

A ja jestem ciekawy jak wygląda wtyczka od zasilacza i gniazdo do którego ją podłączył. Możesz zrobić zdjęcia?


(Grabkamy) #6

Miałem podobny problem w Asusie k50lj tyle że nie tylko ja byłem winowajcą tego incydentu, ale także mój kot.

Otóż mój sierściuch ciachnął sobie ładowarkę za zasilaczem (tzn. nie kabel 230V tylko ten dalej).

Ładowarka nie była oryginalna (poprzednią szlag trafił po wymianie przez elektryka tablicy z korkowej na różnicową "w gniazdkach miałem 2 fazy podłączone"),

w tej nieoryginalnej kable były oznaczone w bardzo badziewny sposób, przez co podłączyłem je odwrotnie i po podłączeniu laptop zdechł tzn. iskry, smrodek i shutdown.

Po zamianie kabelków podłączyłem ładowarkę i ku mojemu zdziwieniu laptop ruszył, problem natomiast wystąpił z ładowaniem baterii (nie ładował baterii).

Ikonka ładowania cały czas miała status "ładuje" (niezależnie czy był podłączony czy nie), a bateria dalej nie była ładowana.

Po odwiedzinach w serwisie usłyszałem że spalił się jakiś przetwornik na płycie głównej i koszt naprawy wyniesie od 120 do 160 złotych (serwis to nie ASO Asusa).

Pomyślałem, no dobra chromolić gwarancję i tym sposobem zostałem lżejszy o 140 zł.

Ps. mój kot przez tydzień miał zmniejszone racje żywnościowe i szlaban na mleko :slight_smile:

Ps. przydałoby się żebyś podał model laptopa.

Ps. życzę żeby problem twojego kolegi nie wymagał dużego nakładu środków.

-- Dodane 13.05.2013 (Pn) 12:52 --

Jedyne gniazdo w które się da wsadzić tą wtyczkę to gniazdo od LAN-u (parę razy tam po ciemoku wsadziłem, ale bez efektu).

Ps. no chyba że ma jakieś inne dziwne gniazda w laptopie.


(Herubq3) #7

grabkamy dokładnie wejście miałem 2 fazowe czyli dało się go rozpiąć i były dwa "bolce" gruby i cieńki. Kumpel był w serwisie okazało się, że spaliła się ładowarka i koszt nowej wyniósł 110 zł. Dzięki za odpowiedzi.Teraz muszę mu oddać kase :D/