Zmoczona klawiatura - do wyrzucenia?


(Ysdbfrwe) #1

Witajcie

Wylało mi się trochę klejącego wina na klawiaturę mojego Della. Szybko wyłączyłem, wysuszyłem, podłączyłem, nie działał tylko klawisz "w". Ściągnąłem go i popryskałem na niego i pod tą gumkę wody. Nic nie pomogło. Zanurzyłem połowę klawiatury w ciepłej wodzie, wysuszyłem, cała nie działa, ehh :evil:

Są jeszcze jakieś szanse, czy będę musiał wydać stówę na nową?


(Bogna2009) #2

rozkręć, przeczyść, złóż i będzie działać jeśli wina nie było za dużo.

Tak czy inaczej nowa klawiatura do nabycia już od 9zł więc nie jest to fortuna :wink:


(Patryk94) #3

Wątpie czy zadziała, ale możesz spróbować wyczyścić każdy klawisz osobno o ile ci się chce. Kupno nowej klawiatury nie jest zbyt drogie :slight_smile:


(Kalin 93) #4

Chodzi tu o klawiature laptopa :wink:


(Maney691) #5

Ściągnij klawisze wokół W, tylko ostrożnie, oczyść pędzelkiem z wszelkich zanieczyszczeń na sucho, załatw sobie coś takiego, spryskaj, poczekaj aż odparuje i wtedy sprawdź. Jeżeli to nie pomoże to zostaje albo cierpliwie rozkręcać połowę laptopa żeby dostać się do klawiatury, albo oddaj go do serwisu.


(crom) #6

Chyba nie laptopowa. :wink:


(Bogna2009) #7

Zgadza się crom - też mi coś tu nie pasuje ?

kalin93 to było pytanie czy stwierdzenie ?


(Ulisses32k) #8

Mnie kiedyś do zwykłej klawiatury (PS/2) wlała się trochę herbata. Na początku niby działało, ale gdy minęło pół dnia przestały działać 2 rzędy klawiszy. Rozkręciłem, wyczyściłem i nic. Wziąłem miernik i okazało się że herbata wyżarła w 2-ch miejscach z 1mm ścieżki, które były z sitodruku, na folii... Kleju przewodzącego nie miałem, ale olśniło mnie, aby spróbować zarysować uszkodzony fragment ołówkiem (grafit przewodzi) i udało się, :slight_smile: Klawiatura działa już pół roku. Tylko nie wiem, czy to się da z każdym ołówkiem, gdyż są o różnej twardości, a ja miałem typu HB.


(Mirekgw) #9

ja czyściłem po wylaniu kawy z cukrem wszystkie klawisze po kolej przez kilka godzin , w winie też jest cukier który to wszystko skleił . Więc bez paniki i do roboty jak nie chcesz wyrzucać będzie to bardzo pracochłonne wyciągnąć każdy klawisz porządnie wymyć i kilka razy wypłukać i na pewno będzie działać.


(Tomj) #10

rozkręć i wymyj benzyną estrakcyjną i dobrze wysusz -będzie ok


(Ysdbfrwe) #11

Dzięki za odpowiedzi, podniosły mnie na duchu :slight_smile:

Tak, chodzi o klawiaturę laptopową, już sprawdzałem, ceny ponad 100zł.

Wydawało mi się, że cała powinna być wykonana z materiałów wodoodpornych, tzn. że będzie brak takiego przewodzenia, o którym pisze ulisses32, na sitodruku, czy innych materiałach mogących łatwo się uszkodzić pod wpływem wilgoci.

Wczoraj wieczorem nie działały wszystkie klawisze, dziś działa kilka, więc chyba jest szansa naprawienia...

Ale problem w czym innym: klawiatura nie działa po zamoczeniu w wodzie, a nie po wylaniu wina.... Może woda nie wyparowała do końca?

Dodam, że trackpoin działa, strzałki w górę i dół bez wciśniętego Fn rozjaśniają i ściemniają ekran.

Czy ktoś naprawiał w ten sposób klawiaturę od laptopa? Widzę, że moja składa się nijako z czterech warstw: klawiszy; jakby czarnej plastikowej siatki, do której są przyczepione gumki; szkieletu metalowego; i przezroczystej folii. Jeśli coś jest nie tak, to pod tą czarną siatką, i wobec tego musiałbym ściągnąć wszystkie klawisze z lewej strony, aby podnieść tą siatkę i dostać się do "w" (chociaż wydaje mi się, że problem nie jest związany już tylko z "w" - może woda uszkodziła jakiś mostek?)

-- Dodane 04.01.2010 (Pn) 21:03 --

Oznajmiam, że klawiatura naprawiła się sama... Wczoraj wieczorem działała 1/4 klawiszy, dziś rano wszystkie prócz Shift+z, teraz wszystkie. Ciekawe, bo przez pierwsze dwa dni wiele godzin suszyłem ją nad grzejnikiem i suszarką, co nie przynosiło żadnych rezultatów. Dziwne, ale okazuje się, że czasem warto poczekać.

Jedynym defektem okazały się ubytki w ubytkach w naklejonych literach :confused: