"Złośliwe" programy na DP czy błąd kilku przeglądarek?


(Radek68) #1

Ostatnio zdarzyło mi się nie móc pobrać pliku z serwisu DP, gdyż przeglądarki wyświetlają alert o złośliwych plikach. Rzecz dzieje się na kilku różnych komputerach, a także na różnych przeglądarkach.

Wszystko oczywiście dotyczy sytuacji, gdy jestem zalogowany, a także w sytuacji korzystania z linków bezpośrednich.

Jak to wygląda w praktyce widać na dołączonych zrzutach. Co jest przyczyną?

 

 

 

post-36834-0-17588300-1441291206_thumb.j

post-36834-0-44571600-1441291213_thumb.j

post-36834-0-00957400-1441291521_thumb.j


(Homik1983) #2

Problem będzie występował w przypadku tych programów, które umieszczone są na serwerze DP. Przyczyną jest natomiast obecność szkodliwego oprogramowania, w tym przypadku jest nim “Asystent pobierania” wdrożony przez DP. Co jakiś czas sytuacja ustępuje, jednak cyklicznie powraca i będzie powracać do momentu dopóki szkodliwy “Asystent pobierania” będzie nadal oferowany.


(Szejag) #3

Też to zauważyłem.

 

 


(Homik1983) #4

To nie jest inny temat. Jeżeli instalator jest ulokowany na serwerze DP będziesz miał ten komunikat - niezależnie czy pobierasz instalator z “Asystentem pobierania” czy bez. Jest tak z uwagi na blokadę adresu hosta. Jeżeli instalator pobierany jest przez stronę ale z serwera autora aplikacji sytuacja nie wystąpi. Winowajcą jest “Asystent pobierania”, gdyby go nie było nie byłoby też tego problemu.


(Bogdan_G) #5

To wina modułów bezpieczeństwa nowych przeglądarek - współpracują z google stop badware. Jak to wyłączyć np w Firefoxie? Wyjaśniałem tu: http://forum.dobreprogramy.pl/asystent-pobierania-t443562/page-31#entry3260273

 

Nawet nie trzeba być zalogowanym na DP, żeby wszystko pobierać z linków bezpośrednich, jak są. Gdy nie ma, to agenta też nie ma.


(Docent) #6

To nie jest wina asystenta pobierania. My hostujemy tam wiele plików (programów - dla linków bezpośrednich), które same w sobie zawierają podobne komponenty reklamowe co nasz asystent, bo coraz więcej producentów też musi z czegoś żyć i wybiera tę formę monetyzacji swoich bezpłatnych programów. Efekt jest taki że Google blokuje nasze serwery w ten sposób, mimo że my tylko udostępniamy plik przekazany przez producenta. Jesteśmy przy tym blokowani szybciej bo mamy duży wolumen pobrań, choć często się zdarza, że producenci na swoich serwerach też walczą z blokadami (np. przypadek z polskiego podwórka - program Odkurzacz). Raz Google zablokował nawet pobieranie Avasta Free bo on też proponuje instalację toolbara, żeby było smieszniej - Google Toolbara :wink:

Jedyna rada to przyjąć do wiadomości że asystenty pobierania istnieją, także w bezposrednich instalatorach programów (i to równiez takich jak np. Avast) i uważać, na co się zgadzamy…