Zmiana IP w ŚTK


(Sowulewski) #1

Posiadam internet z Śląskiej Telewizji Kablowej.

Chodzi o to, że wszyscy mają zewnętrzne IP czyli takie same, moi koledzy

mają takie samo IP jak ja ;/

Czy jest jakaś możliwość wykupienia wewnętrznego IP tylko swojego, jeśli tak to jak i ile to będzie kosztować?


(Golden Finger) #2

Chyba chodzi Ci o stałe zewnętrzne IP.

Pytanie powinieneś kierować do źródła czyli do Śląskiej Telewizji Kablowej.

:okulary:


(Mrooveq) #3

nie wewnętrznego i nie zewnętrznego tylko publicznego.

odpowiedź znajdziesz na stronach internetowych ŚTK.

czy to takie trudne?


(fiesta) #4

Skoro tak twierdzisz to wyjaśnij róznicę pomiędzy IP zewnętrznym a publicznym :o .

To są po prostu synonimy.

8)

O IP zewnętrzne o jego cenę musisz się dowiedzieć u Twojego providera. Orientacyjna cena kilkanaście zł miesiecznie doliczane do abonamentu.


(Mrooveq) #5

różnica jest bardzo prosta i wystarczy odrobina wyobraźni, żeby ją zrozumieć.

jeśli ma się kilka "zagnieżdżonych" sieci prywatnych, to IP zewnętrzne wcale nie musi byc publiczne. np jeśli prowajder wypuszcza jakieś osiedle przez NAT, wszyscy jego klienci mają adresy prywatne, a my jako jego klienci postawimy sobie router (z NAT czy bez, wszystko jedno), to _nasze_ IP zewnętrzne będzie na interfejsie WAN routeru, a _nasze_ IP wewnętrzne będzie na interfejsie LAN routeru.

IP publiczne jest dopiero na interfejsie WAN routeru prowajdera.

im szybciej to ludzie zrozumieją, tym łatwiej im będzie szukać odpowiedzi na pytania jak w temacie, bo to NIE są synonimy.

cena IP publicznego jest w linku, który podałem w swoim poprzednim poście.


(fiesta) #6

Przeczysz sam sobie, skoro jesteśmy za natem (nawet w podsieci) to nie mamy IP ani publicznego ani zewętrznego, tylko wewnętrzne. Na zewnątrz widać tylko adres IP bramy a ilość podsieci (czy są czy ich nie ma )nie ma tu najmniejszego znaczenia.


(Mrooveq) #7

bzdura.

jeśli łączysz dwie sieci za pomocą routera - sprzętu, który ma dwa interfejsy - wewnętrzny (od sieci wewnętrznej) i zewnętrzny (od sieci zewnętrznej), to automatycznie ten sam sprzęt ma adres wewnętrzny i adres zewnętrzny NIE WAŻNE czy z puli publicznej czy z puli prywatnej.

np router brzegowy prowajdera też ma adresy zewnętrzne (do szkieletu) i wewnętrzne (do sieci prowajdera), ale wszystkie zazwyczaj z puli publicznych.

edit: podobnie ma się kwestia z adresami "routowalnymi" i "nieroutowalnymi" - teoretycznie każdy adres jest "routowalny", bo można go przepuścić przez odpowiednio skonfigurowany router. niestety potocznie (I BŁĘDNIE) przyjęło się, że "nieroutowalne" są adresy z puli adresów prywatnych.

polecam rfc1466 i rfc3330

jak dla mnie OT i EOT.


(Golden Finger) #8

Jakby nie patrzeć, publiczny adres IP to taki, który można widzieć z zewnątrz i o jako takim można spokojnie mówić adres IP zewnętrzny.

Adres IP, którego nigdy (póki co) nie zobaczysz na zewnątrz, to adres wewnętrzny z puli adresów prywatnych RFC 1918 i o nim spokojnie można mówić adres wewnętrzny.

To co opisujesz po "bzdura" nie odzwierciedla tego, co jest, a co nie jest adresem zewnętrznym czy wewnętrznym, a raczej opisujesz to dość pokrętnie i jestem pewien, że mało kto jest w stanie zrozumieć ten opis i adresowania sieci.

Dostawca nie marnuje adresów publicznych-zewnętrznych na adresowanie wewnętrznych sieci LAN. Zawsze do adresowania LAN korzysta z prywatnej puli i NAT (ang. Network Address Translation), po to też powstał NAT, by móc połączyć z WAN większą ilość hostów. Jak jest adresowany Router u dostawcy na interfejsach, zależy od danego dostawcy. Routery są dobrym sposobem na łączenie wielu sieci LAN i interfejs, jak to opisałeś, zewnętrzny czyli serial, wcale nie musi być adresowany adresem publicznym, kiedy wykorzystuje je tylko do połączeń sieci lokalnych. Temat jest złożony i wiele by o tym pisać.

Poczytaj artykuł RFC 1918. Nie jest błędem mówienie o nieroutowalnych adresach, ponieważ odnosi się to do prywatnych puli adresów, które nie są routowlne w rozległych sieciach WAN i, może ostrożnie, ale jednak można o nich tak mówić.

Widać, że jesteś „natłuczony” wiedzą, ale waż na słowa, a szczególnie na sposób opisywanych rzeczy, postaraj się pisać zrozumiale dla wszystkich, a w szczególności dla tych, którzy nie mają tak rozległej wiedzy jak Ty.

Im szybciej z tym się oswoisz, że są to synonimy i nie popełniamy błędu wyrażając się w ten sposób, tym lepiej dla nas wszystkich. :slight_smile:

Pozdrawiam :okulary:


(Mrooveq) #9

punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. w zależności od której strony popatrzysz na router (dla niewiedzących - pudełko łączące przynajmniej dwie podsieci o różnych adresach) to z różnych stron będziesz miał wnętrze i zewnętrze.

jeśli patrzymy z klatki schodowej na drzwi mieszkania, to widzimy ich zewnętrzną stronę, bez względu na numer na nich napisany (publiczny - na który listonosz dostarcza listy; czy prywatny - jeśli ktoś sobie ponumeruje drzwi w bloku po swojemu).

jeśli prowajder przypisze nam na zewnętrznym interfejsie adres publiczny, to nadal będzie to adres wewnętrzny z jego sieci.

jeśli jednak prowajder stosuje brzydsze rozwiązanie, polegające na przypisaniu na swoim routerze wykupionego przez nas adresu, a nam przekierowaniu wszystkich pakietów na adres naszego interfejsu (binat), to dalej mamy prywatny adres, ale nasz komputer jest widoczny z zewnątrz.

może popełniłem skrót myślowy, mówiąc o średnich i dużych dostawcach, tzn takich, którzy oprócz połączenia z Internetem (WAN) i klientami (i ich LANami) posiadają jeszcze swój szkielet o zasięgu np miejskim (MAN - Metropolitan Area Network). polityka zarządzania przyznaną pulą adresów publicznych zależy od danego dostawcy i znam bardzo dużo przykładów dostawców adresujących szkielet publicznymi adresami.

nie generalizuj aż tak, bo nie zawsze. jeśli dostawca hojnie przydziela publiczne IP, choć zdarza się to coraz rzadziej, to nie ma takiej potrzeby.

dlaczego akurat serial? możliwości jest więcej.

one są routeowalne, ale nie są routeowane.

w tym kraju na szczęście jeszcze (i miejmy nadzieję, że jak najdłużej) każdy może mówić co chce (również na szczęście w pewnych granicach) i może nazywać krowę koniem, ale niech się nie dziwi, że nie znajdzie dojnego konia.

wracając do dojnego konia - dziwnym trafem google podaje dużo bardziej przydatne wyniki wyszukiwania przy haśle "publiczny" niż "prywatny" adres IP. po zadaniu zapytania odpowiedź na pytania "czy można" i "za ile" mamy jako pierwsze w wynikach.

całkowicie analogicznie wygląda sytuacja z innymi prowajderami.


(fiesta) #10

I tu jest pies pogrzebany. Generelanie każdy przeciętny użytkownik komputera myśli o tym jak IP widziane jest na "świecie" i z tego punktu ocenia posiadane IP. Pozostałe dywagacje pozostawmy dla specjalistów zajmujących się daną siecią, bo tylko dla nich jest istotne takie rozróżnienie. Na przykład autor tej publikcji:

uznał obydwie nazwy za tożsame.

8)